biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Polska i Świat > W tych polskich miastach bilety są najdroższe. Taniej wyjdzie taksówką?
Magdalena  Fordymacka
Magdalena Fordymacka 13.01.2026 14:26

W tych polskich miastach bilety są najdroższe. Taniej wyjdzie taksówką?

W tych polskich miastach bilety są najdroższe. Taniej wyjdzie taksówką?
Fot. Adam Burakowski/East News

Komunikacja miejska przestaje być „tańszą alternatywą” - przynajmniej w części dużych miast. Ceny biletów w Polsce coraz wyraźniej się rozjeżdżają: w jednych ośrodkach miesięczny bilet nadal kosztuje niewiele ponad 100 zł, w innych zbliża się już do 250 zł i staje się realnym obciążeniem domowego budżetu. 

  • Aktualne taryfy komunikacji miejskiej w największych polskich miastach,
  • Ile kosztują dziś bilety czasowe, jednorazowe i miesięczne - oraz jak długo faktycznie obowiązują,
  • Gdzie pasażer płaci najwięcej - nie tylko według cennika, ale w codziennym użytkowaniu systemu.

Jednorazowy przejazd: różnice widać już na starcie

W Warszawie bilet 75-minutowy w pierwszej strefie kosztuje 4,40 zł i umożliwia swobodne przesiadki w całej sieci miejskiej. W Bydgoszczy jednorazowy przejazd w strefach I i II to 3,80 zł, co plasuje miasto wśród tańszych dużych ośrodków.
Znacznie drożej jest w Poznaniu, który należy do krajowej czołówki cenowej: bilety czasowe kosztują 5 zł za 15 minut, 7 zł za 45 minut i 9 zł za 90 minut. Przy dłuższych dojazdach lub przesiadkach oznacza to konieczność sięgania po droższy wariant nawet przy stosunkowo krótkiej trasie.

Pośrodku stawki lokują się inne duże miasta. We Wrocławiu podstawowy bilet czasowy kosztuje 4,60 zł i obowiązuje 45 minut, natomiast dłuższe przejazdy wymagają droższych opcji. W Gdańsku jednorazowy bilet to 4,80 zł, przy czym system taryfowy jest oparty na określonym czasie przejazdu, a nie liczbie przystanków.
Z kolei w Krakowie bilet czasowy 60-minutowy kosztuje 6 zł, a 20-minutowy 4 zł co przy przesiadkach i dłuższych trasach plasuje miasto powyżej średniej cenowej. W Łodzi funkcjonuje inny model – taryfa przystankowa w aplikacji – gdzie koszt przejazdu zależy od liczby pokonanych przystanków, a nie czasu, co utrudnia bezpośrednie porównania z klasycznymi systemami.

Miesięczny bilet obnaża skalę różnic

Największe dysproporcje ujawniają się przy biletach 30-dniowych, które dla wielu pasażerów stanowią podstawę codziennych dojazdów. W Warszawie bilet miesięczny w pierwszej strefie kosztuje 110 zł i obejmuje cały system komunikacji miejskiej, bez ograniczeń liniowych czy terytorialnych. To jedna z najniższych stawek wśród dużych miast.
W Poznaniu analogiczny bilet sieciowy na strefę A (miasto) kosztuje już 199 zł, niemal dwukrotnie więcej niż w stolicy. Jeszcze wyżej plasuje się w Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii, gdzie Metrobilet Sieć 30 kosztuje 249 zł i jest najdroższym biletem miesięcznym w zestawieniu; tańsze warianty obowiązują jednak tylko w jednej gminie.

Pośrodku stawki lokują się w Kraków, we Wrocławiu i w Gdańsku. W Krakowie bilet miesięczny jest wyraźnie droższy niż w Warszawie, ale tańszy niż w Poznaniu i w GZM; jego realna opłacalność zależy jednak od stref i sposobu korzystania z sieci. Podobnie we Wrocławiu i w Gdańsku - ceny są umiarkowane na tle najdroższych miast, lecz dodatkowe warunki taryfowe (strefy, linie, obszary obowiązywania) wpływają na to, jak korzystny jest bilet w codziennym użytkowaniu.

Ciekawe wyjątki i wniosek z porównania

Na tle klasycznych taryf wyraźnie wyróżnia się Łódź, gdzie obowiązuje taryfa przystankowa dostępna w aplikacji mobilnej. Koszt przejazdu wynosi 1 zł za pierwszy przystanek i 0,50 zł za każdy kolejny, z limitem do 10 zł w przypadku dłuższych tras. To rozwiązanie daje pasażerowi dużą elastyczność i pozwala realnie obniżyć koszt krótkich przejazdów, zwłaszcza w obrębie centrum. Jednocześnie wymaga aktywnego korzystania z aplikacji oraz precyzyjnego „zamykania” przejazdu, a przy przesiadkach bywa mniej intuicyjne niż klasyczne bilety czasowe.

Porównanie taryf pokazuje jednak szerszy trend. Najdrożej płacą pasażerowie w dużych miastach i metropoliach o rozległej sieci transportowej, gdzie ceny biletów miesięcznych są wysokie, a alternatywy w postaci tańszych biletów czasowych mają ograniczony zakres obowiązywania. W takich ośrodkach koszt komunikacji miejskiej dla osoby dojeżdżającej codziennie zaczyna zbliżać się do wydatków ponoszonych na paliwo, szczególnie przy krótszych trasach i regularnych przesiadkach.

W praktyce oznacza to, że różnice między miastami nie wynikają wyłącznie z poziomu cen, ale także z konstrukcji taryf. Tam, gdzie system jest prosty i obejmuje całą sieć, bilet miesięczny pozostaje względnie opłacalny. Tam natomiast, gdzie taryfa jest rozdrobniona na strefy, gminy lub krótkie odcinki czasowe, pasażer szybciej sięga po droższe warianty - nawet jeśli formalnie ceny nie należą do najwyższych w kraju.

Źródło: ZTM Warszawa, ZTM Poznań, ZTM GZM, MPK Kraków, MPK Wrocław, ZTM Gdańsk, ZDMiKP Bydgoszcz, MPK Łódź.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
kierowca
Miliony praw jazdy do wymiany. Tych kierowców czeka wizyta w urzędzie, padła data
koniec tanich paczek z Chin
Koniec tanich paczek z Chin. Od 1 lipca 2026 nowe opłaty
Multikino
Dwa znane kina do likwidacji. Zamknięcie już 1 marca, widzom zostało mało czasu
samochody, korek
Odcinkowy pomiar prędkości w tunelu Wisłostrady. Następny most Poniatowskiego? Zniknie fotoradar w rejonie Karowej
ceny energii, ceny prądu
To urządzenie "pożera" prąd jak szalone. Jest w wielu polskich domach, a mało kto o tym wie
telefon z PRL
Arcytrudny quiz o PRL. To nie tylko długie kolejki i kartki na mięso. Sprawdź się
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: