Harmonogram niedziel handlowych w 2026. Wiadomo, czy 1 lutego Polacy zrobią zakupy
Choć ograniczenia w handlu obowiązują w Polsce od ośmiu lat, kwestia możliwości zrobienia zakupów wciąż budzi wątpliwości wśród konsumentów. Każdego tygodnia Polacy sprawdzają, czy będą mogli wybrać się do sklepu. Wiadomo, czy dziś jest jedna z niedziel handlowych w 2026 roku.
- Zakaz handlu w niedzielę funkcjonuje od lat
- Wiadomo, czy dziś jest niedziela handlowa
- Wtedy będzie niedziela handlowa
Zakaz handlu w niedzielę funkcjonuje od lat
Dyskusja o zasadności ograniczenia handlu w siódmy dzień tygodnia toczy się nad Wisłą nieprzerwanie od 2018 roku, kiedy to po raz pierwszy wdrożono przepisy mające na celu zmianę przyzwyczajeń zakupowych Polaków. To, co początkowo było wdrażane metodą małych kroków, najpierw dwie niedziele handlowe w miesiącu, potem jedna, finalnie doprowadziło do modelu, w którym handel w niedzielę stał się rzadkim wyjątkiem, a nie regułą. Argumentacja stojąca za tymi zmianami od lat pozostaje niezmienna: chodziło przede wszystkim o zapewnienie pracownikom sektora handlu, a zwłaszcza wielkopowierzchniowych marketów, prawa do odpoczynku i spędzenia czasu z rodziną. Z perspektywy czasu widać jednak, że rynek nie znosi próżni, a lukę po zamkniętych supermarketach błyskawicznie wypełniły podmioty działające na granicy przepisów lub korzystające z ustawowych wyłączeń.

Niedziele niehandlowe stały się motorem napędowym dla rozwoju małych sklepów franczyzowych, gdzie za ladą może stanąć właściciel, oraz stacji benzynowych, które ewoluowały w małe centra handlowe z rozbudowaną ofertą spożywczą. Co ciekawe, mimo upływu lat, temat powrotu do pełnego handlu w niedziele wciąż wraca jak bumerang w debacie publicznej, szczególnie w kontekście poszukiwania impulsów do ożywienia konsumpcji w okresach spowolnienia gospodarczego. Niemniej jednak obecny stan prawny jest jasny i rygorystyczny, większość niedziel w roku jest wolna od handlu, a za złamanie zakazu grożą dotkliwe kary finansowe, co skutecznie zniechęca duże sieci do prób omijania przepisów, które były powszechne jeszcze kilka lat temu, jak na przykład słynna metoda "na placówkę pocztową”.
Warto również zauważyć, że przyzwyczajenia konsumentów uległy trwałej zmianie. Sobota stała się "nową niedzielą” handlu, generującą rekordowe obroty w dyskontach, co często wiąże się z gigantycznym natężeniem ruchu i kolejkami, na które narzekają klienci. To zjawisko pokazuje, że popyt nie zniknął, a jedynie przesunął się w czasie, kumulując się w dniach poprzedzających ustawowy zakaz. Dla gospodarki oznacza to, że wolumen sprzedaży detalicznej niekoniecznie spada, ale zmienia się jego struktura i dynamika tygodniowa, co jest wyzwaniem logistycznym dla sieci handlowych.
Wiadomo, czy dziś jest niedziela handlowa
Przechodząc do konkretów dotyczących dzisiejszego dnia: niedziela 1 lutego 2026 roku nie jest niedzielą handlową. Zgodnie z obowiązującą ustawą o ograniczeniu handlu w niedziele i święta oraz w niektóre inne dni, dzisiejsza data nie znajduje się w wykazie wyjątków przewidzianych przez ustawodawcę. Oznacza to, że duże sieci handlowe, galerie, markety budowlane oraz sklepy meblowe pozostają nieczynne. Konsumenci, którzy planowali większe zakupy spożywcze lub odzieżowe, muszą obejść się smakiem lub skorzystać z oferty sklepów wyłączonych z zakazu, takich jak piekarnie, cukiernie, kwiaciarnie czy wspomniane już stacje paliw.

