Ogrzewali mieszkanie klimą przy -20˚C. Taki dostali rachunek za prąd
Zimą 2026 roku Polska doświadczyła jednych z najniższych temperatur od kilkunastu lat. W styczniu i lutym termometry często pokazywały nawet poniżej -20 °C. To wyjątkowe warunki, by sprawdzić, ile naprawdę kosztuje ogrzewanie klimatyzacją i jak wysoki może być rachunek za prąd przy tak dużych mrozach. Właśnie w takich realiach redakcja portalu „Wysokie Napięcie” postanowiła przetestować wydajność rozwiązania, jakim jest klimatyzacja działająca jak powietrzna pompa ciepła typu air-to-air. Sprawdzono, ile kosztuje ogrzewanie 80-metrowego mieszkania klimatyzacją zimą i jaki rachunek za prąd pojawia się w praktyce.
- Jak wyglądał test i rzeczywiste koszty ogrzewania?
- Porównanie kosztów
- Czy klimatyzacja działa przy -20 °C?
Jak wyglądał test i rzeczywiste koszty ogrzewania?
Podczas silnej fali mrozów, gdy temperatury przez wiele dni spadały poniżej -10 °C, a nocami nawet poniżej -20 °C, klimatyzacja była jedynym źródłem ogrzewania w testowanym mieszkaniu o powierzchni 80 m². Urządzenie pracowało w trybie grzewczym praktycznie bez przerwy – w dzień i w nocy – zapewniając stałe ogrzewanie mieszkania. W nocy ogrzewany był głównie salon do temperatury około 23 °C, natomiast w ciągu dnia klimatyzacja dogrzewała również sypialnie.
Tryb pracy ustawiono dodatkowo na „cichą pracę w pomieszczeniu”. Rozwiązanie to zmniejszało przepływ powietrza i zwiększało komfort domowników, ale jednocześnie mogło obniżać efektywność ogrzewania klimatyzacją. Mimo tego system działał stabilnie nawet podczas największych mrozów.
Rachunek za prąd za styczeń 2026 roku wyniósł 575 zł brutto za cały okres rozliczeniowy. W tej kwocie znalazło się nie tylko ogrzewanie mieszkania klimatyzacją, ale także standardowe zużycie energii w domu – między innymi oświetlenie czy korzystanie ze sprzętu elektronicznego. Sam koszt ogrzewania klimatyzacją wyniósł 246 zł, a urządzenie zużyło w tym czasie 328 kWh energii elektrycznej.
Dla wielu osób taki rachunek za prąd może być zaskakująco niski, biorąc pod uwagę temperatury spadające poniżej -20 °C. Jednocześnie pokazuje to różnicę między realnymi kosztami ogrzewania a deklaracjami producentów urządzeń, które często bazują na idealnych warunkach laboratoryjnych.

Porównanie kosztów
Jednym z najczęstszych pytań dotyczących takiego rozwiązania jest to, jak ogrzewanie klimatyzacją wypada na tle tradycyjnych metod ogrzewania mieszkań, na przykład ciepła z miejskiej sieci. W tym samym budynku, w identycznym lokalu z wentylacją grawitacyjną, zużycie ciepła systemowego wyniosło blisko 4 GJ (około 1,1 MWh) w tym samym okresie zimowym.
Przy stawkach obowiązujących w spółdzielni mieszkaniowej koszt ogrzewania grzejnikami wyniósł około 285 zł brutto. Oznacza to, że w tym konkretnym przypadku ogrzewanie klimatyzacją było tylko nieznacznie tańsze od ogrzewania z sieci miejskiej.
Sytuacja może jednak wyglądać inaczej w wielu innych budynkach. W licznych spółdzielniach i wspólnotach mieszkaniowych koszty zmienne ciepła są znacznie wyższe. Jeśli przekraczają poziom 120 zł za GJ (łącznie z dystrybucją), koszt ogrzewania z sieci może zbliżyć się nawet do 500 zł miesięcznie. W takiej sytuacji ogrzewanie klimatyzacją staje się wyraźnie tańszą alternatywą – nawet podczas silnych mrozów.
Duże znaczenie ma również taryfa energii elektrycznej. W eksperymencie zastosowano taryfę G12 z podziałem na tańsze i droższe godziny. Dzięki temu średnia cena energii spadła do około 0,75 zł za kWh, co obniżyło rachunek za prąd. W wielu gospodarstwach domowych obowiązuje jednak taryfa G11 lub wyższe stawki w godzinach szczytu, dlatego faktyczne koszty ogrzewania klimatyzacją mogą być wyższe.
Czy klimatyzacja działa przy -20 °C?
Jednym z najważniejszych elementów testu było sprawdzenie, czy klimatyzacja – działająca jak pompa ciepła – poradzi sobie w temperaturach znacznie niższych niż te podawane w specyfikacji producenta. W przypadku testowanego modelu deklarowana wydajność ogrzewania kończyła się w okolicach -15 °C, a dla jeszcze niższych temperatur często nie podaje się już danych.
W praktyce okazało się jednak, że urządzenie pracowało nieprzerwanie nawet wtedy, gdy temperatura spadała poniżej -20 °C. Klimatyzacja nie przełączała się w tryb samego nawiewu powietrza i nie wyłączała się całkowicie, utrzymując stabilne ogrzewanie mieszkania.
W sieci często pojawiają się opinie, że pompy ciepła i klimatyzatory w trybie grzania często się wyłączają, są głośne lub bardzo wysuszają powietrze w mieszkaniu. W tym teście wiele z tych obaw nie potwierdziło się. Urządzenie sterowało nawiewem w sposób ograniczający dyskomfort, a odszranianie (tzw. defrost), czyli proces usuwania szronu lub lodu z jednostki zewnętrznej pompy ciepła lub klimatyzatora pracującego w trybie grzania, następowało stosunkowo rzadko i niemal bezgłośnie, mimo widocznego oblodzenia jednostki zewnętrznej.
Doświadczenie to pokazuje, że katalogowe parametry urządzeń to tylko część rzeczywistości. Rzeczywista efektywność ogrzewania klimatyzacją zależy w dużym stopniu od temperatury na zewnątrz, izolacji budynku, wielkości mieszkania oraz prawidłowego doboru i użytkowania urządzenia.
Test przeprowadzony w jednym z najzimniejszych miesięcy zimy pokazał więc, że ogrzewanie mieszkania klimatyzacją – nawet przy mrozach poniżej -20 °C – może być konkurencyjne kosztowo wobec tradycyjnych źródeł ciepła. Kluczowe znaczenie ma odpowiednia taryfa energetyczna, właściwa eksploatacja urządzenia oraz dopasowanie mocy systemu do potrzeb lokalu.
Nie oznacza to jednak, że klimatyzacja jako ogrzewanie sprawdzi się w każdym mieszkaniu. Duże znaczenie mają takie czynniki jak izolacja termiczna budynku, sposób użytkowania energii czy dostępne taryfy prądu. Mimo to realne dane z tak ekstremalnych warunków stanowią ważny punkt odniesienia dla osób w Polsce rozważających pompę ciepła lub ogrzewanie klimatyzacją w sezonie grzewczym.
Źródło: “Ogrzewaliśmy mieszkanie klimą przy -20˚C. Mamy rachunek za prąd”, Bartłomiej Derski, wysokienapiecie.pl