BiznesINFO.pl
Nanushki, Lena i Tomek

Marek BAZAK/East News

Produkują i projektują wyłącznie w Polsce. Nanushki z nietypową metodą na sukces

9 Sierpnia 2021

Autor tekstu:

Kasper Starużyk

Udostępnij:

Wielu osobom może się wydawać, że skarpetki są mało istotnym elementem garderoby. Nic bardziej mylnego! O  początku, idei i pomysłach na produkcję skarpetek rozmawiamy z właścicielem marki Nanushki Tomaszem Bukowskim i odpowiedzialnym za marketing firmy Łukaszem Tylczyńskim.

Kasper Starużyk: Polskie wioślarki zdobywając olimpijskie srebro w Tokio były widziane w skarpetkach Nanushki. Planujecie dotrzeć także do innych sportowców? 

Tomasz Bukowski: Wioślarki mają swoją tradycję i rytuał, który polega na zakładaniu przed ważnymi zawodami  śmiesznych skarpetek. To wielka duma dla nas, że występowi olimpijskiemu i pierwszemu polskiemu medalowi w Tokio  towarzyszyły właśnie Nanushki. Jesteśmy małą rodzinną firmą, a nie wielkim koncernem, który ma możliwości  docierania do związków sportowych i organizatorów potężnych sportowych imprez. Tutaj akurat udało się nam  wszystkim, i wioślarkom i Nanushkom. W przypadku wioślarek był to ich akurat drugi medal, który zdobyły z naszym  Lion'ardo na stopach. Można więc powiedzieć, że coś chyba musi w tym być, że lew od Nanushki przynosi szczęście.  Miejmy więc nadzieję, że kiedyś zobaczymy np. piłkarzy reprezentacji Polski w naszych kolorowych skarpetkach. 

Kiedy i dlaczego zrodził się w Twojej głowie pomysł na projektowanie i produkcję skarpetek? 

Ponad 10 lat temu miała urodzić się moja córka Lena i zastanawiałem się, co sprawiłoby jej frajdę. W tamtym momencie miałem dużo więcej czasu niż teraz, a że od wielu lat zajmowałem się grafiką, a skarpetki dla  dzieci, jakie widziałem w sklepach, niczym nie wyróżniały się spośród setek innych skarpetek, pomyślałem, że fajne  skarpetki dla Leny to jest to, co chciałbym specjalnie dla Niej zrobić. Chciałem stworzyć coś naprawdę oryginalnego i  niepowtarzalnego, co będzie zadedykowane tylko Lence. Tak narodził się też koncept, który został z nami na dłużej i  zaowocował kolejnymi działaniami. Obecnie wiele koncepcji na wzory wymyśla i tworzy sama Lena, która uwielbia  rysować i ma mnóstwo pomysłów, na które ja bym raczej nie wpadł. Był to więc strzał w dziesiątkę.

Lena-Tomek-Nanushki

Lena i Tomek, Nanushki.

Lena również planuje związać swoją przyszłość z Nanushkami? Myślisz już o sukcesji? 

Tak jak już wspominałem, Lena ma olbrzymią frajdę i zabawę z możliwością tworzenia i rysowania. Coraz częściej  przykłada się do projektowania skarpetek. Często sam nie wierzę, że niektóre Jej pomysły mogą wypalić i podchodzę do nich sceptycznie, chociaż wszyscy w firmie przyznają Jej rację. Jak się szybko okazuje, brak wiary w projekt jest  całkowicie bezzasadny. Właściwie wszystkie Jej szuflady są zasypane rysunkami, gdzie można odnaleźć projekty kolejnych serii tematycznych. Niektóre trafiają do produkcji, inne czekają na inny czas albo dodatkowy przypływ weny.  A jak to będzie w przyszłości? Nie mam pojęcia, na chwilę obecną jest całą sobą na pokładzie Nanushki, ale przecież ma dopiero 10 lat.

Reklamujecie się jak marka stuprocentowo polska. Chodzi tutaj zarówno o projekty jak i produkcję. Nazwa Nanushki może wprowadzić odbiorcę w błąd poprzez zapis zupełnie inny od polskiego. Czy nie boisz się, że może to nieco  zmylić odbiorcę? 

Nazwa faktycznie jest „niepolska” - z naszej strony to taka zabawa słowami. Na pierwszy rzut oka wygląda na markę  brzmiącą obcojęzycznie, ale wystarczy się nad nią nieco zastanowić i za chwilę uśmiech pojawia się na twarzy. Wynika  to też z tego, że gdy urodziła się Lena, to mówiliśmy na nią Lenuszka, tutaj należy też oprócz zabawy słowami  upatrywać pochodzenia nazwy Nanushki. Inna sprawa, że swoje skarpety projektujemy i produkujemy nie tylko z myślą  o rynku polskim. Mamy dużo zamówień z wielu innych krajów. Czasem nasze skarpetki zamawiają całe zagraniczne  firmy. Nazwa Nanushki jest na pewno łatwiejsza do zapamiętania i bardziej dźwięczna. 

Łukasz Tylczyński: Konsumenci coraz bardziej zwracają uwagę na pochodzenie produktu. Gospodarczy patriotyzm  lokalny jest z roku na rok mocniejszy. Po latach kupowania tanich produktów niskiej jakości, jako społeczeństwo  zmieniliśmy podejście. Pod tym względem bierzemy dobry przykład z Niemców, gdzie mamy do czynienia nawet z  gospodarczym patriotyzmem landowym. Nie chodzi oczywiście o dyskryminację zagranicznych produktów, ale  pamiętajmy, że produkty wytworzone w Polsce oznaczają więcej miejsc pracy w kraju, co przekłada się na stabilniejszą  gospodarkę i w rezultacie wzmacniamy także swoją indywidualną pozycję w gospodarczym ekosystemie. Jesteśmy tego coraz bardziej świadomi, co zdecydowanie działa na plus. My w Polsce wytwarzamy 100% naszych produktów, a każdy  produkt stworzony w Polsce, to zastrzyk energii dla lokalnej gospodarki. 

Przypominam sobie rok 2002 i przesłuchanie Adama Michnika w związku z Aferą Rywina. Szef Agory powiedział  wtedy, że kolorowe skarpetki nosili „bikiniarze” i była to oznaka walki ze stalinizmem. Czy w obecnych czasach  kolorowe skarpetki mogą być z kolei symbolem walki z korporacyjną nudą?

Jeden z prezesów wielkiej zagranicznej firmy zadzwonił do nas i zamówił wiele par skarpetek z różnymi wzorami.  Wyznał też, że ma olbrzymie upodobanie do kolorowych skarpet, których nie wstydzi się ubrać się na poważne  spotkania biznesowe. Jeżeli spod nogawki na spotkaniu (np. z akcjonariuszami) wyłoni się kawałek skarpetki z  zabawnym wzorem, od razu łatwiej jest złamać formalne lody. Dzięki temu relacje ze służbowych przechodzą w  bardziej po prostu ludzkie, których tak bardzo przecież potrzeba. 

Skarpetki są też wyrazem naszej osobowości, niekoniecznie muszą być widoczne. Wystarczy świadomość, że je mamy. Możemy poczuć się wtedy luźniejsi, podejść do wielu spraw z większym dystansem. Sam zawsze nosiłem  kolorowe skarpetki, bo takie po prostu lubiłem. Zresztą lubię kolorowe ubrania i nie muszą być to tylko skarpetki.  Kolorowy element garderoby na stopach nie czyni z nas ludzi nieodpowiedzialnych, ale pozwala nabrać nieco zdrowego dystansu.

Na koniec zapytam jeszcze o Twoje podejście do częstego widoku z bałtyckich czy mazurskich kurortów, czyli połączenia sandałów i skarpet. Też się tak ubierasz? 

(Śmiech) Ja nie, ponieważ, po pierwsze: nie mam sandałów, po drugie: to nie mój styl. A po trzecie: Lena by  mi na to nie pozwoliła, nawet na najbardziej odjechane skarpetki z sandałami – przecież to już mała nastolatka, która  na szczęście ma wyjątkowy gust i swoje własne zdanie, które jest bardzo ważne. Jakbyś zapytał mnie o noszenie  różowej lub pomarańczowej bluzy, koszuli czy skarpet to akurat nie mam z tym problemu.  Mimo że związałem ze skarpetkami swoją karierę zawodową, to nie polecam stosowania skarpetek do sandałów.  Często wygląda to po prostu śmiesznie i jeżeli nie musimy się tak ubrać, to lepiej się tak nie ubierajmy. Jest tak dużo  okazji do ubrania skarpetek, że sandałom możemy odpuścić. I jak to mówi Lena: zostawmy to typowym polskim  Januszom. Swoją drogą widziałeś nasze skarpetki z Janushem?

Kasper StarużykAutor

Redaktor naczelny Biznesinfo. Wcześniej w Bankier.pl, gdzie zajmował się wyszukiwaniem najciekawszych informacji gospodarczych z Polski i świata. Dziennikarską pasję odkrył na festiwalu reklamowym Golden Drum w Słowenii. Absolwent ekonomii na wydziale prawa, administracji i ekonomii Uniwersytetu Wrocławskiego i międzynarodowych stosunków gospodarczych Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu, a także copywritingu w Szkole Mistrzów Reklamy. Miłośnik historii Hanzy i Morza Bałtyckiego.

Chcesz się ze mną skontaktować?

Napisz adresowaną do mnie wiadomość na mail: redakcja@biznesinfo.pl

Podobne artykuły

Handel

Biedronka przygotowała się na Black Friday. Klienci znów ustawią się w kolejkach

Czytaj więcej >
kolejka

Handel

Polacy znaleźli sposób na inflację. Starają się kupować konkretne produkty

Czytaj więcej >

Handel

Biedronka kusi klientów niskimi cenami. Jednak już za chwilę ulubione promocje się kończą

Czytaj więcej >
lidl

Handel

Lidl rzuca na półki prawdziwe hity, ale tylko dzisiaj. Sieć poinformowała klientów

Czytaj więcej >
Rossmann i Kolporter

Handel

Rossmann przygotował wielki prezent dla klientów. Dostaniesz go bezpłatnie w salonikach Kolporter

Czytaj więcej >
ważne

Handel

RMF: Rząd wprowadzi maksymalną marżę dla stacji benzynowych

Czytaj więcej >