Jest zła wiadomość dla osób wyczekujących możliwości zrobienia zakupów w niedzielę. Styczeń był jednym z tych miesięcy, w których ustawodawca przewidział wyjątek od reguły zakazu. Zgodnie z tegorocznym harmonogramem handlowa jest ostatnia niedziela stycznia, co wynika z konieczności umożliwienia wyprzedaży sezonowych i "wietrzenia magazynów” po sezonie zimowym. Oznacza to, że ubiegła niedziela, 25 stycznia 2026 roku, umożliwiała otwarcie sklepów w standardowych godzinach. Była to pierwsza niedziela handlowa w nowym, 2026 roku, co dla branży retail będzie istotnym testem nastrojów konsumenckich na otwarcie roku.
Warto w tym miejscu podkreślić, że dzisiejsze zamknięcie sklepów nie jest żadnym zaskoczeniem czy nagłą zmianą przepisów, choć po grudniowym maratonie handlowym, kiedy to mieliśmy do czynienia z kumulacją niedziel handlowych przed Bożym Narodzeniem, powrót do reżimu zamkniętych sklepów może być dla niektórych odczuwalny jako pewien dyskomfort. Konsumenci często zapominają, że w tym roku luty nie oferuje szansy na niedzielne zakupy. Dlatego też dzisiejszy dzień warto potraktować jako czas na odpoczynek, a planowane wizyty w galeriach przełożyć na inne dni.
Wtedy będzie niedziela handlowa
Patrząc szerzej na perspektywę całego 2026 roku, konsumenci muszą przygotować się na to, że okazji do niedzielnych zakupów nie będzie zbyt wiele, choć więcej niż w latach ubiegłych. Ustawodawca przewidział łącznie osiem niedziel handlowych w ciągu roku, co wynika ze specyficznego układu kalendarza. Standardowy schemat zakłada, że zakupy zrobimy w ostatnie niedziele stycznia, kwietnia, czerwca i sierpnia, a także w jedną niedzielę bezpośrednio poprzedzającą Wielkanoc. Zmiana dotyczy przede wszystkim okresu przedświątecznego w grudniu.
Zgodnie z tym kluczem, po ostatniej niedzieli handlowej 25 stycznia, na kolejną okazję będziemy musieli poczekać aż do 29 marca 2026 roku, czyli niedzieli poprzedzającej Wielkanoc. Kolejne terminy to 26 kwietnia, 28 czerwca oraz 30 sierpnia, te daty warto zapisać w kalendarzu, by uniknąć rozczarowania przed zamkniętymi drzwiami marketu. Największe emocje budzi zawsze końcówka roku. W grudniu 2026 roku handlowe będą aż trzy niedziele, przypadające 6, 13 i 20 grudnia, co pozwoli na wyjątkowo swobodne zrobienie przedświątecznych sprawunków. Łącznie daje to osiem dni z odblokowanym handlem, co stabilizuje rynek i pozwala sieciom na długoterminowe planowanie grafików oraz dostaw.
Choć 8 dni handlowych w skali 52 tygodni wydaje się liczbą niewielką, dane rynkowe pokazują, że polski handel przystosował się do tej rzeczywistości. Obawy o masowe bankructwa czy drastyczny spadek obrotów, które podnoszono w 2018 roku, w dużej mierze się nie sprawdziły, choć bez wątpienia zakaz wpłynął na strukturę rynku, faworyzując dyskonty i e-commerce kosztem tradycyjnych hipermarketów. Dzisiejsza niedziela, 18 stycznia, jest więc kolejnym dniem, w którym e-sklepy notują zwiększony ruch, gdyż zakupy online pozostają jedyną alternatywą dla tych, którzy w siódmy dzień tygodnia odczuwają nagłą potrzebę nabycia dóbr wykraczających poza asortyment stacji benzynowej. Dla tradycyjnego handlu kluczowa będzie jednak przyszła niedziela, czyli 25 stycznia pokaże, z jaką siłą nabywczą Polacy weszli w nowy rok.