Takie ceny na stacji Skolima przed samą Wielkanocą. "Diesel najtańszy w kraju"
Wielkanocny szczyt wyjazdowy zwykle oznacza większy ruch na drogach i kolejne wydatki, które boleśnie przypominają o sobie przy dystrybutorze. W tym roku na mapie Polski pojawił się jednak punkt, który wywołał spore poruszenie wśród kierowców. Popularny wokalista ogłosił wielkanocną obniżkę cen paliwa, przekonując, że na jego stacji można zatankować najtaniej w kraju. Nagranie od popularnego wokalisty na końcu artykułu.
- Marzenie z dzieciństwa zderzyło się z biznesem
- Pakiet CPN i limity cen. Skolim próbuje pójść dalej
- Benzyna w tej cenie przyciąga kierowców
Marzenie z dzieciństwa zderzyło się z biznesem
Konrad Skolimowski, znany szerzej jako Skolim, od pół roku rozwija projekt, który na początku mógł wyglądać jak prywatna fanaberia albo spełnienie starego marzenia. Stacja benzynowa w podlaskiej Czeremsze szybko okazała się jednak przedsięwzięciem dużo bardziej wymagającym. Jak przyznał sam artysta, prowadzenie takiego biznesu jest znacznie bardziej skomplikowane, niż zakładał - pełne formalności, umów i instytucji, które skutecznie odbierają romantyczny obraz własnej stacji paliw.
Mimo tego Skolim postanowił wykorzystać swoją rozpoznawalność i wejść w grę po swojemu. Branża przygląda się temu z uwagą, bo rynek paliw nie należy do tych, na których da się działać intuicyjnie i bez twardych reguł. Jego strategia opiera się jednak na prostym komunikacie, rodzinnym zapleczu i bliskości z klientem.
Pakiet CPN i limity cen. Skolim próbuje pójść dalej
Wielkanocna akcja cenowa Skolima pojawia się w szczególnym momencie dla rynku paliw. Od 30 marca obowiązują nowe przepisy obniżające akcyzę, a od 31 marca stawka VAT na paliwa została zredukowana do 8 proc. Dodatkowo resort energii publikuje w Monitorze Polskim maksymalne ceny, których przekroczenie może oznaczać dotkliwe kary finansowe.
W takim otoczeniu prawnym Skolim postanowił zrobić coś więcej niż standardową promocję. W mediach społecznościowych ogłosił, że w czasie świąt na jego stacji będzie można zatankować najtaniej w Polsce. Pod nagraniem, które szybko zaczęło krążyć w sieci, pojawił się prosty komunikat:
„Mamy najniższe ceny paliw na święta Wielkanocne. Zapraszam do Czeremchy. Tankujcie do pełna”.
Artysta dorzucił do tego rodzinne hasło o tym, że biznes robi się z ludźmi, a nie na ludziach. Brzmi prosto, ale właśnie taka prostota najlepiej niesie się dziś w internecie.

Benzyna w tej cenie przyciąga kierowców
Dla kierowców najważniejsze są jednak nie hasła, tylko konkretne liczby. Z zapowiedzi wynika, że benzyna na stacji Skolima ma kosztować mniej niż 6 zł za litr, a olej napędowy ma należeć do najtańszych w kraju. To poziom wyraźnie niższy od rynkowej średniej, nawet przy uwzględnieniu obecnych obniżek podatkowych i działań osłonowych państwa.
Z biznesowego punktu widzenia taki ruch można odczytywać jako klasyczne przyciąganie klienta ceną - marża schodzi na dalszy plan, liczy się ruch, rozgłos i budowanie lojalności. Dla zwykłego kierowcy cała teoria ma jednak znaczenie drugorzędne. Liczy się to, że na jednym tankowaniu można realnie zaoszczędzić kilkanaście złotych. W czasach, gdy każda podwyżka odbija się na domowym budżecie, taki komunikat działa szybciej niż najlepsza reklama.
Sprawa wciąż się rozwija, a przed stacją w Czeremsze zaczynają pojawiać się kolejki. Jeśli ta akcja okaże się sukcesem, może być dowodem na to, że nawet na mocno regulowanym rynku da się jeszcze przyciągnąć uwagę całej Polski jednym prostym ruchem - obniżką ceny tam, gdzie boli najbardziej.