Biedronka testuje nowy układ sklepu. Projekt 7Biek wzbudza zainteresowanie
Siewierz znów elektryzuje branżę handlową, a polscy konsumenci mogą obserwować narodziny kolejnego rynkowego trendu. Na elewacji dawnej, tradycyjnej placówki przy lokalnym rynku zawisło nowe, tajemnicze logo. Zmiana wydaje się kosmetyczna, jednak decyzja właściciela największej sieci dyskontów w Polsce sugeruje coś znacznie głębszego niż zwykły lifting elewacji.
Cicha zmiana szyldu w śląskim Siewierzu błyskawicznie przyciągnęła uwagę analityków rynku detalicznego. Dotychczasowy sklep ustąpił miejsca placówce o nazwie 7Biek, a nowe logo, mimo zachowania charakterystycznej żółto-czerwonej kolorystyki, zwiastuje istotną zmianę strategii. Rejestracja tego znaku towarowego w Urzędzie Patentowym przez spółkę Jeronimo Martins Polska, właściciela marki Biedronka, nie pozostawia wątpliwości co do biznesowego wymiaru całego przedsięwzięcia.
Zaskakujący wariant Biedronki pojawił się w polskim mieście
Mieszkańcy Siewierza, dopytywani o wrażenia, zwracają uwagę na odmienną aranżację wnętrza: ciągi komunikacyjne stały się szersze, zagęszczenie palet w alejkach wyraźnie spadło, a tradycyjny natłok krzykliwych etykiet promocyjnych ustąpił miejsca bardziej stonowanej prezentacji asortymentu.
Przedstawiciele sieci Biedronka potwierdzają, że placówka w województwie śląskim to unikalny projekt pilotażowy, służący weryfikacji nowych rozwiązań architektonicznych i sprzedażowych.
Wygląda na to, że lider rynku testuje format, który ma znacząco podnieść komfort zakupowy, szczególnie całokształt wrażeń i odczuć konsumenta podczas wizyty w sklepie, odpowiadając na narastające od lat narzekania klientów na zastawione aleje.
Czy odejście od klasycznego, dyskontowego chaosu na rzecz przejrzystej ekspozycji okaże się nowym standardem w polskim handlu? Skąd w ogóle pomysł na przetestowanie takiego układu akurat pod nowym szyldem?
Czym jest Biedronka 7Biek?
Odpowiedzi należy szukać w równoległym rozwoju projektu Biedronka Express BIEK, czyli usłudze z sektora cyfrowego handlu błyskawicznego oferującego dostawy produktów spożywczych w kilkanaście minut.
Usługa ta, obecna na polskim rynku już od pięciu lat, stała się fundamentem cyfrowej transformacji portugalskiego giganta. Biznes ten rozwija się dwutorowo. Z jednej strony opiera się na 30 wyspecjalizowanych magazynach zamkniętych dla klientów z ulicy, służących wyłącznie do kompletacji zamówień internetowych, rozsianych po 16 największych aglomeracjach.
Z drugiej strony e-commerce Biedronki wykorzystuje niemal 800 standardowych sklepów stacjonarnych, z których kurierzy dostarczają zakupy prosto do drzwi zamawiających. Integracja logistyki cyfrowej z fizyczną infrastrukturą pozwala realizować ponadprzeciętne wolumeny sprzedażowe.

Zastrzeżenie nazwy 7Biek wskazuje na próbę przeniesienia ergonomii oraz błyskawicznego układu produktów znanego z dedykowanych aplikacji wprost do świata tradycyjnych zakupów stacjonarnych. Spekulacje branżowe idą jednak jeszcze dalej, wskazując na cyfrę siedem w nazwie.
Część ekspertów dopatruje się w tym zapowiedzi dążenia do uruchomienia placówek działających przez siedem dni w tygodniu, np. w oparciu o model franczyzowy lub rozwiązania autonomiczne, choć na ten moment sklep w Siewierzu funkcjonuje standardowo od poniedziałku do soboty.
Zobacz też: Nowy lider drożyzny w polskich sklepach. Ceny tych produktów wzrosły aż o 6,7 proc.
Jeronimo Martins testuje format 7Biek
Próba stworzenia hybrydowego formatu łączącego atuty szybkiego handlu cyfrowego z wygodnym sklepem osiedlowym wpisuje się w szerszy plan ekspansji holdingu. Portugalski detalista zakończył 2025 rok z imponującym wynikiem 3882 działających sklepów nad Wisłą.
Zgodnie z oficjalnymi zapowiedziami zarządu, tempo inwestycyjne nie zwalnia - w samym 2026 roku sieć planuje powiększyć swój stan posiadania o co najmniej 120 placówek netto. Oznacza to, że jeszcze przed końcem bieżącego roku Biedronka przekroczy symboliczną i nieosiągalną dotąd dla konkurencji barierę 4000 punktów handlowych w Polsce.
Testy nowego układu funkcjonalnego w Siewierzu pokazują, że przy tak ogromnej skali proste wyczerpanie tradycyjnego formatu dyskontowego wymusza poszukiwanie nowych ścieżek wzrostu.
Jeżeli testy układu 7Biek przyniosą oczekiwane wskaźniki rentowności, polscy konsumenci mogą być świadkami największej reorganizacji przestrzeni handlowej ostatnich lat.