biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Finanse > "Co łaska" od każdego pacjenta w szpitalu. Inicjatywa już w Ministerstwie Zdrowia
Julia Bogucka
Julia Bogucka 30.01.2026 14:23

"Co łaska" od każdego pacjenta w szpitalu. Inicjatywa już w Ministerstwie Zdrowia

"Co łaska" od każdego pacjenta w szpitalu. Inicjatywa już w Ministerstwie Zdrowia
Fot. charliepix/CanvaPro

Czy moneta o nominale 5 zł może uratować system ochrony zdrowia przed zapaścią finansową? Do Ministerstwa Zdrowia trafiła petycja postulująca wprowadzenie symbolicznych opłat. Choć pomysł budzi ogromne kontrowersje, jego autorzy przekonują, że to nie zamach na portfele pacjentów, lecz sposób na walkę z gigantycznym zadłużeniem Narodowego Funduszu Zdrowia.

  • Dziura budżetowa w NFZ
  • To największe utrapienie NFZ
  • Do Ministerstwa Zdrowia trafiła petycja

Dziura budżetowa w NFZ

Narodowy Fundusz Zdrowia od lat balansuje na krawędzi wydolności finansowej, jednak ostatnie miesiące przyniosły informacje o bezprecedensowej luce w budżecie płatnika. Mówimy tu o systemie naczyń połączonych, w którym każdy ubytek pieniędzy skutkuje natychmiastowym pogorszeniem dostępności do leczenia. Eksperci alarmują, że w kasie NFZ brakuje miliardów złotych, a dziura budżetowa w perspektywie najbliższych lat może sięgnąć nawet 30 mld złotych, co stawia pod znakiem zapytania płynność finansową wielu placówek medycznych. 

Mechanizm powstawania tego deficytu jest złożony, ale kluczową rolę odgrywają tu rosnące koszty pracy, wynikające z ustawy o minimalnych wynagrodzeniach w ochronie zdrowia, oraz inflacja medyczna, która znacznie przewyższa ogólny wskaźnik wzrostu cen w gospodarce.

"Co łaska" od każdego pacjenta w szpitalu. Inicjatywa już w Ministerstwie Zdrowia
Fot. RDNE Stock project/Pexels/CanvaPro

Składka zdrowotna, która w teorii powinna pokrywać większość wydatków, okazuje się niewystarczająca w starciu z demografią. Starzejące się społeczeństwo generuje coraz wyższe zapotrzebowanie na skomplikowane i kosztowne procedury medyczne, podczas gdy baza osób wpłacających składki kurczy się lub nie rośnie w adekwatnym tempie. W efekcie budżet państwa zmuszony jest do "kroplówkowania” Funduszu, przekazując dotacje celowe, które jednak często okazują się jedynie doraźnym plastrem na krwawiącą ranę. 

W tym kontekście każda, nawet najbardziej niepopularna propozycja uszczelnienia systemu trafia na podatny grunt dyskusji o tym, jak efektywnie wydawać publiczne pieniądze, by nie zabrakło ich dla najbardziej potrzebujących.

To największe utrapienie NFZ

Jednym z najbardziej palących problemów, który drenuje budżet NFZ i wydłuża kolejki do lekarza, jest zjawisko nieodwołanych wizyt. Z danych Narodowego Funduszu Zdrowia wynika, że skala tego procederu jest porażająca. Tylko w 2023 roku przepadło prawie 1,3 miliona umówionych konsultacji lekarskich, a dane za rok 2024 potwierdzają utrzymanie się tej negatywnej tendencji, wskazując na blisko 1,5 miliona zmarnowanych "okienek”

Każda taka sytuacja to wymierna strata finansowa dla szpitala czy przychodni, która musi utrzymać gotowość personelu i sprzętu, nie otrzymując w zamian zapłaty za wykonane świadczenie. Co gorsza, blokowane terminy sprawiają, że inni pacjenci zmuszeni są czekać miesiącami na pomoc, co w wielu przypadkach prowadzi do pogorszenia ich stanu zdrowia i konieczności droższego leczenia w przyszłości.

