Im więcej pieniędzy rząd przeznacza na płace, inwestycje i badania naukowe, tym bardziej ludzie są niezadowoleni - takimi słowami premier Czech Andrej Babisz skomentował antyrządową demonstrację, jaka odbyła się w niedzielę w Pradze. Według szacunków zebrało się tam od 200 do 250 tys. osób.