Fatalne wieści dla palaczy. Akcyza winduje ceny, paczka w tym roku będzie kosztowała krocie
Nadchodzące miesiące mogą zmienić codzienne wydatki milionów Polaków w nieoczekiwany sposób. Nowe regulacje obejmą m.in. popularne produkty tytoniowe, co już budzi pytania o ceny paczek i e-papierosów. Decyzje administracyjne wprowadzają niepewność i zmuszają konsumentów do przemyślenia codziennych zakupów. W praktyce każdy zakup może wymagać nowych kalkulacji, a portfele mogą odczuć zmiany szybciej, niż się wydaje.
- Używki pod lupą polityki fiskalnej
- Unia Europejska naciska, harmonogram już działa
- Akcyza w górę, ceny rosną. Oto konkretne liczby
Używki pod lupą polityki fiskalnej
Od kilku lat w Polsce konsekwentnie zmienia się podejście do opodatkowania używek. Decydenci coraz wyraźniej sygnalizują, że wyroby tytoniowe przestają być traktowane wyłącznie jako źródło dochodu dla budżetu, a coraz częściej jako narzędzie realizacji szerszej polityki zdrowotnej i fiskalnej.
Zmiany nie są przypadkowe ani nagłe. To proces rozpisany na lata, w którym kolejne etapy wprowadzane są stopniowo, aby rynek mógł się do nich dostosować. W praktyce oznacza to, że palacze i producenci od dłuższego czasu funkcjonują w stanie niepewności, obserwując zapowiedzi kolejnych korekt stawek.
Warto zwrócić uwagę, że Polska przez długi czas należała do krajów, w których średnia cena papierosów była jedną z niższych w Unii Europejskiej. To właśnie ta różnica coraz częściej pojawiała się w unijnych dyskusjach jako argument za koniecznością zmian. Czy nowy etap polityki fiskalnej ma na celu jedynie wyrównanie stawek, czy coś więcej?

Unia Europejska naciska, harmonogram już działa
Presja na zmiany nie wynika wyłącznie z krajowych decyzji. Unia Europejska od lat podkreśla konieczność zbliżania cen wyrobów tytoniowych w państwach członkowskich. Chodzi zarówno o ograniczanie konsumpcji używek, jak i o zmniejszanie skali tzw. turystyki tytoniowej.
Polska, dostosowując się do tych zaleceń, przyjęła wieloletni harmonogram podwyżek, który obejmuje nie tylko klasyczne papierosy, ale również tytoń do palenia, e-papierosy oraz wyroby nowatorskie. To ważne, bo pokazuje, że zmiany mają charakter systemowy, a nie punktowy.
Dla konsumentów oznacza to jedno – brak jednorazowego szoku, ale stały wzrost kosztów, rozłożony w czasie. Dla budżetu państwa to z kolei przewidywalność wpływów, które już teraz są jednym z filarów finansów publicznych. Jak jednak te założenia przekładają się na konkretne liczby i ceny, które zobaczymy na sklepowych półkach?
Akcyza w górę, ceny rosną. Oto konkretne liczby
Zgodnie z danymi Ministerstwa Finansów, od 1 stycznia 2026 roku wchodzą w życie kolejne podwyżki akcyzy na wyroby tytoniowe.
Jak poinformował resort:
Od 1 stycznia 2026 r. będą obowiązywały podwyższone części kwotowe stawek akcyzy na: papierosy o 20 proc., tytoń do palenia o 30 proc., wyroby nowatorskie o 20 proc. (w porównaniu z poziomem stawek z 2025 roku) – przekazało Ministerstwo Finansów.
Efekty tych zmian są już policzone. Średnia cena paczki papierosów w 2026 roku ma wynieść 23,85 zł. To wyraźny wzrost względem poprzednich lat, choć – jak podkreślają analitycy – nadal poniżej najbardziej pesymistycznych prognoz sprzed kilku lat.
Podwyżki akcyzy oznaczają także wyższe wpływy do budżetu państwa. Ustawa budżetowa zakłada, że w 2026 roku dochody z akcyzy na wyroby tytoniowe sięgną około 103,3 mld zł, co czyni ten podatek jednym z kluczowych źródeł finansowania wydatków publicznych.

To jednak nie koniec zmian. Harmonogram przewiduje, że podwyżki będą kontynuowane do 2027 roku, a w ostatnim etapie stawki mają wzrosnąć o kolejne 15 proc. Zdaniem ekspertów może to oznaczać, że średnia cena paczki papierosów zbliży się do 26,5 zł.
Warto przypomnieć, że w 2024 roku pojawiały się prognozy mówiące nawet o 40 zł za paczkę. Miało to być efektem planowanego podniesienia minimalnej akcyzy z 1,8 euro do 3,6 euro. Dziś jednak eksperci studzą te nastroje, wskazując, że ostateczne ceny zależą również od polityki producentów, którzy często amortyzują część podwyżek.
Zmiany w akcyzie na wyroby tytoniowe nie są jednorazowym ruchem, lecz elementem długofalowej strategii. Rok 2026 przynosi kolejny etap, który wyraźnie odczują konsumenci, ale jednocześnie zapewnia stabilne wpływy do budżetu państwa. Choć wizja drastycznych cen rzędu 40 zł za paczkę oddala się, jedno jest pewne – papierosy w Polsce będą systematycznie drożeć, a powrotu do dawnych cen już nie będzie.