Partner serwisu None
Partner serwisu None
biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Praca > Już nie Wielka Brytania. Teraz tam Polacy jeżdżą, by zarobić
Angelika Czarnecka
Angelika Czarnecka 07.01.2026 17:53

Już nie Wielka Brytania. Teraz tam Polacy jeżdżą, by zarobić

Już nie Wielka Brytania. Teraz tam Polacy jeżdżą, by zarobić
Fot. PexelsTuğba Kobal Yılmaz

W 2026 roku kompas polskiej emigracji zarobkowej wskazuje zupełnie inny kierunek, niż na Wielką Brytanię. Jest zimniej, ciemniej i bardziej dziko, ale portfele pęcznieją tam w tempie niespotykanym nigdzie indziej w Europie. Nowym Eldorado dla Polaków stała się wyspa na dalekiej północy. To tu, żyjąc skromnie przez kilka miesięcy, można odłożyć pieniądze, na które w Polsce trzeba by pracować latami.

  • Gdzie żyje się najlepiej? Skandynawia i jej bogata "kuzynka"
  • Zarobki na północy. Ile wynosi pensja minimalna w krainie lodu?
  • Branże, w których Polacy zarabiają tam krocie

Gdzie żyje się najlepiej? Skandynawia i jej bogata "kuzynka"

Szukając idealnego miejsca do życia w Europie, wzrok naturalnie kieruje się na północ. Wszelkie rankingi jakości życia, poziomu szczęścia (World Happiness Report) czy wysokości zarobków od lat okupują państwa skandynawskie oraz kraje Beneluksu. Dania, Szwecja, Norwegia czy Holandia oferują doskonały socjal, świetną edukację i wysokie pensje. Jednak kraje te mają też swoje bariery – trudne języki i bardzo wysokie podatki.

Opisywany kierunek, choć kulturowo i geograficznie bliski Skandynawii, jest przypadkiem specyficznym. Choć formalnie kraj ten nie należy do Unii Europejskiej, jest członkiem Europejskiego Obszaru Gospodarczego (EOG) i strefy Schengen. Dla Polaków oznacza to jedno: możemy tam legalnie mieszkać i pracować bez konieczności wyrabiania wiz czy skomplikowanych pozwoleń. 

Wystarczy dowód osobisty i chęć do pracy. Ta dostępność, w połączeniu z kosmicznymi zarobkami, sprawiła, że Polacy stali się tam największą mniejszością narodową.

Już nie Wielka Brytania. Teraz tam Polacy jeżdżą, by zarobić
Fot. g-stockstudio/Getty Images/CanvaPro

Zarobki na północy. Ile wynosi pensja minimalna w krainie lodu?

To, co najbardziej przyciąga Polaków w to miejsce, to pieniądze. I to pieniądze duże. Wiele osób zadaje sobie pytanie: ile wynosi tam najniższa krajowa? Tutaj czeka nas niespodzianka.

W tym kraju nie istnieje ustawowa płaca minimalna.

Nie oznacza to jednak wolnoamerykanki i wyzysku. Wręcz przeciwnie. Tamtejszy rynek pracy jest jednym z najlepiej uregulowanych na świecie dzięki potężnym związkom zawodowym. To one negocjują tzw. układy zbiorowe dla poszczególnych branż. Określają one minimalne stawki, poniżej których pracodawca nie ma prawa zejść.

W 2026 roku, przeliczając lokalną walutę (koronę) na złotówki, realia wyglądają imponująco:

  • Dla najprostszych prac fizycznych (np. sprzątanie, praca na produkcji) stawki minimalne oscylują często w granicach 12-14 tysięcy złotych brutto miesięcznie.
  • Praca w godzinach nadliczbowych, w weekendy czy święta jest dodatkowo wysoko płatna (często +33%, +50% lub nawet +100% stawki bazowej).

Dzięki temu pracowity Polak, biorący nadgodziny, jest w stanie zarobić "na rękę" kwoty, które w Polsce są zarezerwowane dla kadry dyrektorskiej. Kluczem do sukcesu finansowego jest jednak styl życia. Koszty na wyspie są horrendalne – wynajem mieszkania w stolicy czy jedzenie w restauracjach potrafią zrujnować budżet. Dlatego Polacy stosują sprawdzoną strategię: maksymalne oszczędzanie. Mieszkają w tańszych pokojach pracowniczych, gotują w domu przywożąc część zapasów z Polski, a zarobione korony odkładają. Po roku takiej "mnisiej" egzystencji, wracają do kraju z kapitałem na budowę domu lub spłatę kredytu.

Mowa oczywiście o Islandii. Mimo że zarobki kuszą, jest to kierunek dla ludzi zdeterminowanych i odpornych. Ci, którzy potrafią zacisnąć zęby i przetrwać surowy klimat oraz tęsknotę, wracają do Polski jako zwycięzcy – z poduszką finansową, która w obecnych, niepewnych czasach, daje bezcenne poczucie bezpieczeństwa. Jeśli nie boisz się ciężkiej pracy i wiatru we włosach, kierunek jest jeden: islandzka Północ. 

Pojawia się jednak pytanie, w jakiej branży szukać tam pracy?

Już nie Wielka Brytania. Teraz tam Polacy jeżdżą, by zarobić
Fot. robertharding/East News

Branże, w których Polacy zarabiają krocie

Gospodarka tej wyspy opiera się na dwóch filarach, w których Polacy odnajdują się doskonale.

1. Przetwórstwo rybne: To praca ciężka, fizyczna, w zimnie i wilgoci, ale też jedna z najbardziej dochodowych dla osób bez kwalifikacji językowych. Praca w przetwórniach w małych miejscowościach na fiordach często wiąże się z zakwaterowaniem zapewnionym przez pracodawcę. Z dala od pokus miasta, łatwo tu odłożyć niemal całą wypłatę.

2. Turystyka i gastronomia: Kraj ten przeżywa turystyczny boom przez cały rok. Hotele, restauracje, wypożyczalnie aut – wszędzie tam brakuje rąk do pracy. Znajomość języka angielskiego jest tu warunkiem koniecznym (lokalny język nie jest wymagany na start). Polacy pracują jako recepcjoniści, pokojówki, kelnerzy czy kierowcy.

3. Budowlanka: Fachowcy z Polski – stolarze, elektrycy, hydraulicy – są tam na wagę złota. Stawki dla wykwalifikowanych specjalistów są znacznie wyższe niż te wynikające z minimów związkowych.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
kierowca
Miliony praw jazdy do wymiany. Tych kierowców czeka wizyta w urzędzie, padła data
rynek pracy 2026
To najbardziej poszukiwany zawód w 2026 roku. Można nieźle zarobić
Multikino
Dwa znane kina do likwidacji. Zamknięcie już 1 marca, widzom zostało mało czasu
Hiszpania
Polacy na potęgę kupują mieszkania w tym kraju. Potem wypadają "trupy z szafy"
pieniądze
Najniższa krajowa w górę. Tyle wyniesie wypłata "na czysto” w 2026 r. To absolutne minimum
telefon z PRL
Arcytrudny quiz o PRL. To nie tylko długie kolejki i kartki na mięso. Sprawdź się
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: