biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Polska i Świat > Polacy borykają się z problemami z telewizją naziemną. Powód zakłóceń może wielu zaskoczyć
Julia Bogucka
Julia Bogucka 02.02.2026 18:43

Polacy borykają się z problemami z telewizją naziemną. Powód zakłóceń może wielu zaskoczyć

Polacy borykają się z problemami z telewizją naziemną. Powód zakłóceń może wielu zaskoczyć
Fot. gaiamoments/Getty Images/CanvaPro

Tegoroczny luty przywitał nas scenerią, w której meteorolodzy zapowiadali nadejście silnej fali mrozów. Podczas gdy służby drogowe toczą walkę z zaspami, a szkoły w wielu regionach kraju pozostają zamknięte, w zaciszu domowym ujawnia się kolejny, niespodziewany skutek ekstremalnych mrozów. Telewizory mogą tak się zachować, wiadomo, dlaczego.

  • Zimowa aura w całej Polsce
  • Telewizja naziemna ofiarą mrozów
  • To może się dziać z sygnałem telewizyjnym

Zimowa aura w całej Polsce

Luty 2026 roku zapisze się w historii polskiej meteorologii jako okres wyjątkowo gwałtownych zjawisk atmosferycznych, które sparaliżowały znaczną część kraju. Fala arktycznego powietrza, która wlała się nad Wisłę, przyniosła nie tylko malownicze krajobrazy, ale przede wszystkim realne zagrożenie dla stabilności infrastruktury krytycznej. Zamknięte szkoły w województwach wschodnich i południowych to zaledwie wierzchołek góry lodowej problemów, z jakimi mierzą się samorządy. Pękające rury wodociągowe, awarie sieci energetycznych pod naporem oblodzenia oraz paraliż komunikacji miejskiej stały się w ostatnich dniach naszą codziennością. W takim otoczeniu, gdzie walka toczy się o utrzymanie przejezdności dróg krajowych i ciągłości dostaw prądu, problemy z elektroniką użytkową mogą wydawać się trywialne. Jednak dla wielu Polaków telewizja pozostaje ważnym oknem na świat i istotnym źródłem informacji o bieżącej sytuacji.

Polacy borykają się z problemami z telewizją naziemną. Powód zakłóceń może wielu zaskoczyć
Fot. sunnychicka/Getty Images/CanvaPro

Ekstremalnie niskie temperatury wpływają destrukcyjnie nie tylko na stalowe szyny kolejowe czy asfalt, ale również na delikatną infrastrukturę telekomunikacyjną. Choć przywykliśmy sądzić, że to upały są wrogiem elektroniki, siarczysty mróz potrafi być dla niej równie bezlitosny. W warunkach, gdy termometry wskazują wartości znacznie poniżej minus dwudziestu stopni Celsjusza, materiały, z których wykonane są elementy sieci przesyłowych, zmieniają swoje właściwości fizyczne. Tworzywa sztuczne tracą elastyczność, stając się kruchymi jak szkło, a metale kurczą się, co prowadzi do naprężeń mogących zerwać połączenia elektryczne. To właśnie w tym szerszym kontekście infrastrukturalnego stresu, jakiemu poddana jest obecnie Polska, należy rozpatrywać problemy z odbiorem mediów, które teoretycznie nie powinny być zależne od warunków atmosferycznych w tak dużym stopniu, jak ma to miejsce w przypadku transportu kołowego.

Telewizja naziemna ofiarą mrozów

Telewizja naziemna wciąż pozostaje jedną z najpopularniejszych form konsumpcji treści wideo w Polsce, stanowiąc podstawowe źródło informacji dla niemal jednej trzeciej gospodarstw domowych. Po transformacji na standard DVB-T2/HEVC, która miała zapewnić wyższą jakość obrazu i dźwięku oraz szerszą ofertę programową, oczekiwania odbiorców względem niezawodności sygnału znacznie wzrosły. System ten, oparty na cyfrowej transmisji danych, jest teoretycznie bardziej odporny na zakłócenia niż dawna telewizja analogowa, jednak nie jest całkowicie uodporniony na skrajne warunki pogodowe. W przeciwieństwie do sygnału analogowego, który w przypadku słabszego odbioru po prostu "śnieżył”, sygnał cyfrowy działa w systemie zero-jedynkowym. Oznacza to, że albo mamy idealny obraz, albo, po przekroczeniu pewnego progu błędu, nie mamy go wcale. To zjawisko, nazywane w branży efektem klifu cyfrowego, jest szczególnie widoczne właśnie teraz, gdy mróz testuje wytrzymałość instalacji antenowych.

