PHOTO: ZOFIA I MAREK BAZAK / EAST NEWS N/Z Banknoty Narodowego Banku Polskiego
https://eastnews.pl/Zofia-Marek-Bazak
Autor Kamila Jeziorska - 19 Września 2020

Wezwanie do zapłaty za wezwaniem, wnioski się sypią. Pierwsi już dostali należne pieniądze

Wezwanie do zapłaty czeka na dyrektorów poszczególnych szkół wypłacających tylko część wynagrodzenia swoim pracownikom. Jak się okazuje, nauczycielska wojna o zaniżone pensje przynosi efekty, a zaległe pieniądze udaje się otrzymać za pomocą wezwania do zapłaty. O całej sprawie informuje Dziennik Gazeta Prawna.

Wezwanie do zapłaty przez zaniżone pensje

Wezwanie do zapłaty to dokument, który pozwala uregulować należne zaległości w określonym czasie. Wezwanie do zapłaty bardzo często pomaga uniknąć podmiotom sporu na drodze sądowej i załatwienie sprawy polubownie. Jak się okazuje, na wysyłanie wezwań do zapłaty zdecydowali się nauczyciele. Dziennik Gazeta Prawna informując o całej sprawie podkreśla, że jest to nauczycielski bój o zaniżone pensje. O co naprawdę chodzi i czy wezwania do zapłaty odnoszą zamierzony skutek?

Wezwanie do zapłaty czeka na dyrektorów szkół. Związkowcy a trakcie debaty Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu podkreślali, że w prawie nie ma żadnych zapisów mówiących o ochronie pensji pracowników szkół i przedszkoli w trakcie zajęć zdalnych lub prowadzonych w sposób hybrydowy.

Co więcej, jak wylicza Ministerstwo Edukacji Narodowej, przez trzy miesiące wielkiego lockdownu placówkom udało się zaoszczędzić prawie 1,4 mld zł. Z kolei z raportu Związku Nauczycielstwa Polskiego wynika, że ponad 62 proc. nauczycieli otrzymywało w tym czasie zaniżone pensje. Nauczyciele przygotowali się na bój i w związku z tym rozsyłają wezwania do zapłaty. Czy taka forma postępowania przynosi zamierzony skutek?

Wezwanie do zapłaty przynosi efekty

Wezwanie do zapłaty przynosi w większości przypadków zamierzony skutek. - Ludzie boją się o pracę, ale ci, którzy zdecydowali się skorzystać z naszej pomocy, wygrywają i to już na etapie przedsądowym. Są pierwsze takie przypadki. Mieliśmy takie sytuacje, że bibliotekarzom w czasach postoju dyrektorzy chcieli wypłacać 60 proc. wynagrodzenia.

Dopiero po naszej interwencji pozostawiono je w wysokości zasadniczej. To niejedyne nadużycia ze strony szefów placówek. Przy zdalnej nauce nie wypłacano dodatków motywacyjnego, za trudne warunki pracy czy nawet stażowego, wylicza wiceprezes Krzysztof Baszczyński, wiceprezes ZNP w rozmowie z DGP. Co więcej, nauczyciele o sprawie powiadomili Państwową Inspekcję Pracy i wraz z organem kontrolnym, udaje się im odzyskać należne pieniądze. Jak się okazuje, sukces udało się odnieść na Pomorzu czy w Toruniu. A co na to dyrektorzy?

- Jesienią zaleją nas przedsądowe wezwania do zapłaty i pozwy. Tym bardziej że są już pierwsze wygrane, że roszczenia pracowników były zasadne, mówi Marek Pleśniar, dyrektor Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej Oświaty. Według prawników spory związne z wypłatą wynagrodzeń związane są z niejasnymi przepisami i rozproszonej odpowiedzialności.

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj biznesinfo.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News