biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Polska i Świat > Dostałeś wiadomość z taką ofertą, zignoruj natychmiast. "Numer jeden wśród cyberprzestępstw"
Julia Czwórnóg
Julia Czwórnóg 11.03.2026 18:22

Dostałeś wiadomość z taką ofertą, zignoruj natychmiast. "Numer jeden wśród cyberprzestępstw"

Dostałeś wiadomość z taką ofertą, zignoruj natychmiast. "Numer jeden wśród cyberprzestępstw"
Fot. gettyimagespro/Canva

Współczesny złodziej nie nosi kominiarki, lecz posługuje się zaawansowaną socjotechniką i algorytmami sztucznej inteligencji, by wyczyścić konta nieświadomych obywateli. Skala zjawiska poraża, a metody stosowane przez zorganizowane grupy przestępcze stają się coraz bardziej wyrafinowane, uderzając w naszą naturalną chęć zysku oraz zaufanie do osób publicznych.

  • Cyberprzestępczość finansowa w Polsce się nasila
  • Numer jeden wśród przekrętów finansowym w Polsce
  • Wartość wyłudzanych kwot systematycznie rośnie

Cyberprzestępczość finansowa w Polsce się nasila

Cyberprzestępczość finansowa w coraz większym stopniu przypomina dobrze naoliwioną maszynę korporacyjną, w której każdy członek ma ściśle określone zadania. Jak zauważa dr Krzysztof Mucha z Uniwersytetu Opolskiego w rozmowie z PAP, nie są to już działania amatorów, lecz zorganizowanych grup, w których strukturach znajdziemy osoby odpowiedzialne za logistykę, rekrutację tzw. słupów (osób użyczających swoich danych do zakładania kont) oraz doradców prawnych wyszukujących luki w przepisach.

Na szczycie tej piramidy stoją menedżerowie operujący z rajów podatkowych, często poza zasięgiem krajowych organów ścigania. System ten opiera się na tzw. mułach finansowych, które przyjmują środki na swoje rachunki i błyskawicznie przekazują je dalej, co utrudnia namierzenie ostatecznego odbiorcy łupu.

Cyberprzestępczość finansowa w coraz większym stopniu przypomina dobrze zorganizowany biznes, w którym poszczególni członkowie grupy odpowiadają za konkretne przydzielone im zadania - od kontaktu z ofiarą po transfer i legalizowanie pieniędzy uzyskanych z przestępstwa - powiedział PAP dr Krzysztof Mucha, specjalista ds. cyberbezpieczeństwa z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Opolskiego w Opolu.

Dostałeś wiadomość z taką ofertą, zignoruj natychmiast. "Numer jeden wśród cyberprzestępstw"
Fot. Syda Productions/Canva

W arsenale oszustów kluczowe miejsce zajmuje socjotechnika (metoda manipulacji wykorzystująca psychologię człowieka). Przestępcy grają na naszych najniższych instynktach, obiecując szybki zysk bez ryzyka i wywołując zjawisko FOMO (ang. fear of missing out), czyli paraliżujący lęk przed utratą niepowtarzalnej okazji inwestycyjnej. Co istotne, ofiarami nie padają wyłącznie osoby naiwne.

Często są to rozsądni ludzie z pokaźnymi oszczędnościami, którzy pod wpływem presji czasu i profesjonalnie przygotowanych komunikatów podejmują irracjonalne decyzje finansowe. Eksperci ostrzegają, że grupy te są niezwykle elastyczne i potrafią dostosować swoje kampanie do kalendarza wypłat świadczeń socjalnych czy zwrotów podatkowych.

Numer jeden wśród przekrętów finansowym w Polsce

Obecnie absolutnym numerem jeden wśród przestępstw finansowych w internecie stały się oszustwa inwestycyjne. Mechanizm jest niemal zawsze zbliżony: ofierze prezentuje się ofertę pomnożenia kapitału na rynku kryptowalut, surowców czy akcji spółek energetycznych, która w rzeczywistości nie istnieje.

