Od 1 lipca nowe wymagania dla kierowców. To urządzenie będzie obowiązkowe w pojeździe
Od 1 lipca 2026 r. wchodzą w życie nowe przepisy, które uderzą w tysiące kierowców i firm transportowych. Zmiany obejmą pojazdy, które do tej pory funkcjonowały poza najostrzejszymi regulacjami. Już niebawem konieczne będzie doposażenie pojazdów w dodatkowe urządzenie. Dla wielu przedsiębiorców oznacza to koniec dotychczasowej swobody i konieczność szybkiego dostosowania się do nowych wymogów.
Nowy obowiązek od 1 lipca. Obejmie tysiące kierowców
Już od 1 lipca 2026 roku w życie wchodzą przepisy rozszerzające obowiązek stosowania tachografów na pojazdy o dopuszczalnej masie całkowitej od 2,5 do 3,5 tony, wykorzystywane w międzynarodowym przewozie towarów. Dotychczas wymóg ten obejmował głównie transport ciężki, dlatego zmiana znacząco poszerza zakres regulacji. Jak wskazują przepisy unijne, wynika to bezpośrednio z rozporządzenia (WE) nr 561/2006 i jest elementem wdrażania Pakietu Mobilności.
Według danych Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego z 2024 r., w Polsce zarejestrowanych było 37 822 pojazdów o DMC 2,5–3,5 tony z licencją na transport międzynarodowy, a cała flota liczy dziś około 40 tys. pojazdów. Dla porównania, w transporcie ciężkim funkcjonuje ponad 304 tys. pojazdów. Co istotne, segment ten rośnie – tylko w latach 2023–2024 przybyło ok. 2 tys. takich aut. Popularność busów wynika z ich elastyczności i funkcjonalności.

Pełna kontrola. Każda minuta pod nadzorem
Tachografy to urządzenia rejestrujące czas jazdy, przerwy oraz odpoczynek kierowców. Ich wprowadzenie do lżejszych pojazdów ma przede wszystkim zwiększyć bezpieczeństwo oraz umożliwić skuteczniejsze egzekwowanie przepisów dotyczących czasu pracy. To odpowiedź na problem przemęczenia kierowców oraz prób omijania regulacji przez część firm wykorzystujących dotąd busy zamiast ciężarówek.
Czytaj więcej: Kierowco, za te wykroczenia już nie skasują punktów karnych. 3 czerwca zadziała nowy przepis
Zmiany wpisują się w szersze działania Unii Europejskiej, mające na celu ujednolicenie zasad konkurencji w branży transportowej. Dotychczas brak tachografów w busach dawał większą swobodę operacyjną, co dla części przedsiębiorców było przewagą konkurencyjną. Od lipca 2026 r. ma się to zmienić – niezależnie od wielkości pojazdu, obowiązywać będą podobne zasady kontroli czasu pracy.
Branża ma już jednak trudne doświadczenia z podobnymi zmianami. W 2025 roku przewoźnicy musieli wymienić tachografy w ciężarówkach na tzw. inteligentne urządzenia drugiej generacji, które umożliwiają m.in. zdalny odczyt danych bez zatrzymywania pojazdu. Proces ten przebiegał w Polsce bardzo wolno, do pierwotnego terminu 19 sierpnia 2025 r. nawet 25 proc. firm nie zdążyło spełnić obowiązku, co skutkowało utratą możliwości wykonywania transportu międzynarodowego. Problemem były m.in. koszty rzędu 4–5 tys. zł za urządzenie oraz opóźnione wsparcie publiczne.
Firmy muszą się przygotować na nowe koszty i obowiązki
Nowe przepisy obejmują zarobkowy przewóz rzeczy w transporcie międzynarodowym, kabotaż oraz zestawy pojazdów z przyczepą przekraczające 2,5 tony. Co ważne, obowiązek nie dotyczy przewozów wykonywanych wyłącznie na terenie kraju. Oznacza to, że zmiany uderzą przede wszystkim w firmy działające na rynku międzynarodowym.
Nowe regulacje obejmą dynamicznie rozwijający się segment rynku. Transport za pomocą busów odgrywa dziś kluczową rolę w logistyce, zwłaszcza w przewozach wymagających szybkości i elastyczności. Najczęściej przewożone są towary o wysokiej wartości, takie jak odzież, kosmetyki czy elektronika. Choć busy przewożą średnio około 1,2 tony ładunku (w porównaniu do około 24 ton w ciężarówkach), ich znaczenie wynika z możliwości szybkiego reagowania i dostaw "na czas”. Szczególnie istotne jest to gdy opóźnienia mogą generować koszty sięgające nawet 100 tys. euro za godzinę przestoju. Transport za pomocą busa może w tej sytuacji okazać się kluczowy.

Wprowadzenie tachografów oznacza jednak dodatkowe koszty i obowiązki administracyjne. Firmy będą musiały nie tylko wyposażyć pojazdy w urządzenia, ale także prowadzić szczegółową ewidencję czasu pracy kierowców i dostosować procedury do nowych wymogów. Biorąc pod uwagę wcześniejsze problemy z wdrażaniem podobnych regulacji, dla wielu przedsiębiorców może to być poważne wyzwanie organizacyjne i finansowe.