biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Energetyka > Polacy zapłacą za wojnę na Bliskim Wschodzie. Ekspert ostrzega: "Widzimy skok cen gazu na giełdzie"
Anna  Badurska
Anna Badurska 04.03.2026 13:30

Polacy zapłacą za wojnę na Bliskim Wschodzie. Ekspert ostrzega: "Widzimy skok cen gazu na giełdzie"

Polacy zapłacą za wojnę na Bliskim Wschodzie. Ekspert ostrzega: "Widzimy skok cen gazu na giełdzie"
Fot. Gemini

Amerykańsko-izraelski atak na Bliskim Wschodzie wywołał prawdziwe trzęsienie ziemi na globalnych rynkach. Choć konflikt toczy się tysiące kilometrów stąd, jego finansowe skutki lada moment uderzą w kieszenie każdego Polaka. 

Eksperci nie mają złudzeń – nadchodzące tygodnie przyniosą bardzo bolesne niespodzianki dla kredytobiorców, kierowców i osób robiących codzienne zakupy. Na teN temat rozmawialiśmy ze znanym analitykiem sektora energetycznego - Wojciechem Jakóbiakiem.

  • Szok na globalnych rynkach surowców wywołuje lawinę nieuniknionych podwyżek
  • Konsekwencje poniosą bezpośrednio miliony polskich rodzin spłacających kredyty i kupujących podstawową żywność
  • Koszty wojny przerzucane są na raty, żywność oraz sprzęty codziennego użytku, o których rzadko myślimy w kontekście ropy

Światowy handel sparaliżowany? Sprawdzamy, czy nagle wszystko drożeje

Rozpoczęta w weekend interwencja zbrojna Stanów Zjednoczonych i Izraela w Iranie pociągnęła za sobą błyskawiczną reakcję rynków finansowych. Iran w akcie odwetu postanowił zablokować Cieśninę Ormuz, przez którą przepływa aż 30% ropy transportowanej drogą morską. Reakcja giełd towarowych była bezwzględna. Ropa Brent natychmiast podrożała o 7%, osiągając poziom 78 dolarów za baryłkę, a w szczytowych momentach przekraczała 82 dolary.

Inwestorzy z całego świata wpadli w panikę, co widać po masowym przepływie kapitału w kierunku tzw. bezpiecznych przystani. Złoto skoczyło do astronomicznego poziomu niemal 5400 dolarów za uncję. Ogromnym problemem stają się jednak konsekwencje dla dostaw gazu ziemnego. Rynki obawiają się długotrwałej blokady cieśniny, która odpowiada za 20% światowych dostaw skroplonego gazu LNG. To stwarza bezpośrednie ryzyko silnych wzrostów cen tego surowca.

Polacy zapłacą za wojnę na Bliskim Wschodzie. Ekspert ostrzega: "Widzimy skok cen gazu na giełdzie"
fot. Vahid Salemi/Associated Press/East News

Kogo uderzy ten kryzys? Ekspert ujawnia prawdę o rachunkach za gaz i kredytach

Polska gospodarka jest jak system naczyń połączonych ze światowymi rynkami. Bezpośredniego braku błękitnego paliwa w kaloryferach nie musimy się wprawdzie obawiać, ale bardzo mocno odczujemy inne skutki finansowe.

- Polska nie jest zagrożona przerwa dostaw LNG bo ma alternatywę a Katar obowiązek dostaw i rezerwy. Jednak już teraz skok cen gazu na giełdzie oddziałuje na różne sposoby na naszą gospodarkę - wyjaśnia Wojciech Jakóbiak, analityk sektora energetycznego z wieloletnim stażem.

Zaznacza on wyraźnie, że fizyczny brak surowca nam nie grozi:

- Polska ma szereg kontaktów długoterminowych a Katar ma także obowiązek wywiązać się z umowy więc może sam szukać ładunków w razie problemów z dostawami których jeszcze nie ma.

Czy w takim razie Urząd Regulacji Energetyki (URE) lada moment zatwierdzi nam wyższe rachunki za ogrzewanie domów i gotowanie obiadu? Zapytany o to ekspert studzi panikę, ale przestrzega przed optymizmem.

- Nie wiadomo, kryzys musiał by trwać dłużej. Zróżnicowane źródła dostaw to najlepsza gwarancja bezpieczeństwa ale ceny kształtują się globalnie - tłumaczy portalowi Wojciech Jakóbiak.

