Kupiłeś nowy telewizor? Masz 14 dni na dopełnienie formalności, inaczej kara prawie 1000 zł
Kupno nowoczesnego telewizora to dla wielu z nas moment czystej przyjemności - planowanie wieczornych seansów, wybór najlepszego miejsca na ścianie i testowanie głębi kolorów. Często jednak w tym całym entuzjazmie zapominamy, że nowoczesny odbiornik to w oczach urzędników nie tylko domowe centrum rozrywki, ale przede wszystkim urządzenie podlegające konkretnym przepisom. Przeoczenie jednego, wydawałoby się błahego obowiązku, może sprawić, że cena naszego wymarzonego sprzętu nagle wzrośnie o kilkaset złotych, i to nie z powodu inflacji, lecz przez naszą własną nieuwagę.
- Poczta Polska może to skontrolować w twoim domu
- Po zakupie 14 dni na rejestrację urządzenia
- Nawet 819 zł kary za niedopełnienie formalności
Poczta Polska może to skontrolować w twoim domu
Polska rzeczywistość prawna bywa bezlitosna dla tych, którzy żyją w błogiej nieświadomości. Wiele osób wychodzi z założenia, że skoro opłacają abonament w serwisach streamingowych czy telewizji kablowej, to wszelkie formalności mają już z głowy. Nic bardziej mylnego. Każdy, kto wchodzi w posiadanie odbiornika radiowego lub telewizyjnego, automatycznie staje się podmiotem, na którym spoczywa obowiązek rejestracji urządzenia. To klasyczny przykład sytuacji, w której nieznajomość prawa szkodzi, a w tym przypadku szkoda jest wymierna i bardzo konkretna dla domowego budżetu.
Warto zrozumieć, że system kontroli i poboru opłat jest konstrukcją dość sztywną. Rejestracja telewizora nie jest kwestią dobrej woli, ale wymogiem, którego niedopełnienie traktowane jest jako unikanie opłat publicznoskarbowych. Choć w dobie cyfryzacji i powszechnego dostępu do internetu takie przepisy mogą wydawać się niektórym reliktem przeszłości, to wciąż pozostają w mocy i są egzekwowane.
Nie wszyscy zdają sobie sprawę, że Poczta Polska, działająca jako organ kontrolny, posiada uprawnienia do weryfikacji, czy obywatele wywiązują się z tego zadania.

Po zakupie 14 dni na rejestrację urządzenia
Kluczową kwestią jest tutaj termin 14 dni od momentu wejścia w posiadanie urządzenia. Jeśli ten krótki czas minie, a my nie dokonamy odpowiedniego zgłoszenia, narażamy się na poważne nieprzyjemności finansowe. Sankcja za brak rejestracji i niepłacenie abonamentu radiowo-telewizyjnego jest dotkliwa – stanowi ona trzydziestokrotność miesięcznej opłaty abonamentowej. Przy obecnych stawkach oznacza to karę w wysokości 819 zł. To suma, która dla wielu osób stanowi znaczną część miesięcznego wynagrodzenia i zdecydowanie psuje radość z nowego zakupu.
Sama procedura zgłoszenia sprzętu nie jest skomplikowana, co sprawia, że otrzymanie mandatu jest tym bardziej bolesne. Możemy to zrobić osobiście w dowolnej placówce Poczty Polskiej lub, co jest znacznie wygodniejsze, za pośrednictwem strony internetowej operatora. Podczas rejestracji otrzymujemy numer identyfikacyjny, który staje się naszym "paszportem” w świecie mediów publicznych. Co istotne, obowiązek ten dotyczy nie tylko osób prywatnych, ale i przedsiębiorców, u których skala potencjalnych kar może być znacznie wyższa, jeśli posiadają oni wiele odbiorników w swoich biurach czy hotelach.
Nawet 819 zł kary za niedopełnienie formalności
Zastanawiając się nad sensem tych opłat, warto pamiętać o mechanizmie kontroli. Pracownicy Poczty Polskiej mają prawo zapukać do drzwi i poprosić o okazanie dowodu rejestracji odbiornika. Choć nie zawsze mamy obowiązek wpuszczenia ich do środka, to unikanie tematu na dłuższą metę rzadko przynosi pozytywne skutki.
Oczywiście istnieją grupy osób zwolnione z opłat, m.in. seniorzy powyżej 75. roku życia, osoby z I grupą inwalidzką czy kombatanci. Jednak nawet oni muszą pamiętać o złożeniu odpowiedniego wniosku o zwolnienie z płacenia, bo samo spełnienie kryterium wieku nie dzieje się automatycznie. Dla całej reszty pozostaje albo terminowa rejestracja i opłacanie comiesięcznych kwot, albo liczenie na łut szczęścia, który przy ewentualnej kontroli może kosztować wspomniane 819 zł.