biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Handel > Wszystkich Świętych 2026. Tyle Polacy wydadzą na chryzantemy
Julia Czwórnóg
Julia Czwórnóg 26.10.2026 17:11

Wszystkich Świętych 2026. Tyle Polacy wydadzą na chryzantemy

Wszystkich Świętych 2026. Tyle Polacy wydadzą na chryzantemy
Fot. oceane2508, Getty Images/Canva

Tradycja odwiedzania nekropolii na początku listopada co roku wystawia domowe budżety Polaków na poważną próbę. Choć przygotowania do Wszystkich Świętych wydają się stałym elementem jesieni, tegoroczne stawki potrafią zaskoczyć nawet zapobiegliwych konsumentów. Zanim ruszy fala nekropolijnych zakupów, warto poznać rynkowe realia.

Przełom października i listopada to w polskim handlu okres absolutnie wyjątkowy, generujący obroty liczone w setkach milionów złotych. Przygotowanie grobów bliskich wiąże się z koniecznością poniesienia sporych wydatków, na które składają się nie tylko środki czyszczące czy znicze, ale przede wszystkim żywa roślinność.

Polacy przygotowują się na Wszystkich Świętych 2026

Wokół nekropolii błyskawicznie wyrasta wtedy specyficzny ekosystem handlowy, rządzący się własnymi prawami popytu i podaży. Wielu konsumentów pamięta jeszcze czasy, gdy doniczkę dorodnych kwiatów można było nabyć za symboliczną kwotę wrzuconą do puszki lokalnego ogrodnika.

Dziś struktura kosztowa branży ogrodniczej wygląda zupełnie inaczej, co bezpośrednio przekłada się na ostateczne oferty dla klientów. Zmiany klimatyczne, wahania temperatur w szklarniach oraz zmienne koszty logistyki sprawiają, że producenci kalkulują marże ze szczególną ostrożnością.

Czy oznacza to, że za świąteczny wystrój zapłacimy w tym sezonie krocie? Wszystko zależy od przyjętej strategii zakupowej oraz wiedzy o tym, jak funkcjonuje ten specyficzny segment rynku.

Wszystkich Świętych 2026. Tyle Polacy wydadzą na chryzantemy
Fot. ARKADIUSZ ZIOLEK/East News

Według szacunków branżowych w okresie Wszystkich Świętych na polskich grobach ląduje kilkadziesiąt milionów doniczek z kwiatami. Tak potężna skala sprawia, że walka o portfele konsumentów zaczyna się na długo przed pierwszym listopada.

Największe sieci handlowe traktują ten asortyment jako tak zwany produkt przyciągający , czyli towar sprzedawany z minimalną marżą w celu zwabienia klientów do placówki, co całkowicie zaburza tradycyjne relacje cenowe.

Równocześnie małe gospodarstwa ogrodnicze muszą konkurować jakością i trwałością oferowanych odmian, aby utrzymać się na powierzchni. Konsumenci stają więc przed klasycznym dylematem: postawić na promocje w wielkich sieciach czy zaufać doświadczeniu lokalnych hodowców, którzy od pokoleń dostarczają rośliny na przycmentarne stoiska.

Na co zwrócić uwagę przy zakupie chryzantem?

Różnice w cennikach między poszczególnymi punktami handlowymi potrafią wywołać spory zawrót głowy. Zanim jednak wyciągniemy portfel, warto przyjrzeć się kondycji samej rośliny, bo pozorna oszczędność potrafi szybko okazać się chybioną inwestycją.

W dyskontach i wielkopowierzchniowych marketach najmniejsze egzemplarze pojawiają się w cenach rzędu 5-8 zł, co z perspektywy domowego budżetu brzmi nadzwyczaj kusząco.

Niestety, niska stawka nierzadko wynika ze specyficznych warunków dystrybucji. Rośliny tygodniami przebywają w ogrzewanych halach sklepowych, przy sztucznym oświetleniu i ograniczonym dostępie do świeżego powietrza.

W efekcie kwiat trafiający z ciepłego marketu wprost na przymrozki cmentarnej kwatery przeżywa szok termiczny, więdnąc zaledwie po kilkudziesięciu godzinach od zakupu.

