Galerie handlowe znów otwarte
Jakub Kaminski/East News
Autor Wiktoria Pękalak - 3 Lutego 2021

Polacy rzucili się na galerie zaraz po otwarciu. Masowo kupowane są dwa rodzaje produktów

Otwarcie galerii handlowych zdecydowanie wyszło na dobre sprzedawcom. PKO BP poinformowało o niezwykle gwałtownym wzroście wydatków na odzież i obuwie. Co działo się w pierwszych dniach po otwarciu galerii?

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak wzrosła sprzedaż po otwarciu galerii handlowych
  • Ilu Polaków wybrało się na zakupy
  • Gdzie pojawiały się kolejki

Galerie handlowe cieszą się wysoką frekwencją

Od otwarcia galerii handlowych nie minęło wiele czasu, a już można mówić o wielkich wzrostach sprzedaży. Polacy spragnieni zakupów pognali tłumnie do najbliższych obiektów handlowych, wydając to, co udało im się zaoszczędzić przez ten czas, w którym zakupów zrobić nie mogli.

Jak podali eksperci banku PKO BP, poniedziałkowe otwarcie galerii poskutkowało rzuceniem się klientów na dwa rodzaje produktów. Mowa w tym miejscu o odzieży oraz obuwiu.

- Dane o wydatkach kartowych klientów PKO Banku Polskiego pokazały, że podobnie jak wiosną i jesienią, poniedziałkowe otwarcie galerii handlowych spowodowało gwałtowny wzrost wydatków klientów na odzież i obuwie. Utrzymanie takiej tendencji potwierdziłoby naszą tezę o szybkiej odbudowie konsumpcji po zniesieniu restrykcji, m.in. za sprawą wykorzystania zakumulowanych w czasie lockdownu oszczędności. To z kolei byłoby wsparciem dla naszych optymistycznych prognoz gospodarczych na 2021 - napisało PKO BP w komunikacie cytowanym przez PAP.

Tłumy w galeriach handlowych

Sytuację w galeriach handlowych zbadał i opisał m.in. Dziennik Łódzki. Jak podaje portal, w Porcie Łódź jeszcze przed godziną 13:00 było tylu klientów, ile zwykle widywało się w czasach przed epidemią w piątkowe, czy sobotnie popołudnia. Zakupowiczów było tak wielu, że przed niektórymi sklepami tworzyły się kolejki.

- Widać ludziom naprawdę brakowało robienia zakupów, gdyż od samego otwarcia mamy mnóstwo pracy - wyznały w rozmowie z portalem sprzedawczynie ze sklepu z damską odzieżą.

- Część osób oddaje ubrania, które kupili przez internet i nie są z nich zadowoleni albo nie trafili z rozmiarem. Wiele klientek korzysta jednak z wyprzedaży, a poza tym znów mamy wiele zamówień internetowych do zrealizowania. Niektórzy wolą zakupy przez internet zamiast odwiedzin w sklepie - dodają.

Wielkie kolejki w galeriach handlowych

Jak podaje portal, kolejki w łódzkich sklepach tworzyły się nawet w tych lokalach, które były otwarte jeszcze przed poniedziałkiem, np. w sklepach sieci IKEA, czy salonie prasowym.

- Nie wszyscy pracują lub pracują zdalnie i najwyraźniej mogą się wyrwać - skomentowała pracownica lokalu z prasą - Godziny południowe od poniedziałku do piątku przeważnie są dosyć martwe, teraz jest zupełnie inaczej.

Klientów przyciągają na pewno także wielkie wyprzedaże, które organizują sklepy celem rozpędzenia nieco handlu, który w wielu sklepach całkowicie zastygł w czasie lockdownu. Mieszkańcy Łodzi tłumnie więc odwiedzają wszystkie galerie handlowe. Tłumy można obserwować także w Manufakturze, Galerii Łódzkiej, Pasażu Łódzkim, Nowej Górnej, M1 i Tulipanie.

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj biznesinfo.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News