Aby uwiarygodnić przekaz, przestępcy coraz chętniej sięgają po technologię deepfake (obrazy i dźwięki generowane przez AI, które łudząco przypominają prawdziwe osoby). Wykorzystują w ten sposób wizerunki znanych dziennikarzy, polityków czy celebrytów, którzy w fikcyjnych nagraniach zachwalają dany produkt finansowy. Taka rekomendacja, opatrzona logotypami zaufanych portali informacyjnych, usypia czujność nawet bardziej doświadczonych internautów.

Dostałeś wiadomość z taką ofertą, zignoruj natychmiast. "Numer jeden wśród cyberprzestępstw"
Fot. Handmadefont/Canva

Dane potrzebne do ataku, takie jak numery telefonów czy adresy e-mail, przestępcy kupują w darknecie (ukrytej części internetu służącej często do nielegalnego handlu). Często są to bazy danych pochodzące z wcześniejszych wycieków z legalnie działających serwisów. Gdy oszust nawiąże kontakt, instruuje ofiarę, by zainstalowała oprogramowanie do zdalnego pulpitu lub przelała środki na tzw. konta techniczne.

W rzeczywistości są to rachunki kontrolowane przez muły finansowe, z których pieniądze natychmiast znikają w sieci transakcji Blik lub są zamieniane na kryptowaluty. Druga pod względem popularności kategoria to wyłudzanie danych kart płatniczych pod pozorem niewinnych ankiet lub konkursów z atrakcyjnymi nagrodami.

Polskie grupy istnieją i działają, ale największe operacje często organizowane są przez osoby pochodzące z innych regionów świata, m.in. z części krajów Afryki czy Azji. W takich przypadkach kontakt odbywa się najczęściej poprzez wiadomości tekstowe lub e-maile - podkreślał dr Krzysztof Mucha w rozmowie z PAP.

Zobacz też: Wielki protest sparaliżuje lotniska. Setki lotów mogą zostać odwołane

Wartość wyłudzanych kwot systematycznie rośnie

Choć statystyki pokazują, że liczba klasycznych oszustw maleje, to ich wartość systematycznie rośnie. Straty z samego tylko oszustwa „na legendę”, gdzie przestępcy podszywają się pod policjantów lub członków rodziny, sięgają w Polsce około 140 mln zł rocznie.

W obliczu tak profesjonalnych ataków kluczowa staje się prewencja i limity transakcyjne. Dr Krzysztof Mucha radzi, aby na co dzień utrzymywać niskie limity na kartach płatniczych i zwiększać je tylko na czas dokonywania konkretnego, planowanego zakupu. To proste rozwiązanie może skutecznie powstrzymać przestępcę, nawet jeśli wejdzie on w posiadanie danych naszej karty.

Jeżeli jednak dojdzie do najgorszego i zorientujemy się, że padliśmy ofiarą oszustwa, liczy się każda minuta. Pierwszym krokiem powinien być natychmiastowy kontakt z bankiem, który ma możliwość podjęcia próby zablokowania środków lub skontaktowania się z bankiem odbiorcy w celu zabezpieczenia przelewu. Szybka reakcja drastycznie zwiększa szanse na odzyskanie przynajmniej części kapitału.

Musimy pamiętać, że instytucje finansowe nigdy nie proszą o podawanie haseł przez telefon ani o instalowanie dodatkowych aplikacji do „bezpieczeństwa”. Każda prośba o szybki przelew na nieznane konto lub presja ze strony rzekomego doradcy powinna być dla nas czerwonym sygnałem ostrzegawczym, skłaniającym do natychmiastowego przerwania rozmowy.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Jagody słoik
Tak oszukują na jagodach. Przed zakupem koniecznie sprawdź jeden szczegół
Świadczenie uzupełniające
ZUS już wysyła dodatkowe 500 zł. To świadczenie przysługuje bez względu na wiek
Pieniądze
Nawet 1978,49 zł co miesiąc za urodzenie dziecka. Tym kobietom należy się dodatek z ZUS
Rozmowa oszustwo
Odbierasz telefon i słyszysz ciszę? To może być działanie cyberprzestępców
Pielęgniarki
Tyle naprawdę zarabiają pielęgniarki. Kwota na miesiąc może zaskoczyć
telefon z PRL
Arcytrudny quiz o PRL. To nie tylko długie kolejki i kartki na mięso. Sprawdź się
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: