Polska spółka w nowych aktach Epsteina. Na rok przed śmiercią przyniosła mu gigantyczny zysk
Kiedy światło dzienne ujrzały kolejne akta dotyczące Jeffreya Epsteina, nikt nie spodziewał się, że pośród nazwisk polityków, celebrytów i naukowców, pojawi się polski akcent. Amerykański milioner, którego życie zakończyło się w cieniu gigantycznego skandalu, w pewnym momencie miał zainteresować się polską spółką.
- Kolejny polski akcent w aktach Epsteina
- Co łączyło Jeffreya Epsteina z polskim gigantem?
- Tyle Epstein zarobił na akcjach CD Projekt
Kolejny polski akcent w aktach Epsteina
Sprawa Epsteina od lat elektryzuje opinię publiczną, ale najnowsze dokumenty opublikowane przez amerykański Departament Stanu rzucają zupełnie nowe światło na jego finansowe imperium. To nie były tylko luksusowe nieruchomości i prywatne wyspy – to była skomplikowana sieć powiązań kapitałowych, która sięgała znacznie dalej, niż ktokolwiek przypuszczał. W gąszczu korespondencji i wyciągów bankowych natrafiono na ślad, który prowadzi nawet do Polski.
Dla postronnego obserwatora obecność polskiej spółki w portfelu Epsteina może być szokiem, jednak w świecie wielkich finansów kapitał szuka ujścia tam, gdzie widać największy potencjał wzrostu. W tamtym okresie CD Projekt był na ustach wszystkich inwestorów – nie tylko w Europie, ale i za oceanem. Polska firma stała się globalną marką, a jej akcje były synonimem sukcesu w branży gamingowej. Jak się okazuje, Epstein doskonale zdawał sobie sprawę z tej „hossy” – czyli okresu długotrwałych wzrostów cen papierów wartościowych – i postanowił na niej zarobić.
Co łączyło Jeffreya Epsteina z polskim gigantem?
Kluczowe informacje zawarte w aktach wskazują, że Epstein interesował się polskim deweloperem gier na rok przed swoją śmiercią. To był moment, w którym CD Projekt grzał się w blasku sukcesu swoich produktów i budował gigantyczne oczekiwania wobec nadchodzących. Z ustaleń wynika, że amerykański milioner nie tylko śledził poczynania spółki, ale aktywnie grał jej akcjami. I to z ogromnym sukcesem. Firma istnieje od lat 80. XX w. i od tego czasu brylowała pod różnymi nazwami.

Tyle Epstein zarobił na akcjach CD Projekt
Z akt ujawnionych przez „Gazetę Wyborczą” wyłania się obraz precyzyjnie zaplanowanych ruchów giełdowych. Epstein nie działał po omacku – w sprawę zaangażowany był jego prywatny bankier, Paul Barrett. Korespondencja z 2018 roku odsłania kulisy zakupu 20 tysięcy akcji CD Projektu po cenie 120 zł za sztukę. Niedługo potem milioner zdecydował się na częściową sprzedaż, gdy kurs podskoczył do 165 zł. Łącznie Barrett w imieniu swojego klienta przeprowadził dziewięć takich operacji.
Co ciekawe, Epstein wykazał się dużą nieustępliwością w zarządzaniu tym portfelem. W jednym z maili wydał kategoryczne polecenie natychmiastowej sprzedaży akcji, ignorując sugestie doradców, by wstrzymać się z tym ruchem. Intuicja – lub po prostu chęć szybkiego „wyjścia z inwestycji” – opłaciła się. Bankier potwierdził później w mailu, że łączny zysk z tych transakcji wyniósł oszałamiające 648 894 dolary. Stanowiło to aż 44 proc. całkowitego zysku wygenerowanego na tamtym odcinku działalności finansowej Epsteina.