Pekao pandemia święta
ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER
Autor Konrad Karpiuk - 18 Listopada 2020

Olbrzymi bank ma bardzo złe wieści dla Polaków. Musimy uzbroić się w cierpliwość

Ekonomiści Pekao przekazali wyjątkowo złe wieści dla Polaków. Wiele wskazuje na to, że obostrzenia zostaną jeszcze na długi czas utrzymane. Tegoroczne święta nie będą takie jak zawsze.

Pekao ma złe wieści dla Polaków

Ekonomiści Pekao w ostatnim komentarzu na temat sytuacji w kraju nie wykluczyli, że obecnie funkcjonujące obostrzenia mogą zostać utrzymane przynajmniej do połowy grudnia, a możliwe nawet, że do końca roku. Zamknięte będą szkoły, restauracje, hotele i kluby fitness.

- Oceniając na podstawie doświadczeń z wiosny, musimy zakładać, że najsilniejsze obostrzenia antyepidemiczne będą obowiązywać przynajmniej do końca listopada, a ich przedłużenie jest prawdopodobne - napisali eksperci Pekao.

Jak pisze powołujący się na nich Puls Biznesu, termin zamknięcia kawiarni, barów, restauracji, hoteli i klubów fitness planowany w rozporządzeniu na 29 listopada jest aż nadto optymistyczny. Potwierdzać mają to badania, które wskazują, gdzie dochodzi do największej transmisji koronawirusa.

Rola szkół w transmisji zaskakująco mała. To nie oznacza, że w Polsce zostaną otwarte

Co ciekawe, zgodnie z badaniami naukowymi, rola szkół w transmisji wirusa jest wręcz znikoma. Jednocześnie analitycy zastrzegają, że jest to zależne od danego kraju. Decyduje o tym kilka czynników, związanych z demografią danego państwa.

Jak pisze Puls Biznesu, im częściej na danym obszarze są rodziny wielopokoleniowe i im mniejsza powierzchnia mieszkalna na jednego mieszkańca, tym ryzyko zarażeń przez szkołę większe. Do takich państw należą choćby Polska i Czechy, ale nie tylko.

- Do pewnego stopnia w Europie występuje taka korelacja: państwa zamykające szkoły to m.in. Grecja i państwa Europy Środkowej (w tym Polska i Czechy). Są to jednocześnie kraje o relatywnie dużym udziale wieloosobowych gospodarstw domowych i zagęszczeniu w mieszkaniach - można przeczytać w raporcie Pekao.

1. NFZ pokazał stawki. Łóżko na dobę to ponad 800 złotych
2. Dziennikarz TVN potajemnie dostał się na szkolenie Straży Narodowej. Zatrważające szczegóły, wszystko wyszło na jaw
3. Ściąganie należności nie ominie nikogo, będą nowe reguły. Zalegający z opłatami mają spore powody do obaw

Pekao ostrzega, że Boże Narodzenie w tym roku będzie inne niż zwykle

Ekonomiści Pekao wskazują również na okres świąt Bożego Narodzenia, który w tym roku będzie przez pandemię inny niż dotychczas. Mimo zaleceń zostania w domu można się spodziewać, że Polacy będą spotykać się z rodzinami.

Wzrost mobilności przewidywany jest nie tylko w drugiej połowie grudnia, ale i w sylwestra. Zapewne wiele osób z niego nie zrezygnuje, co również prawdopodobnie doprowadzi do skokowych wzrostów zarażeń.

Rozwiązaniem mogłoby być ograniczenie dotyczące poruszania się, ale to może grozić jeszcze poważniejszymi skutkami gospodarczymi. Ponadto samo Ministerstwo Zdrowia wolałoby uniknąć takiej konieczności.

- Ponieważ elastyczność tego rodzaju wyjazdów jest prawdopodobnie bliska zeru, są one faktem, z którym polityka epidemiczna będzie się liczyć. Z tego powodu zakładamy, że większość obostrzeń (dotyczących np. szkół oraz barów, restauracji i siłowni) zostanie utrzymana do połowy grudnia lub nawet do końca roku – tak, aby zmniejszyć ryzyko dalszej transmisji w następstwie wyjazdów świątecznych - pisze w raporcie Pekao.

Jak podało 17 listopada Ministerstwo Zdrowia, od początku pandemii wykryto 752 940 przypadków zakażeń koronawirusem. Łącznie przebadano już 5 687 217 próbek i 5 480 117 osób. Potwierdzono śmierć 10 848 osób z powodu COVID-19.

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj biznesinfo.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News