PKP ostrzega podróżnych. Za to dostaniesz nawet 2 tys. zł kary. Polacy nie mają pojęcia
Podróż pociągiem wielu osobom kojarzy się z wygodą, spokojem i rutyną. Tymczasem wystarczy jeden niepozorny błąd, by zwykły przejazd zamienił się w bardzo kosztowną lekcję. Kolej przypomina o zasadach, które obowiązują wszystkich pasażerów – również tych przekonanych, że „nic złego nie robią”. Niektóre z nich łamane są masowo, często zupełnie nieświadomie. Inne potrafią zaskoczyć nawet doświadczonych podróżnych. Gdzie czyhają pułapki i dlaczego lepiej dobrze znać regulamin, zanim ruszy pociąg?
- Kolej rządzi się swoimi prawami
- Strefy, ograniczenia i zachowania, które budzą wątpliwości
- Mandaty, interwencje i kwoty, które zaskakują pasażerów
Kolej rządzi się swoimi prawami
Podróżowanie pociągiem to dla wielu codzienność. Wsiadamy, zajmujemy miejsce, wyciągamy telefon, laptop albo książkę i traktujemy przestrzeń wokół siebie jak neutralne tło do własnych spraw. To jednak tylko pozory. Przewóz kolejowy działa w oparciu o ścisłe zasady, które regulują zachowanie pasażerów w każdym wagonie i na każdym etapie podróży.
Regulamin przewozów to nie krótka broszura, którą można przejrzeć w minutę. To obszerny dokument, w którym zapisano dziesiątki obowiązków i ograniczeń. Wielu podróżnych nigdy do niego nie zagląda, wychodząc z założenia, że zdrowy rozsądek wystarczy. Problem w tym, że subiektywne poczucie „normalnego zachowania” nie zawsze pokrywa się z zapisami przepisów.
Niektóre zakazy są oczywiste i powszechnie znane. Inne potrafią zaskoczyć nawet doświadczonych pasażerów, zwłaszcza tych, którzy często podróżują w długich trasach i traktują pociąg jak tymczasowe biuro lub miejsce spotkań. To właśnie w takich sytuacjach najłatwiej o przekroczenie granicy, której istnienia wiele osób nie jest świadomych. A konsekwencje mogą pojawić się szybciej, niż się spodziewamy.

Strefy, ograniczenia i zachowania, które budzą wątpliwości
Jednym z miejsc, które regularnie powoduje nieporozumienia, jest wagon restauracyjny. Dla części pasażerów to wygodna przestrzeń do pracy, rozmów czy spędzenia czasu w większym gronie. Tymczasem regulamin jasno określa, że nie jest to ogólnodostępna strefa wypoczynku, a miejsce przeznaczone do konkretnego celu.
Podobne kontrowersje dotyczą zachowań, które z pozoru wydają się błahe. Głośne rozmowy telefoniczne, odtwarzanie muzyki czy filmów bez słuchawek, a nawet spontaniczne formy rozrywki mogą zostać odebrane jako zakłócanie spokoju współpasażerów. W takich przypadkach obsługa pociągu ma prawo zareagować – najpierw upomnieniem, a później bardziej stanowczymi środkami.
Wątpliwości wzbudza również kwestia używek oraz korzystania z urządzeń elektronicznych. Część pasażerów nie zdaje sobie sprawy, że niektóre zachowania są całkowicie zakazane w całym składzie, niezależnie od miejsca czy pory dnia. Do tego dochodzą zasady dotyczące przewozu zwierząt, które – choć szczegółowe – bywają nagminnie ignorowane.
Na tym etapie wiele osób wciąż zakłada, że ewentualne konsekwencje ograniczą się do pouczenia lub niewielkiej opłaty. To właśnie to przekonanie sprawia, że czujność spada. Tymczasem dopiero dalsza część regulaminu pokazuje, jak daleko mogą sięgnąć skutki złamania przepisów.
Mandaty, interwencje i kwoty, które zaskakują pasażerów
Nieznajomość regulaminu PKP Intercity nie zwalnia z odpowiedzialności, a część naruszeń wiąże się z bardzo dotkliwymi karami finansowymi. Przewoźnik regularnie przypomina, że obowiązujące zasady mają zastosowanie do wszystkich pasażerów – niezależnie od długości trasy czy rodzaju pociągu.
Spożywanie alkoholu poza wyznaczonym miejscem, palenie – także przy użyciu e-papierosów i urządzeń typu IQOS – czy ignorowanie poleceń obsługi pociągów PKP Intercity to wykroczenia, które mogą skutkować mandatem. W standardowych przypadkach jego wysokość może sięgać kilkuset złotych, ale to nie jest górna granica.
Szczególnie surowo traktowane są sytuacje, w których dochodzi do zagrożenia bezpieczeństwa w pociągach PKP Intercity lub zakłócenia ruchu kolejowego. W nowoczesnych składach, zwłaszcza tych wyposażonych w czujniki bezpieczeństwa, uruchomienie systemów alarmowych może doprowadzić do zatrzymania pociągu. Wówczas konsekwencje finansowe dla sprawcy są wielokrotnie wyższe i mogą sięgnąć blisko 2 tys. złotych.

Na tym jednak nie koniec. Zakłócanie porządku, agresywne zachowanie czy niszczenie mienia w pociągach PKP Intercity traktowane są znacznie poważniej. Wandalizm nie jest już wykroczeniem, lecz przestępstwem, za które grozi odpowiedzialność karna, łącznie z karą pozbawienia wolności.
Równie precyzyjnie określone są zasady przewozu zwierząt w PKP Intercity. Brak odpowiednich zabezpieczeń, dokumentów lub biletu może skutkować dodatkowymi opłatami, a w skrajnych przypadkach – odmową dalszej podróży. Wyjątki przewidziano jedynie dla psów asystujących, co również jest jasno zapisane w regulaminie przewoźnika.
Podróż pociągami PKP Intercity wciąż pozostaje jedną z najbezpieczniejszych i najwygodniejszych form transportu dalekobieżnego. Warto jednak pamiętać, że komfort nie oznacza dowolności, a przestrzeń wspólna rządzi się jasno określonymi zasadami.
Zanim więc następnym razem potraktujemy wagon jak prywatną strefę, warto zadać sobie jedno pytanie: czy na pewno wiemy, gdzie kończy się swoboda pasażera, a zaczyna regulamin PKP Intercity, który może kosztować znacznie więcej, niż się spodziewamy?