Kontrola z urzędu skarbowego może spotkać osoby, które otworzą swój biznes wbrew obowiązującym obostrzeniom
Biznes Info
Autor Wiktoria Pękalak - 30 Stycznia 2021

Kontruderzenie rządu. Szykują potężne kary i kontrole na niepokornych wobec obostrzeń

Kontrola, kontrola i jeszcze raz kontrola - taka ma być odpowiedź rządu na bunt przedsiębiorców. Do właścicieli zapukać może sanepid, straż pożarna, a nawet Urząd Skarbowy.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakich kontroli powinni spodziewać się przedsiębiorcy
  • Dlaczego rząd zaplanował szereg kontroli
  • Jakie gałęzie gospodarki zostaną odmrożone

Kontrola odpowiedzią na bunt przedsiębiorców

Kontrole z sanepidu, urzędu skarbowego, czy straży pożarnej mają nie ominąć żadnego przedsiębiorcy, który otworzy swój biznes pomimo obowiązujących obostrzeń. RMF FM podało nieoficjalnie, że zmasowane kontrole zaplanowano podczas specjalnej narady w MSWiA.

Jak rząd chce wygrać z krnąbrnymi przedsiębiorcami? Wiadomo już, że kontrole z sanepidu dotyczące łamania obostrzeń sanitarnych nie sprawdzają się - sądy coraz częściej stają po stronie właścicieli firm, ponieważ wprowadzone restrykcje nie mają właściwej podstawy prawnej. Najprościej mówiąc - są niezgodne z konstytucją.

Teraz rząd ma uderzać w przedsiębiorców powoli, przeprowadzając bardzo skrupulatne kontrole i karząc nawet za najdrobniejsze przewinienia. RMF FM podaje, że Państwowa Inspekcja Sanitarna skrupulatnie sprawdzi czystość, straż pożarna wręczy mandaty nawet za nawet minimalnie przeterminowane gaśnice, a Urząd Skarbowy odpowiednio prześwietli najbardziej zdeterminowanych buntujących się przeciwko obostrzeniom.

Odmrażanie gospodarki

Warto w tym miejscu przypomnieć, że w ostatnich dniach restrykcje dotyczące branż najbardziej dotkniętych pandemią - gastronomicznej, eventowej, czy turystycznej mają w dalszym ciągu obowiązywać. Obostrzenia zostaną poluzowane jedynie w przypadku galerii handlowych i muzeów.

Trudno się więc dziwić wielu osobom, których firmy wiszą na włosku, a wizja bankructwa coraz wyraźniej zarysowuje się ponad ich głowami. Jeśli doniesienia portalu okażą się słuszne, przedsiębiorcy mogą mieć nie lada problem. Do tej pory udawało się wygrywać z niekonstytucyjnym systemem w sądach, ponieważ pozwalała na to podstawa prawna. Teraz to, czy skrupulatne kontrole czystości, BHP, czy finansów okażą się dla firm niebezpieczne, zależy tylko od tego jak przygotują się do nich przedsiębiorcy.

Paweł Tanajno ostrzegał przed kontrolami

Paweł Tanajno, lider Strajku Przedsiębiorców ostrzegał przed kontrolami już 28 stycznia na grupie #OtwieraMY, zrzeszającej przedsiębiorców decydujących się otworzyć firmy mimo obostrzeń.

"Strażacy, którzy kontrolują, są przeważnie bardzo mili. Sprawdźcie papiery i przygotujcie wszystko" - informował Tanajno.

Jego wypowiedź zweryfikowali dziennikarze portalu money.pl, zwracając się do rzecznika Państwowej Straży Pożarnej z pytaniem, czy takie kontrole rzeczywiście się odbywają.

- Nic nie wiem na ten temat - powiedział w rozmowie z money.pl zaskoczony mł. bryg. mgr Krzysztof Batorski. - Strażacy, jeśli chodzą po lokalach, to zgodnie ze swoimi planami kontroli. Każda komenda powiatowa ma plan kontroli. Strażacy sprawdzają wyłącznie zabezpieczenia i warunki ochrony przeciwpożarowej - dodał.

Według rzecznika wszystkie kontrole przeprowadzane do tej pory przez straż pożarną nie miały związku z łamaniem obostrzeń sanitarnych. Rozmowa odbyła się jednak przed tym, jak RMF FM przedstawiło informacje dotyczące ustaleń narady MSWiA, dlatego warto być przygotowanym i nie dać się zaskoczyć ewentualnym kontrolom.

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj biznesinfo.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News