Sprzedaż tych zniczy skoczyła o 46%. Polacy pokochali nowy trend na cmentarzach
Tegoroczne Wszystkich Świętych pokazuje wyraźną zmianę w tym, co Polacy niosą na groby. Z danych platformy sprzedażowej ERLI wynika, że wieloletnie panowanie klasycznych zniczy parafinowych powoli dobiega końca, a na prowadzenie wychodzą rozwiązania nowoczesne. Kupujący coraz chętniej sięgają po produkty, które wystarczają na wiele sezonów, i to właśnie oni przestawiają układ sił na rynku artykułów nagrobnych.
Między 1 września a 19 października 2026 roku znicze solarne i LED odpowiadały już za 36,3% wartości sprzedaży artykułów nagrobnych na ERLI. To wystarczyło, by prześcignąć tradycyjne znicze z wkładami, które zatrzymały się na 31,1%. Skala zmiany robi wrażenie, gdy spojrzeć wstecz: rok wcześniej nowoczesne modele miały około 25,5% udziału, a w 2024 roku zaledwie 19,3%.
Dynamiczny wzrost sprzedaży i większe koszyki zakupowe
Najszybciej rośnie sprzedaż zniczy solarnych. W zestawieniu z tym samym okresem 2025 roku ich wartość skoczyła o blisko 46%, a liczba zamówień z tymi produktami o niemal 37%. Rosną też kwoty na paragonach. W 2026 roku klienci ERLI wydawali średnio 142 zł na jedno nagrobne zamówienie, rok wcześniej było to 131 zł. Co ciekawe, liczba kupowanych rzeczy się nie zmieniła i wyniosła około 3−4 sztuki na zamówienie. To znak, że ludzie nie kupują więcej, tylko sięgają po droższe i trwalsze modele.
Zmianę komentuje Dominika Maciejewska, dyrektorka ds. marketingu w ERLI. Jak zaznaczyła w ciągu zaledwie dwóch lat sposób kupowania zniczy przez Polaków zmienił się nie do poznania.
Tradycyjny znicz i płomień, który symbolizuje pamięć o naszych bliskich, wciąż mają dla nas szczególne znaczenie. Jednak coraz większą rolę przy wyborze odgrywają również trwałość i czas świecenia − mówi.
Jak dodaje, modele solarne i LED z alternatywy stały się dziś jednym z głównych wyborów przed Wszystkimi Świętymi.
Technologia solarna zapewnia wielomiesięczne działanie
Powód tego zwrotu jest prosty − wygoda i długi czas działania.
To jest bardzo trwała technologia. Zamontowane w środku panele solarne zbierają światło w ciągu dnia i przetwarzają je na energię, która następnie zasila akumulator umieszczony w wiatrochronie. Po zmroku automatycznie włącza się dioda LED, która imituje płomień − tłumaczył w rozmowie z WP Finanse Łukasz Urbański, właściciel firmy zniczefenix.pl.
Marzena Gala z firmy Lamp-Art dzieliła z kolei znicze solarne na dwa typy: zmierzchowe, uruchamiane po zapadnięciu zmroku dzięki czujnikowi światła, oraz całodobowe, świecące nieprzerwanie.
Mamy modele, które działają nawet do trzech lat. Te zmierzchowe zazwyczaj świecą około roku − dodawała.
Dzięki czujnikom zmierzchu znicze solarne są praktycznie bezobsługowe, bo nie trzeba wymieniać wkładów, przez co uchodzą też za bardziej ekologiczne.
Nowe kanały sprzedaży i pragmatyzm konsumentów
Zmienia się również to, gdzie kupujemy znicze. Tradycyjne stragany tuż przy cmentarzach mają dziś coraz silniejszą konkurencję w postaci supermarketów i sklepów internetowych. Klasyczny znicz parafinowy wciąż pozostaje największą pojedynczą kategorią i odpowiada za 31,1% rynku, ale segment solarny i LED w zaledwie dwa lata urósł aż o 17 punktów procentowych.
Branża nie ma wątpliwości, że tradycyjny płomień wciąż jest dla Polaków ważny. Gdy jednak brakuje czasu, liczy się przede wszystkim wygoda, czyli znicz trwały i odporny na pogodę.
