Zacznie się już 1 marca 2026 r. Surowy zakaz obejmie każdego kierowcę, dostaniesz nawet 12 punktów karnych
Od 1 marca policjanci w całej Polsce ruszą z akcją „Łapki na kierownicę”, która związana jest z nowelizacją Prawa o ruchu drogowym. Nowe przepisy zaostrzają między innymi zasady korzystania z telefonu podczas jazdy. Na co zwrócić szczególną uwagę?
- Korzystanie z telefonu podczas jazdy zwiększa ryzyko wypadku
- Zaostrzone prawo, dotkliwsze kary
- Uważać muszą nie tylko kierowcy
Korzystanie z telefonu podczas jazdy zwiększa ryzyko wypadku
Eksperci ostrzegają, że rozmowa, pisanie SMS-ów, a nawet korzystanie z nawigacji w trakcie jazdy samochodem rozprasza kierowcę bardziej niż alkohol, obniżając czas reakcji o około 30% i nawet czterokrotnie zwiększając ryzyko wypadku.
Prawo nie pozostawia wątpliwości. Zgodnie z art. 45 ust. 2 pkt 1 ustawy Prawa o ruchu drogowym kierowcy nie wolno korzystać z telefonu wymagającego trzymania słuchawki lub mikrofonu w ręku. Oznacza to, że policja może ukarać nie tylko za prowadzenie rozmów czy wysyłanie SMS-ów, ale również za niewłaściwe korzystanie nawigacji.
Jako przykład serwis Legaartis.pl opisał przypadek 34-letniego kierowcy z Mazowsza, który korzystał z nawigacji, trzymając telefon w ręku podczas jazdy po warszawskiej obwodnicy. Funkcjonariusze nie ograniczyli się do upomnienia i nałożyli mandat w wysokości 3000 zł, uznając jego zachowanie za realne zagrożenie dla bezpieczeństwa innych uczestników ruchu. Sytuacja ta pokazuje jasno, że prawo traktuje takie przewinienia bardzo poważnie
Zaostrzone prawo, dotkliwsze kary
Od 1 marca policja w całej Polsce rozpoczyna kontrolę przestrzegania przepisów dotyczących używania telefonu podczas jazdy. Akcja, prowadzona pod hasłem „Łapki na kierownicę”, potrwa do 31 marca.
Zgodnie ze znowelizowanymi przepisami kierowca korzystający z telefonu w sposób niezgodny z prawem może zostać ukarany mandatem w wysokości 500 zł oraz otrzymać aż 12 punktów karnych – wcześniej groziło jedynie 5 punktów. Dozwolone jest natomiast korzystanie z telefonu przez zestaw głośnomówiący, słuchawkowy lub gdy urządzenie jest zamocowane w specjalnym uchwycie.
– Niewielu kierowców zdaje sobie sprawę z tego, że droga zatrzymania przeciętnego auta osobowego z prędkości 50 km/h to ponad 30 m, a odwrócenie wzroku od pola widzenia na ekran telefonu trwa przeważnie więcej niż sekundę – mówił portalowi „dziennik.pl” podinspektor Robert Opas z Komendy Głównej Policji.
Policjanci podczas kontroli skorzystają m.in. z dronów oraz nieoznakowanych radiowozów wyposażonych w wideorejestratory.
Uważać muszą nie tylko kierowcy
Warto pamiętać, że zakaz korzystania z telefonu obejmuje nie tylko kierowców, lecz także rowerzystów i pieszych. Za nieprzestrzeganie tego przepisu grozi mandat w wysokości 300 zł, zgodnie z art. 14 pkt 8 ustawy Prawo o ruchu drogowym.
- Pieszym zabrania się korzystania z telefonu lub innego urządzenia elektronicznego podczas wchodzenia lub przechodzenia przez jezdnię (...) w sposób, który prowadzi do ograniczenia możliwości obserwacji sytuacji na drodze lub torowisku.