"Co łaska" od każdego pacjenta w szpitalu. Inicjatywa już w Ministerstwie Zdrowia
Fot. urbazon/Getty Images/CanvaPro

Mechanizm jest prosty i bolesny: pacjent zapisuje się na wizytę “na zapas”, często w kilku placówkach jednocześnie, a gdy z niej rezygnuje lub zapomina o terminie, nie ponosi z tego tytułu żadnych konsekwencji. W systemie, w którym usługa jest postrzegana jako całkowicie darmowa, szacunek do czasu lekarza i zasobów publicznych bywa niestety marginalizowany. Specjaliści od zarządzania w ochronie zdrowia od dawna wskazują, że brak jakiegokolwiek, nawet symbolicznego ”biletu wstępu” lub kaucji, sprzyja takiemu zachowaniu.

Pomysł, który teraz pojawił się w Ministerstwie Zdrowia, co prawda nie rozwiązuje problemu kolejek w sposób bezpośredni, ale może dodatkowo uwrażliwić pacjentów na całą strukturę, jaką jest system ochrony zdrowia w Polsce. Finanse, tak kluczowe w funkcjonowaniu NFZ i szpitali, ponownie trafiły na tapet.

Zobacz też: Tyle wystarczy dziś zarabiać, by w oczach innych być bogaczem. Polacy wskazali nowe widełki

Do Ministerstwa Zdrowia trafiła petycja

Pięć złotych po wizycie w szpitalu to symboliczna kwota, która w założeniu autora niedawno złożonej petycji do Ministerstwa Zdrowia mogłaby realnie wpłynąć na kondycję finansową polskich placówek medycznych. Dokument, wniesiony w trybie ustawy o petycjach z 11 lipca 2014 roku, dotyczy postulatu zgłaszanego w interesie publicznym i ma na celu "udoskonalenie systemu prawnego” w obszarze ochrony zdrowia.

Autor petycji nie proponuje wprowadzenia obowiązkowych opłat za świadczenia zdrowotne. Wręcz przeciwnie, kluczowym założeniem jest całkowita dobrowolność wpłat. Chodzi o symboliczne, fakultatywne kwoty, na przykład 5 zł, uiszczane przez pacjentów po zakończonej wizycie lub hospitalizacji. Jak podkreślono w dokumencie, apel miałby być kierowany przede wszystkim do pacjentów zamożnych oraz ich rodzin, a jego celem byłoby wsparcie jakości usług szpitalnych i ograniczenie zadłużenia wynikającego z tzw. nadwykonań, czyli świadczeń realizowanych ponad limity finansowane przez system.

Petycja wskazuje, że nawet niewielkie kwoty, przy odpowiedniej skali, mogą przynieść wymierne efekty finansowe. Autor posługuje się konkretnymi wyliczeniami: 150 tysięcy porad rocznie przy wpłacie 5 zł oznaczałoby 750 tysięcy złotych wpływów, a 40 tysięcy hospitalizacji kolejne 200 tysięcy złotych. Do tego dochodzi propozycja dobrowolnych składek personelu medycznego, które w skali roku mogłyby wygenerować ponad 100 tysięcy złotych.

Środki zebrane w ten sposób miałyby charakter celowy. W petycji wskazano, że w perspektywie kilku lat mogłyby one zostać przeznaczone na zakup kosztownej infrastruktury medycznej, takiej jak otwarty rezonans magnetyczny, lub na spłatę zobowiązań zaciągniętych na podobne inwestycje. Autor dokumentu argumentuje, że taki mechanizm nie narusza zasady powszechnego dostępu do świadczeń zdrowotnych, a jednocześnie otwiera przestrzeń do dobrowolnej solidarności pacjentów z publicznym systemem ochrony zdrowia.

Choć petycja nie przesądza o wdrożeniu proponowanego rozwiązania, już teraz wywołuje debatę o granicach odpowiedzialności pacjentów, alternatywnych źródłach finansowania szpitali i roli symbolicznych gestów w systemie, który od lat zmaga się z niedoborami środków i rosnącym zadłużeniem.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: