Nowe ceny na stacjach benzynowych od 3 października. Tyle zapłacimy na paliwo
Kierowcy mogą odetchnąć. Rząd zapowiada, że ceny na stacjach spadną już w najbliższy weekend dzięki powrotowi programu „Ceny paliw niżej". Jak przekazali minister finansów Andrzej Domański i rzecznik rządu Adam Szłapka, drogę do zmian otworzyła czwartkowa decyzja prezydenta Karola Nawrockiego.
Ministerstwo Finansów zabrało się za projekty rozporządzeń wykonawczych od razu po tym, jak w czwartek wieczorem w Dzienniku Ustaw pojawiła się ustawa wprowadzająca podatek od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych, tzw. windfall tax.
O ile spadną ceny paliw na weekend?
Minister Domański szacuje, że ceny spadną o mniej więcej 1,20–1,30 zł na litrze. Dla kierowcy tankującego 50 litrów to oszczędność rzędu 60–65 zł. Ostrożniej mówił o tym rzecznik rządu. Na antenie TVN24 Adam Szłapka zapowiadał spadek o około złotówkę, a w niektórych przypadkach nawet nieco więcej.
– Podpisana ustawa musi trafić fizycznie do ministerstw, na tej podstawie można przygotować odpowiednie rozporządzenia. Ta ustawa już trafiła, te rozporządzenia będą przygotowane w piątek przez urzędników ministerstwa finansów. One są gotowe, tylko to jest normalna procedura urzędnicza – tłumaczył Adam Szłapka.
Ostatnie słowo należeć będzie do ministra energii Miłosza Motyki, który podpisze gotowe decyzje.
Ustawa podpisana przez prezydenta
Podstawą zmian jest ustawa o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych, którą podpisał prezydent Nawrocki. Jednocześnie skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli następczej, dzięki czemu przepisy mogą zacząć obowiązywać od razu, a ich zgodność z konstytucją Trybunał oceni już po wejściu ustawy w życie.
– Nie pozwolę rządowi dłużej odsuwać od siebie odpowiedzialności za tę trudną sytuację. Podpisałem ustawę dotyczącą nadmiarowych zysków koncernów paliwowych i zakończę proces ustawiania Polaków w roli politycznych zakładników – mówił prezydent w orędziu
Nawrocki przypomniał też, że sam złożył w Sejmie własny projekt ustawy, który zakłada m.in. obniżenie marż koncernów paliwowych. Prezydent wciąż liczy na to, że rząd się nim zajmie.

Nowe ceny paliwa możliwe już od 3 października
Minister finansów szybko odpowiedział na słowa prezydenta. Domański, który akurat przebywa w USA, zauważył, że ustawę można było podpisać dużo wcześniej:
– Prezydent zupełnie niepotrzebnie zwlekał wiele, wiele tygodni z podpisaniem ustawy, bo przypomnę, że tę ustawę mógł podpisać znacznie, znacznie wcześniej i wtedy ceny na stacjach benzynowych byłyby już od wielu tygodni niższe.
Na platformie X dodał krótko:
– I po co były te gierki, Panie Prezydencie?
Warto dodać, że początkowo minister mówił o obniżce dopiero w przyszłym tygodniu, jednak ostatecznie zapowiedział ją już na weekend.
Nowe ceny za paliwo na weekend
Nowe przepisy pozwolą wznowić program „Ceny Paliw Niżej". Działał on już wcześniej, od końca marca do końca czerwca, a następnie wrócił, choć w ograniczonej formie, na dwa ostatnie tygodnie sierpnia. Jego zasada jest prosta. Niższe stawki VAT i akcyzy, a do tego cena maksymalna ustalana przez ministra energii.
Program ma łagodzić skutki gwałtownego wzrostu cen ropy, który wywołała wojna USA i Izraela z Iranem oraz zablokowanie cieśniny Ormuz. To właśnie tędy transportowana jest jedna piąta ropy i skroplonego gazu sprzedawanych na świecie.
W ostatnich dniach za litr benzyny 95 kierowcy płacili w Polsce około 8 zł, a za olej napędowy blisko 9 zł. Wprowadzenie maksymalnych cen ma uspokoić ten rozchwiany rynek.