Polacy borykają się z problemami z telewizją naziemną. Powód zakłóceń może wielu zaskoczyć
Fot. Elnur/CanvaPro

Problemem rzadko jest sam nadajnik dużej mocy, gdyż te urządzenia są zazwyczaj dobrze zabezpieczone i monitorowane. Słabym ogniwem w starciu z zimą 2026 okazują się zazwyczaj instalacje odbiorcze po stronie użytkownika. Zewnętrzne przewody koncentryczne, często wystawione na działanie promieniowania UV przez wiele lat, pod wpływem gwałtownego spadku temperatury sztywnieją i pękają. Mikrouszkodzenia izolacji pozwalają wilgoci wniknąć do wnętrza kabla, gdzie woda zamarza, zwiększa swoją objętość i niszczy strukturę przewodu od środka, prowadząc do drastycznego wzrostu tłumienia sygnału. Co więcej, metalowe elementy anteny pod wpływem kurczenia termicznego mogą zmieniać swoją geometrię w stopniu wystarczającym do "rozstrojenia” układu. Przy tak precyzyjnej transmisji cyfrowej skutkuje to natychmiastowym pogorszeniem parametrów odbioru. Warto pamiętać, że miedź i aluminium, podstawowe metale stosowane w instalacjach, reagują na zmiany temperatury w sposób, który może poluzować złącza typu F, przerywając ciągłość obwodu elektrycznego dokładnie w momencie, gdy najbardziej potrzebujemy dostępu do informacji.

Zobacz też: Masz telefon? Zapłacisz. Nowe przepisy uderzą w miliony Polaków

To może się dziać z sygnałem telewizyjnym

Paradoksalnie, przyczyny problemów z odbiorem telewizji w czasie mroźnych wyżów atmosferycznych nie zawsze leżą po stronie uszkodzeń mechanicznych. Zima to czas specyficznych zjawisk w troposferze, które mają bezpośredni wpływ na rozchodzenie się fal radiowych. Przy bardzo wysokim ciśnieniu i niskiej temperaturze powietrze staje się bardziej przejrzyste dla fal elektromagnetycznych, co może prowadzić do zjawiska zwanego duktem troposferycznym. Sygnał z odległych nadajników, który normalnie zanikałby po kilkudziesięciu kilometrach, w takich warunkach potrafi wędrować na setki kilometrów, docierając do naszych anten z niespotykaną siłą. Choć brzmi to jak zaleta, w rzeczywistości cyfrowe dekodery “głupieją”, odbierając nakładające się na siebie sygnały z różnych źródeł na tej samej częstotliwości. Efektem jest chaos informacyjny, który tuner interpretuje jako błędy transmisji, objawiające się charakterystyczną ”pikselozą”, zacinaniem dźwięku lub całkowitym czarnym ekranem.

Innym, znacznie bardziej prozaicznym powodem awarii, jest oblodzenie samych elementów promieniujących anteny. Warstwa lodu lub zbitego śniegu osadzająca się na direktorach i dipolach zmienia ich charakterystykę elektryczną. Dla fal radiowych lód nie jest całkowicie przezroczysty, działa jak dielektryk, który przestraja antenę poza pasmo, na które została zaprojektowana. W efekcie nawet w pełni sprawna instalacja z nowym okablowaniem może stracić zdolność do poprawnego odbierania multipleksów. Eksperci z Instytutu Łączności wielokrotnie wskazywali, że w takich sytuacjach nerwowe przeszukiwanie pasma i ponowne strojenie telewizora jest najgorszym rozwiązaniem. Jeśli antena jest oblodzona lub uszkodzona przez mróz, zmiana ustawień w odbiorniku nie przywróci sygnału, a jedynie usunie z pamięci urządzenia zapisaną listę kanałów, utrudniając powrót do normalności, gdy pogoda wreszcie odpuści. W obliczu tak ekstremalnej zimy jak obecna, kluczowa staje się cierpliwość i świadomość, że technologia, choć zaawansowana, wciąż pozostaje bezradna wobec pierwotnych sił natury.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: