Wielka Brytania stopniowo uszczelnia system wjazdu i pobytu, a formalności — także dla osób z UE — są dziś nieporównywalnie większe niż przed Brexitem. Jeśli rozważasz wyjazd „jak dawniej”, warto sprawdzić nie tylko nowe zasady, ale też twarde dane: po Brexicie migracja z UE wyhamowała, a w wielu okresach więcej osób wyjeżdża z UK niż do niej przyjeżdża. To może nie być dobry wybór.Jakie zmiany w zasadach wjazdu/pobytu są wprowadzane i co realnie oznaczająZmiany dla planujących wyjazd do pracy czy na dłuższy pobyt, a może „na próbę”Gdzie jest haczyk? W formalnościach (ETA/e-systemy), ryzyku błędów i w tym, że UK nie jest już kierunkiem „bez barier”?
Dane Straży Granicznej dotyczące deportacji układają się w coraz bardziej niepokojący schemat. Proces ten rozwijał się stopniowo, niemal niezauważenie, by w końcu osiągnąć skalę, której nie da się już bagatelizować. Rośnie liczba pytań o wpływ tych decyzji na funkcjonowanie państwa, sytuację gospodarczą i bezpieczeństwo. Kto tak naprawdę znika z Polski i czy jest to jedynie rutynowa biurokracja, czy sygnał poważniejszego kryzysu?Zmiana, która zachodzi po cichuDobrowolne decyzje zobowiązujące do opuszczenia Polski i twardsze proceduryStraż Graniczna pokazuje liczby. Jedna grupa wybija się wyraźnie
Już w najbliższą niedzielę wejdą w życie przepisy wprowadzające nowy sposób rejestracji wjazdów cudzoziemców spoza Unii Europejskiej. System Entry/Exit (EES) ma zwiększyć bezpieczeństwo granic i usprawnić kontrole. Wbrew pojawiającym się doniesieniom, nie obejmie on wszystkich podróżnych.
Podczas konferencji w Gdańsku premier Donald Tusk zapowiedział zdecydowane działania wobec migrantów przebywających w Polsce. Plan szefa rządu przywołuje skojarzenia z antyimigrancką polityką Donalda Trumpa. Ministrowie w Polsce zostali bowiem zobowiązani do zorganizowania akcji deportacyjnej.
Donald Trump stawia kolejny krok w kierunku restrykcyjnej polityki granicznej. Prezydent USA podpisał ustawę Laken Riley Act, która już na wstępie budzi skrajne emocje. Najwięcej kontrowersji rodzi jednak sposób egzekwowania nowego prawa oraz skala planowanych działań. W centrum uwagi znów pojawia się bowiem obóz Guantanamo Bay.