bank
Autor Paulina Musianek - 7 Października 2019

Banki stawiają na automaty. 200 tys. osób straci pracę

Bank, w którym na pytania klientów odpowiada nie pracownik, a automat, to nie film science fiction, a bardzo bliska przyszłość. Oznacza to masowe zwolnienia w sektorze bankowym.

Bank, jak każda inna instytucja czy przedsiębiorstwo, zaczyna w coraz większym stopniu opierać się technologii. W tym wypadku, może ona wyprzeć ludzkie zasoby, co może oznaczać masowe zwolnienia. Jak donosi Bloomberg, amerykański sektor bankowy czeka największa redukcja w kadrach w historii tego segmentu rynku.

Banki stawiają na technologię, nie na ludzi

150 mld dolarów - tyle rocznie wydają amerykańskie instytucje bankowe na technologie. Jest to jednak wydatek, który bardzo się opłaca - dzięki jej rozwojowi można obniżyć inne koszty. Jak przewidują eksperci, dalsze adaptacje nowych technologii wiązać się będą z redukcją etatów.

– Połowa wydatków związanych z prowadzeniem banku wiąże się z wypłatami dla pracowników – mówi Mike Mayo, starszy analityk holdingu finansowego Wells Fargo.

– To będzie drastyczna zmiana dla call center - powiedział w wywiadzie dla Wells Fargo Michael Tang, partner Deloitte, który kieruje globalnymi innowacjami w zakresie usług finansowych. - Widzimy już oznaki tej rewolucji w internetowych rozmowach z klientami. Coraz częściej rozmawiają oni z chatbotami, a nie prawdziwymi ludźmi, i nawet nie zdają sobie sprawy, że na ich pytania odpowiada sztuczna inteligencja - mówił Tang. Wells Fargo przewiduje, że przez następne 10 lat przez postęp technologiczny pracę może stracić 200 tys. osób.

Jak wynika z badań, technologiczne zmiany dotkną również pracowników biurowych i kadry odpowiadające za działania zaplecza administracyjnego, oddziałów bankowych czy działania korporacyjne. Jak zapowiedział w maju McKinsey & Co., liczba pracowników front office - bankowców i handlowców historycznie uważanych za najcenniejsze aktywa firm finansowych - spadnie o prawie jedną trzecią wraz ze wzrostem liczby automatów. 2018 rok był już piątym rokiem z rzędu, kiedy kolejny raz spadła liczba pracowników bankowości inwestycyjnej i handlu, jak wynika z danych Coalition Development Ltd.

Najbiedniejsi seniorzy nie chcą trzynastej emerytury. Chcą czegoś zupełnie innegoNajbiedniejsi seniorzy nie chcą trzynastej emerytury. Chcą czegoś zupełnie innegoCzytaj dalej

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Zapukają do drzwi i nałożą karę. Poczta zmusiła do zapłaty już 9,5 tys. osób
  2. Spiesz się z uregulowaniem długów. Wchodzi ustawa, która może cię pogrążyć
  3. Złota jesień dla seniorów. Od dziś dostaną wyższe emerytury
  4. Ślub aktorki i znanego sportowca był cichy i szybki. Po 9 dniach małżeństwa para wniosła o rozwód

Następny artykuł