Wszystkich Świętych 2026. Tyle Polacy wydadzą na chryzantemy
Fot. jtyler/Getty Images/Canva

Dlatego doświadczeni ogrodnicy radzą, by przed podjęciem decyzji dokładnie ocenić stan liści oraz bryły korzeniowej. Zdrowy okaz charakteryzuje się soczyście zielonymi, jędrnymi liśćmi pozbawionymi brunatnych plam, a podłoże w doniczce powinno być stale lekko wilgotne, lecz nigdy przelane.

Najbardziej odporne na kaprysy listopadowej aury okazują się odmiany drobnokwiatowe oraz formy kuliste. Posiadają one zwartą budowę pędów, dzięki czemu dzielnie znoszą porywisty wiatr, zacinający deszcz oraz poranne spadki temperatur poniżej zera.

Zamiast w pełni rozwiniętych płatków warto wybierać egzemplarze z przewagą zamkniętych, sprężystych pąków. Taka roślina rozkwitnie stopniowo i przetrwa na mogile nawet do końca listopada. Zakupów nie trzeba odkładać na ostatnią chwilę; wystarczy przechować doniczkę przez kilka dni w jasnym, nieogrzewanym pomieszczeniu, pilnując umiarkowanego podlewania. Ile kosztują chryzantemy w 2026 roku?

Zobacz też: Biedronka mocno obniża ceny. Niektóre produkty nawet 90 proc. taniej

Ceny chryzantem w 2026 roku

Aktualna mapa wydatków pokazuje wyraźne rozwarstwienie stawek w zależności od gabarytów i miejsca pochodzenia rośliny. Analiza ofert wskazuje, że ceny chryzantem w 2026 roku zależą przede wszystkim od średnicy doniczki, stopnia rozkrzewienia oraz wybranej odmiany.

Za skromne doniczki o średnicy od 14 do 17 centymetrów trzeba obecnie zapłacić od 10 do 18 zł, podczas gdy średniej wielkości okazy w pojemnikach 19-21 cm kosztują od 19 do 30 zł. Prawdziwie okazałe, gęste rośliny w doniczkach liczących 25-27 centymetrów to wydatek rzędu 27-40 zł.

Na szczycie drabinki cenowej plasują się tradycyjne, efektowne chryzantemy wielkokwiatowe, których pojedyncze donice wyceniane są w granicach 40-50 zł. W marketach ceny startują już od poziomu 5-10 zł za formaty miniaturowe, dochodząc do 20-40 zł za partie oznaczane jako towar premium.

Czy zakupy bezpośrednio u ogrodnika oznaczają oszczędność? Gospodarstwa ogrodnicze stanowią doskonały kierunek zwłaszcza wtedy, gdy potrzebujemy większej liczby doniczek do udekorowania kilku rodzinnych grobowców.

Choć u producenta za duży, dekoracyjny okaz zapłacimy zwykle 30-40 zł, otrzymujemy w zamian towar zahartowany i przystosowany do chłodów, co w ostatecznym rozrachunku chroni nas przed koniecznością powtórnych zakupów.

Na placach targowych i przycmentarnych straganach stawki bywają nieco wyższe z uwagi na doliczaną marżę pośredników i wysokie opłaty placowe, ale kupujący zyskuje pełną swobodę wyboru i możliwość bezpośredniej weryfikacji zdrowia rośliny. Tegoroczne wydatki nie muszą zrujnować portfela, jeśli racjonalnie połączymy kalkulację ceny z oceną biologicznej odporności kwiatów.

Nie przegap nowości, obserwuj nas w Google Discover
Obserwuj
Julia Czwórnóg
O autorze
Julia Czwórnóg
Redaktor BiznesINFO

Redaktorka portalu Biznes Info. Absolwentka Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej oraz Produkcji Medialnej na Uniwersytecie Marii-Curie Skłodowskiej w Lublinie. Specjalizuje się w tematyce gospodarczej, ekonomicznej oraz informacyjnej, od 2 lat zdobywa doświadczenie redakcyjne w portalach BiznesInfo, RolnikInfo oraz Goniec.

Obszary specjalizacji: Finanse, biznes, rynek pracy, gospodarka, polityka, ekologia, zagadnienia społeczne. Prywatnie miłośniczka tenisa ziemnego i pieczenia.
Do osiągnięć redaktorki należy praca w telewizji akademickiej, gdzie tworzyła autorskie newsy i reportaże związane z bieżącymi wydarzeniami na uczelni.

Zobacz wszystkie artykuły autora >
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: