Amsterdam chce wprowadzić rewolucję, która zasmuci część turystów
Wikimedia/Linguaddict
Autor Radosław Święcki - 11 Stycznia 2021

Burmistrz Amsterdamu ma dość, miasto czeka rewolucja. Jednak turyści nie będą zachwyceni

Fatalna wiadomość dla turystów, którzy udawali się do Amsterdamu, celem odwiedzenia coffe shopów, w których legalnie mogli kupić i palić marihuanę. Burmistrz holenderskiej stolicy ma dość i po 50 latach chce zakazać osobom spoza kraju wstępu do tych miejsc.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Burmistrz Amsterdamu chce zakazać turystom wstępu do miejsc, gdzie można legalnie kupić marihuanę,
  • Jak zmiany tłumaczy wywodząca się z Zielonej Lewicy polityk,
  • Ile coffe shopów funkcjonuje w mieście.

Rewolucja w Amsterdamie

Szykuje się swoista rewolucja w stolicy Holandii. Przez ponad półwieku do Amsterdamu zjeżdżali się turyści z całego świata celem odwiedzenia słynnych coffee shopów, w których osoby pełnoletnie legalnie mogą kupić i palić marihuanę.

Wygląda jednak na to, że do czasu, bowiem rządząca Amsterdamem od dwóch lat burmistrz Femke Halsema jak podaje portal dw.com. chce położyć temu kres i zakazać zagranicznym turystom wstępu do coffee shopów, chcąc w ten sposób powstrzymać masową turystykę i narkotykową przestępczość.

- Tak zwani turyści za marihuaną powodują duże problemy w mieście – podkreśla cytowana przez portal pani burmistrz.

- Amsterdam jest miastem międzynarodowym i oczywiście chcemy przyciągać turystów, ale pragniemy, aby przyjeżdżali oni ze względu na różnorodność, piękno miasta i jego zaplecze kulturalne – dodaje.

Ważny apel niemieckich lekarzy. Nie zgadzają się z polityką rząduWażny apel niemieckich lekarzy. Nie zgadzają się z polityką rząduCzytaj dalej

Stanowisko Femke w tej kwestii może nieco zaskakiwać chociażby ze względu na fakt, że wywodzi się i przez lata przewodziła Zielonej Lewicy, która ma stosunkowo liberalne podejście odnośnie miękkich narkotyków. Sama burmistrz twierdzi, że nie chce całkowitego zakazu narkotyków, a chodzi jej o to, by w mieście nie dochodziło do ekscesów. Femke ma w tym poparcie dużej części mieszkańców, a także policji i prokuratury.

- Nie chcemy mieć turystów, którzy przyjeżdżają tu tylko po to, by się upić i naćpać – mówi bez ogródek pani burmistrz.

Zaznaczmy, że wstępu do coffee shopów jak chce burmistrz Amsterdamu nie mieliby zagraniczni turyści. Mogliby natomiast nadal korzystać z nich mieszkańcy Niderlandów posiadający kartę klubową.

Do kiedy turyści mają czas by skorzystać z coffee shopów? Wygląda na to, że nowe zasady nie wejdą w życie z dnia na dzień, gdyż plany władz stolicy Holandii musi jeszcze zatwierdzić parlament miejski.

W ciągu ostatnich 20 lat, jak przypomina dw.com liczba coffee shopów w Amsterdamie spadła z 283 do 166, co stanowi ok. 30 proc. wszystkich w Holandii. Funkcjonują one nawet podczas wprowadzonego przez świętami w kraju lockdownu, tyle, że klienci muszą zabrać towar ze sobą.

Stowarzyszenie sprzedawców z coffee shopów co nie zaskakuje stanowczo sprzeciwia się planom burmistrz Amsterdamu, a jego przedstawiciele podkreślają, że jeśli ktoś zechce zapalić jointa, to kupi go na ulicy.

Artykuły polecane przez redakcję BiznesInfo:

KONIECZNIE OBEJRZYJ:

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj biznesinfo.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News