Nawet jeśli rachunki za gaz w kuchenkach drastycznie nie wzrosną z dnia na dzień, giełdowy skok cen od razu uderza w produkcję nawozów sztucznych, do których niezbędny jest tani gaz. Drogie nawozy to wyższe koszty dla rolników. Efekt? Za kilka miesięcy w sklepach drastycznie podrożeje chleb, warzywa i mięso.

Kolejny potężny cios wymierzony jest w tysiące polskich rodzin spłacających raty hipoteczne. Rynki zakładały do niedawna, że Rada Polityki Pieniężnej na najbliższym posiedzeniu obniży stopy procentowe. Ryzyko wycofania się z tej obietnicy rośnie z każdą godziną trwania konfliktu.

- Wojna to presja inflacyjna która może na przykład zniechęcić RPP do obniżki stóp - puentuje wprost analityk.

Ile zniknie z twojego portfela? Szokujące wyliczenia

Kapitał już zaczął uciekać z rynków wschodzących, takich jak nasz. W ubiegłym tygodniu kursy walut były wyjątkowo stabilne, ale wybuch wojny mocno osłabił polskiego złotego. Z analiz ekspertów wynika, że za amerykańskiego dolara przyjdzie nam wkrótce zapłacić powyżej 3,60 zł, a kurs franka szwajcarskiego zbliżył się już do poziomu 4,68 zł.

Gdyby blokada cieśniny przedłużała się miesiącami, czeka nas gospodarczy koszmar. Eksperci z mBanku przygotowali bezlitosne wyliczenia. Jeśli na światowych rynkach ropa naftowa podrożeje na stałe o 50 dolarów, to w grudniu 2026 roku inflacja w Polsce skoczy o dodatkowe 3,3 punktu procentowego, a zarazem wzrost naszego PKB skurczy się o 0,6 punktu procentowego. Krótko mówiąc: nasze pensje mocno stracą na wartości. W niektórych skrajnych scenariuszach rynkowych analitycy mówią o wystrzale cen baryłki ropy nawet do astronomicznych 140-200 dolarów, o ile Iran utrzyma blokadę morską.

3 rzeczy, które musisz zapamiętać o nadciągającym kryzysie

Wybuch wojny to nie tylko nagłówki w zagranicznych serwisach informacyjnych. To przede wszystkim realne i szybkie uderzenie w twoje finanse. Zamiast panikować, podsumujmy fakty, na które trzeba się przygotować:

  1. Zaskakująca drożyzna w sklepach: Błękitnego paliwa nam nie zabraknie, jednak jego potężne ceny na giełdach już teraz uderzają w producentów nawozów. Wyższe koszty produkcji rolnej to gwarancja, że nadchodzące miesiące przyniosą silne podwyżki na półkach z żywnością.
     
  2. Zamrożenie obniżek rat: Wizja szybkiego spadku kosztów kredytów hipotecznych oddala się z każdym wybuchem na Bliskim Wschodzie. Globalna presja inflacyjna daje Radzie Polityki Pieniężnej doskonały pretekst do utrzymania wysokich stóp procentowych.
     
  3. Osłabienie złotego: Inwestorzy uciekają do bezpiecznych walut, co błyskawicznie osłabia polskiego złotego. Droższy dolar i frank to droższe paliwo na stacjach, rosnące ceny elektroniki i wyższe koszty sprowadzanych z zagranicy towarów codziennego użytku.

Źródła: BiznesInfo, analizy rynkowe banków.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
emerytura
Upewnij się, że masz ten dokument w portfelu. Nie każdy wyrabia, a w razie wojny może uratować życie
Stacja paliw
Wielki wstrząs na stacjach w Polsce. Tyle płacimy za litr benzyny
Świadczenia dla rodziców
208 tys. zł jednorazowo za urodzenie dziecka zamiast 800 plus. Ministra rodziny zabiera głos
transport morski
Wielki paraliż na morzu. Porty zablokowane, utknęły dziesiątki statków
Iran
Chaos na Bliskim Wschodzie uderzy w gospodarkę. Widmo globalnej recesji
telefon z PRL
Arcytrudny quiz o PRL. To nie tylko długie kolejki i kartki na mięso. Sprawdź się
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: