Polska z kolejnym medalem na zimowych igrzyskach. Takie nagrody dostanie Władimir Siemirunnij
Zimowe Igrzyska Olimpijskie Mediolan-Cortina 2026 przyniosły polskim kibicom kolejny powód do dumy. Władimir Siemirunnij, reprezentant Polski w łyżwiarstwie szybkim, wywalczył wicemistrzostwo olimpijskie na morderczym dystansie 10 000 metrów. To sukces, który rodził się w cieniu wielkiej presji, ale i nadziei, bo 23-letni zawodnik od początku startów we Włoszech znajdował się w wąskim gronie faworytów do medalu.
- Srebrny krążek dla Polski w Igrzyskach Olimpijskich 2026
- Sukces sportowy wiąże się z prestiżem - wiadomo, jakie nagrody zdobędzie reprezentant Polski
- Gwarantowana emerytura olimpijska
Srebrny krążek dla Polski w Igrzyskach Olimpijskich 2026
Rywalizacja na dystansie 10 000 metrów to dla panczenistów (łyżwiarzy szybkich startujących na torze o długości 400 metrów) prawdziwy egzamin z wytrzymałości. Siemirunnij wystartował w trzeciej parze wraz z Holendrem Stijnem Van De Buntem i narzucił tempo, którego większość rywali nie była w stanie utrzymać. Liderem pozostał aż do występu Czecha Metodeja Jilka. Zaledwie 19-letni czeski zawodnik zaprezentował fenomenalną formę, bijąc czas Polaka o ponad pięć sekund i kończąc bieg z wynikiem 12:33.43.
Mimo utraty pierwszej pozycji, Siemirunnij wciąż liczył się w walce o krążek, choć zagrożenie ze strony ostatniej pary – Norwega Sandera Eitrema oraz Francuza Timothy’ego Loubineaud – było realne. Obaj rozpoczęli wyścig bardzo dynamicznie, jednak na ostatnich kilometrach wyraźnie osłabli. Ostatecznie polskiego panczenistę wyprzedził tylko Jilek, a podium uzupełnił doświadczony, 40-letni Holender Jorrit Bergsma. Dla Polski jest to drugi medal na trwających igrzyskach – pierwszy, również srebrny, zdobył skoczek narciarski Kacper Tomasiak.
Sukces sportowy wiąże się z prestiżem - wiadomo, jakie nagrody zdobędzie reprezentant Polski
Sukces sportowy na igrzyskach wiąże się nie tylko z prestiżem, ale również z wymiernymi korzyściami finansowymi, które mają zapewnić medalistom stabilizację po zakończeniu kariery. Władimir Siemirunnij za zdobycie srebra może liczyć na imponujący pakiet nagród od Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Otrzyma on 400 tys. zł w gotówce oraz dodatkowe 200 tys. zł w formie tokenów. Do tego dojdą nagrody rzeczowe: obraz, voucher na wakacje oraz biżuteria o wartości do 2000 zł.

To jednak nie wszystko, ponieważ wsparcie finansowe płynie również bezpośrednio z Ministerstwa Sportu i Turystyki. Łączna premia ministerialna dla srebrnego medalisty wyniesie 448 495,92 zł. Kwota ta jest wypłacana częściowo jednorazowo (ponad 78 tys. zł), a reszta zostanie rozłożona na 24 raty w wysokości 15 427,26 zł miesięcznie.
Warto zauważyć, że nagrody dla medalistów innych kruszców są równie konkretne – złoty medalista za pierwsze miejsce otrzymuje m.in. krążek, w którym wartość samego kruszcu przekracza 800 dolarów, czyli około 3000 zł.
Zobacz też: Sejm naprawia "błąd" sprzed lat. Właśnie zapadła decyzja w sprawie olimpijczyków
Gwarantowana emerytura olimpijska
Dla każdego polskiego medalisty igrzysk kluczowym elementem zabezpieczenia przyszłości jest tzw. emerytura olimpijska. Jest to świadczenie przyznawane przez państwo, które przysługuje sportowcom po ukończeniu 40. roku życia i zakończeniu kariery sportowej. Gwarantuje ono stały, comiesięczny dochód niezależny od innych świadczeń, co ma stanowić formę podziękowania za godne reprezentowanie kraju na arenie międzynarodowej.
Medal Władimira Siemirunnija ma jednak szerszy wymiar niż tylko sportowy i finansowy. Urodzony w Rosji zawodnik polskie obywatelstwo otrzymał w sierpniu 2025 roku, po tym jak zdecydował się na emigrację, by móc kontynuować karierę poza strukturami rosyjskiej federacji wykluczonej z międzynarodowego sportu. Minister sportu, gratulując panczeniście, określił to srebro jako symbol wolności i wartości, które zawodnik wybrał, odnajdując w Polsce swoją nową ojczyznę. Po sukcesie w Mediolanie Polska zajmuje obecnie wysokie miejsce w klasyfikacji medalowej, mając na koncie dwa srebrne krążki.