Polacy nie przykładają wielkiej wagi do oszczędności
pixabay/kdzwonek
Autor Wiktoria Pękalak - 18 Lipca 2020

Oszczędności dramatycznie niskie. Fatalne wiadomości dla Polaków, stan naszych finansów nie jest dobry

O tym, jak ważne jest oszczędzanie wie chyba każdy. Z danych wynika jednak, że wciąż ogromna część Polaków nie zabezpiecza się finansowo, co zbiera swoje żniwo teraz w czasie kryzysu.

Niewielu Polaków martwi się oszczędnościami

O tym, że oszczędzać trzeba, najłatwiej przekonać się na własnej skórze w takich sytuacjach jak tegoroczny wybuch epidemii, który doprowadził do kryzysu na całym świecie. Wiele osób, bo prawie co dziesiąty Polak, straciło pracę, sytuacja finansowa ogromnej liczby Polaków jest wciąż niepewna. Nic dziwnego, że wiele osób dostrzegło jak ważne jest odkładanie pieniędzy, dlatego tematem tym interesuje się coraz większa część społeczeństwa. Serwis z poradami zawodowymi InterviewMe opublikował wyniki badań dotyczącego tego jak oszczędzają Polacy. Badanie zostało przeprowadzone na grupie 1400 osób, ankieta składała się z piętnastu pytań dotyczących gospodarowania pieniędzmi.

Okazuje się, że co czwarty Polak wydaje ponad 90% pensji, co przekłada się na 24% osób, które nie mają żadnych oszczędności. Tylko 23% badanych może pochwalić się oszczędnościami powyżej 10 tysięcy złotych. Te liczby stają się przerażające, jeśli weźmiemy pod uwagę życiową nieprzewidywalność. Aż 11% badanych za swoje oszczędności mogłoby przeżyć niecały tydzień. To oznacza, że jedna dziesiąta społeczeństwa w chwili utraty pracy pozostałaby bez żadnych środków. Tyle samo osób zdołałoby przeżyć od tygodnia do dwóch. Jedynie 19% Polaków potrafiłoby funkcjonować więcej niż pół roku ze zgromadzonych środków. W porównaniu do reszty Europy Polacy wypadają całkiem nieźle. Aż 41% Europejczyków nie odkłada żadnych pieniędzy. Według danych InterviewMe w 2018 roku w Polsce takich osób było 36%.

Polacy bardzo dużo wydają

Okazuje się, że jedna czwarta Polaków wydaje niemal 100% pensji. To i tak nic, ponieważ aż 4% badanych zarabia mniej niż wydaje. Największą część naszych dochodów przeznaczamy na mieszkanie (26%) i produkty spożywcze (17%). Badani zostali także zapytani także o to z czego najłatwiej byłoby im zrezygnować w momencie, kiedy zostaliby całkowicie pozbawieni środków do życia. Dane rozkładają się różnie w zależności od płci. Połowa kobiet (51%) sprzedałaby swoją biżuterię lub odzież (45%). Często wskazywany jest również sprzęt elektroniczny, w tej kwestii zarówno mężczyźni jak i kobiety są zgodni. Gadżetów pozbyłoby się ok. 40% osób.

Co ciekawe mężczyźni są o wiele bardziej skorzy do sprzedania auta - 37% mężczyzn pozbyłoby się swoich czterech kółek. To o siedem punktów procentowych więcej niż w wypadku kobiet. Szokujące wydaje się także podejście mężczyzn do własnego ciała. Trzy razy więcej mężczyzn niż kobiet (kolejno 12% i 4%) zdecydowałoby się zostać dawcą w banku spermy lub komórek jajowych. Ponad połowa więcej mężczyzn (7%) sprzedałaby swoje nagie zdjęcia lub filmy w internecie. Na taki krok zdecydowałoby się jedynie 3% respondentek.

Według danych InterviewMe, ponad ⅓ Polaków nie zrezygnowałaby z opłacania obowiązkowych opłat, takich jak: czynsz, spłata kredytu, czy abonament. Dużo więcej osób byłoby skorych zrezygnować z przyjemności. Większość (65%) porzuciłaby wyjazdy wakacyjne lub płacenie abonamentu na platformach streamingowych oferujących filmy (63%). Ciekawe jest to, że Polakom dużo trudniej byłoby rozstać się z muzyką, ponieważ z płacenia abonamentu za platformy muzyczne, takie jak np. Spotify, zrezygnowałoby 55% ankietowanych.

Jak Polacy poradziliby sobie z utratą pracy?

Okazuje się, że ponad połowa badanych (55%) nie ma żadnego planu w razie utraty pracy. Większość z nich zaczęłaby szukać po prostu nowego zatrudnienia, chociaż nie jest to takie oczywiste, bo odpowiedzi uzależnione są w tym wypadku od wieku. Pokolenie milenialsów zdecydowanie opowiedziałoby się za natychmiastowym poszukiwaniem pracy po zwolnieniu, podczas gdy osoby po 55. roku życia liczyłyby na pomoc państwa.

Szokujące dla niektórych mogłoby być to, że kobiety zdecydowanie bardziej niechętnie podchodzą do wizji, w której miałyby być utrzymywane przez partnera. Tylko 2% kobiet chciałoby być utrzymywane przez partnera. Dwa razy więcej mężczyzn (4%) liczy na to, że będzie ich utrzymywać partnerka. Duża część Polaków, bo aż 21% nie poprosiłaby nikogo o pomoc finansową. Prawie jedna trzecia (31%) w pierwszej kolejności zwróciłaby się o pomoc do rodziców. Połowa mniej (15%) prosiłaby o pomoc partnera, dopiero w dalszej kolejności Polacy szukaliby pomocy u rodzeństwa (12%), dzieci (9%), czy przyjaciół (6%). Z danych wynika, że proszenie o pomoc dziadków lub dalszych krewnych to ostateczność, ponieważ tylko 3% badanych skorzystałoby z takiego wsparcia (po 3% dla obu grup).

Rzeczywistość w dobie kryzysu

Przytłaczająca większość Polaków boi się o swoją posadę w związku z postępującym kryzysem. W takich chwilach dostrzega się jak ważne jest zabezpieczenie finansowe. Dla wielu z nas to ogromna nauczka na przyszłość, by rozsądnie gospodarować swoimi pieniędzmi.

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj biznesinfo.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News