BiznesINFO.pl
biznes-info-640x433

Biznesinfo.pl

Kodeks pracy ma ulec wielkiej zmianie. Wielu Polaków będzie bardzo zaskoczonych

30 Kwietnia 2020

Autor tekstu:

Maria Glinka

Kodeks pracy powinien zostać zmieniony – tak twierdzi nie tylko rząd. Swoje propozycje zmian zaprezentowali pracodawcy, którzy postulują wdrożenie branżowych układów zbiorowych pracy. Głos w sprawie tego pomysłu zabrali związkowcy i przedstawiciele

Kodeks pracy – nie zmiana, a rewolucja

Kodeks pracy po modyfikacjach ma być jednym z głównych punktów tarczy antykryzysowej 4.0. Zdaniem Gazety Wyborczej Komitet Rady Ministrów jeszcze w tym tygodniu pochyli się nad zasadami rządzącymi rynkiem pracy.

Również osoby najbardziej zainteresowane tą tematyką – pracodawcy – wychodzą z własnymi propozycjami zmian w prawie. Mają one jednak charakter prawdziwie rewolucyjny.

„Chcemy odchudzić Kodeks i zostawić w nim tylko to, co jest uniwersalne i niezbędne dla każdego pracownika i pracodawcy – wyznał inicjator pomysłu, Zbigniew Żurek, minister pracy w Gospodarczym Gabinecie Cieni BCC.

„Mały kodeks pracy” wśród propozycji pracodawców

Na wzór prawa francuskiego czy niemieckiego miałyby powstać „małe kodeksy pracy”, które regulowałyby branżowe układy zbiorowe pracy. Zapisy miałyby różnić się w zależności od miejsca i charakteru wykonywanej pracy - inne zasady obowiązywałyby pracowników fabryk, inne stoczniowców, a jeszcze inne np. urzędników państwowych. Część wspólna kodeksu pracy miałyby zostać opracowana w ramach Rady Dialogu Społecznego.

„Małe kodeksy pracy” mają zdecydowanie wykraczać poza dotychczasowy Kodeks pracy, co w tej chwili jest zabronione. Kontrolę nad tymi zbiorowymi układami miałyby sprawować organizacje reprezentujące pracowników (związki i rady) oraz Państwowa Inspekcja Pracy. Dzięki dwupoziomowej kontroli przestrzeganie zasad mogłyby być lepiej egzekwowane. Zdaniem Żurka ukróciłoby to np. odbieranie prawa do urlopu czy zwolnienia bez uzasadnienia – podaje money.pl.

Koniec z niezrozumiałymi sformułowaniami

Pracodawcy chcą postawić na użyteczność nowego kodeksu pracy, dlatego postulują, aby był krótki i napisany „przystępnym językiem, a nie prawniczym żargonem” – zaznacza Katarzyna Lorenc, ekspertka BCC ds. rynku pracy oraz zarządzania i efektywności pracy.

W tym celu do prac nad tekstem nowego aktu prawnego mieliby zostać zaproszeni nie tylko teoretycy prawa, ale także praktycy i osoby z doświadczeniem w branży.

Co na to związkowcy?

Branżowe układy zbiorowe pracy to koncepcja, którą popierają związki zawodowe. Jarosław Lange, szef wielkopolskiego oddziału NSZZ Solidarność wyznał, że ugrupowania pracowników są zainteresowane zwiększeniem tego typu regulacji, ponieważ pomogłyby wyeliminować nieuczciwą konkurencję między pracodawcami z tej samej branży. Na mocy „małych kodeksów pracy” doszłoby do niezbędnego ich zdaniem ujednolicenia praktyk, dzięki czemu wszyscy przedstawiciele jednej branży byliby traktowani w jednakowy sposób.

„Układy zbiorowe cywilizują relacje pomiędzy zarządami firm a reprezentantami pracowników. Wszystkie procesy w przedsiębiorstwie toczą się w duchu dialogu i porozumienia” – wyznał Lange. Szef zwrócił jednak uwagę, że „małe kodeksy pracy” nie mogą być gorsze dla zatrudnionych od dotychczasowych zasad albo wykraczać poza nie.

Strona rządowa niezbyt przychylna

O inicjatywę pracodawców został zapytany także wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej Stanisław Szwed. Polityk przyznał, że „nie jest to właściwy czas na takie rewolucje w prawie pracy”.

Rządowe propozycje czwartej odsłony tarczy antykryzysowej bazują na kilku nowościach. Po pierwsze, wysokość odpraw i odszkodowań miałaby zostać ograniczona do 10-krotności minimalnego wynagrodzenia. Po drugie, firma mogłaby zamknąć na czas epidemii zakładowe fundusze socjalne jeśli jej obroty spadają. Co więcej, rząd chce ochronić polskie spółki przed przejęciem ich przez zagraniczne fundusze np. z Azji – w tym celu konieczna ma być zgoda Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Tarcza antykryzysowa 4.0. to również krok wstecz względem wcześniejszych zapisów. Z projektu wykreślono przepis, na mocy którego pracodawca może zwalniać osoby z „innym źródłem utrzymania” oraz te, które osiągnęły wiek emerytalny. Rząd wycofał się także z punktu o możliwości obcięcia pensji o 10 proc. bez zgody pracownika czy związków zawodowych. Zwolnienia przez e-maila czy telefonicznie również nie będą możliwe, podobnie jak wysyłanie pracowników na obowiązkowy urlop w terminie wyznaczonym przez pracodawcę.

Tagi:

Tarcza antykryzysowaKodeks Pracy

Maria GlinkaAutor

Redaktor Biznesinfo. Absolwentka stosunków międzynarodowych i studentka dziennikarstwa na UW. Pierwsze doświadczenia w branży dziennikarskiej zdobywała w stacji TVN i na portalu Euractiv. Wielbicielka filmów Alejandro Innaritu, reportaży książkowych i filmowych, zwłaszcza na temat polityki oraz społecznych problemów w wymiarze globalnym i lokalnym.

Chcesz się ze mną skontaktować?

Napisz adresowaną do mnie wiadomość na mail: redakcja@biznesinfo.pl

Podobne artykuły

Praca

Ile zarabia petsitter w Warszawie? Prezes Petsy zdradza stawki, kwota jest pokaźna

Czytaj więcej >
Czas pracy w Polsce bije na głowę liczbę godzin przepracowanych np. przez Niemców

Praca

Minister zdradza kto dostanie pracę przy budowie polskiej elektrowni atomowej

Czytaj więcej >
FLickr/Olgierd Rudak

Praca

ZUS kontroluje L4. Wiele osób straci zasiłki

Czytaj więcej >

Praca

Kreatywna inwestycja w kreatywny sektor

Czytaj więcej >
Bezrobocie w Polsce

Praca

Bezrobocie w Polsce. Najnowsze dane. Komentarz premiera Morawieckiego

Czytaj więcej >
Wypowiedzenie umowy zlecenia – terminy, przepisy

Praca

Spółka Agora planuje zwolnienia grupowe. Pracę ma stracić prawie 6 procent pracowników

Czytaj więcej >