biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Polska i Świat > Polacy zapłacą za to nawet 30 tys. zł kary. Nowe przepisy już obowiązują
Julia Czwórnóg
Julia Czwórnóg 03.01.2026 06:15

Polacy zapłacą za to nawet 30 tys. zł kary. Nowe przepisy już obowiązują

Polacy zapłacą za to nawet 30 tys. zł kary. Nowe przepisy już obowiązują
Fot. Paweł Wodzyński/East News

Polskie prawo staje się coraz bardziej restrykcyjne w obszarach, które do tej pory wielu traktowało z pewną dozą pobłażliwości. Od 2026 roku obowiązuje taryfikator, który drastycznie podnosi kary za zaniedbania mogące prowadzić do tragedii.

  • Tradycyjne podejście kontra rygorystyczne przepisy
  • Grube tysiące za zagracony korytarz i brak przeglądu
  • Surowe kary za nieprzestrzeganie przepisów

Tradycyjne podejście kontra rygorystyczne przepisy

Przez lata przyzwyczailiśmy się do tego, że pewne zachowania w przestrzeni domowej czy publicznej uchodziły nam na sucho, kończąc się co najwyżej pouczeniem lub symboliczną grzywną. Statystyki dotyczące incydentów niebezpiecznych w budynkach wielorodzinnych i na terenach prywatnych zmusiły ustawodawcę do radykalnego kroku. Nowelizacja przepisów nie jest jedynie kosmetyczną zmianą, lecz realnym batem na osoby, które bagatelizują ryzyko sprowadzenia zagrożenia pożarowego.

Polacy zapłacą za to nawet 30 tys. zł kary. Nowe przepisy już obowiązują
Fot. Dawid Wolski/East News

Warto w tym miejscu przypomnieć, że bezpieczeństwo pożarowe to nie tylko sprawne czujki dymu, ale przede wszystkim świadomość, że nasze jednostkowe zaniedbanie może wpłynąć na losy dziesiątek sąsiadów. Eksperci wskazują, że nowa wysokość kar ma pełnić przede wszystkim funkcję prewencyjną, zmuszając nas do refleksji nad rzeczami, które do tej pory wydawały się błahe.

Grube tysiące za zagracony korytarz i brak przeglądu

Gdzie dokładnie kryje się pułapka, która może nas kosztować 30 tysięcy złotych? Najwięcej emocji budzą kwestie związane z utrzymaniem drożności klatek schodowych i korytarzy w blokach. Często traktujemy części wspólne jak przedłużenie własnego mieszkania, składując tam rowery, wózki, a nawet stare meble czy opony. Zgodnie z nowymi wytycznymi, każda rzecz, która utrudnia ewidencję lub akcję ratowniczą, staje się podstawą do nałożenia kary.

Górna granica grzywny za sprowadzenie zagrożenia pożarowego wzrosła z 5 tys. do 30 tys. zł, co oznacza sześciokrotny wzrost. Mandaty również poszły w górę, z 500 zł do 5 tys. Straż pożarna zyskała szersze uprawnienia do kontroli i wystawiania mandatów bez zbędnej zwłoki. To jednak nie wszystko, bo pod lupę trafiają także właściciele domów jednorodzinnych, którzy zapominają o obowiązkowych przeglądach kominiarskich czy instalacji gazowych.

Polacy zapłacą za to nawet 30 tys. zł kary. Nowe przepisy już obowiązują
Fot. Państwowa Straż Pożarna/Facebook

Kara w wysokości 30 tysięcy złotych ma być sygnałem, że w zadymionym korytarzu rower czy szafka stają się barierą nie do przebicia, która może kosztować ludzkie życie. Dlatego taryfikator nie przewiduje już niskich „widełek” w sytuacjach, gdzie zagrożenie jest ewidentne.

Surowe kary za nieprzestrzeganie przepisów

Warto zauważyć, że kara w wysokości 30 tysięcy złotych może zostać nałożona nie tylko na osobę fizyczną, ale również na zarządcę budynku, który dopuszcza do uchybień. Oznacza to, że wspólnoty i spółdzielnie mieszkaniowe będą teraz znacznie agresywniej egzekwować porządek, bo nikt nie chce brać na siebie odpowiedzialności finansowej za cudze niedbalstwo.

Nowelizacja Kodeksu wykroczeń trafia również w wypalanie traw oraz rozniecanie ognia w lasach, na łąkach i torfowiskach. Od 2026 roku niefrasobliwe postępowanie z ogniem lub brak nadzoru nad miejscem wypalania może skończyć się wysoką karą, lub nawet ograniczeniem wolności.

Każde sprowadzenie niebezpieczeństwa pożaru to realne zagrożenie dla życia i zdrowia ludzi, ogromne straty dla środowiska i mienia, a także niebezpieczeństwo dla strażaków i służb ratowniczych. Państwo musi reagować zdecydowanie tam, gdzie lekkomyślność lub celowe działanie narażają innych na tragedię. Dlatego wprowadzamy kary, które będą realnie odstraszać i wzmacniać bezpieczeństwo publiczne - podkreśla wiceminister sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha w komunikacie na stronie internetowej resortu.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Samolot lecący
Znane biuro podróży idzie na dno? Wakacje tysięcy Polaków zagrożone
Piecyk
Od 1 stycznia 2026 r. za takie ogrzewanie dostaniesz wysoki mandat. Na jednej kontroli się nie skończy
Kontrola
Kontrole pukają do drzwi i sprawdzają, kto jest w środku. Tysiące adresów na liście
PIT
Podatnicy muszą się pilnować. Pułapki w ulgach i nowe obowiązki raportowe
Kosz na śmieci
Ci Polacy mogą skorzystać z dopłat do śmieci. Niewielu o tym wie, to spora oszczędność
telefon z PRL
Arcytrudny quiz o PRL. To nie tylko długie kolejki i kartki na mięso. Sprawdź się
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: