Nowy sondaż poparcia poważnie namieszał. Polacy wydali werdykt, Tusk ma powód do namysłu
Najnowsze dane z połowy stycznia 2026 roku przynoszą istotne przetasowania na polskiej scenie politycznej. Choć Koalicja Obywatelska utrzymuje pozycję lidera, to wyniki sondażu zwiastują kłopoty. Szczegółowa analiza podziału mandatów wskazuje na rosnącą siłę ugrupowań prawicowych, co stawia pod znakiem zapytania możliwość kontynuowania rządów przez obecny układ koalicyjny.
- Nowy polityczny ulubieniec Polaków wysuwa się na czoło
- Najnowszy sondaż zmienia układ sił
- Wnioski z sondażu dotyczące przyszłości sceny politycznej w Polsce
Nowy polityczny ulubieniec Polaków wysuwa się na czoło
Najnowszy sondaż United Surveys dla Wirtualnej Polski z połowy stycznia 2026 roku ujawnił politycznego lidera pod względem deklarowanego poparcia. Badanie zostało zrealizowane metodą mieszaną CATI i CAWI na reprezentatywnej grupie 1000 dorosłych Polaków, a na prowadzeniu znalazła się Koalicja Obywatelska, która zdobywa 31,8 proc. głosów. Na drugim miejscu znalazłoby się Prawo i Sprawiedliwość, na które chęć oddania głosu zadeklarowało 26,2 proc. respondentów.
Co interesujące, wstępna publikacja wyników badania United Surveys by IBRiS zawierała błąd techniczny polegający na zamianie miejscami słupków poparcia dla Koalicji Obywatelskiej oraz Prawa i Sprawiedliwości. Pomyłka została zidentyfikowana przez analityków sondażowni dopiero po upublicznieniu materiału.

Prezes IBRiS Marcin Duma wyjaśnił, że podczas sortowania danych w tabeli nie zostały prawidłowo przypisane etykiety, co skutkowało błędnym przypisaniem wyników głównym partiom przy zachowaniu poprawnych danych dla pozostałych ugrupowań. Sondażownia określiła to zdarzenie jako błąd w tabeli powstały w toku przygotowania do publikacji. Pracownia sondażowa wystosowała oficjalne przeprosiny za zaistniałą sytuację.
Najnowszy sondaż zmienia układ sił
Pomimo zwycięstwa w sondażu, Koalicja Obywatelska może napotkać bariery przy tworzeniu rządu, ponieważ jej dotychczasowi partnerzy znajdują się obecnie poza progiem wyborczym. Zestawienie danych prowadzi do scenariusza, w którym zwycięzca wyborów przechodzi do opozycji.
Lewica z wynikiem 5,9 proc. wciąż balansuje na granicy progu wyborczego, natomiast pozostałe partie osiągają następujące poparcie: PSL - 4,8 proc., Partia Razem - 2,7 proc., a Polska 2050 - 2,3 proc. Do powołania rządu wymagane jest poparcie 231 posłów, a suma głosów dla KO i Lewicy jest do tego niewystarczająca.
W tej sytuacji ewentualny sojusz KO z Lewicą dysponowałby jedynie 209 głosami, co nie pozwala na uzyskanie większości w Sejmie. Symulacja przygotowana na podstawie kalkulatora prof. Jarosława Flisa wskazuje, że przy 190 mandatach dla KO i 19 dla Lewicy, brakuje im głosów do wymaganej granicy.
Alternatywny blok prawicowy, składający się z Prawa i Sprawiedliwości, Konfederacji oraz ugrupowania Grzegorza Brauna, mógłby liczyć łącznie na 251 mandatów. W takim układzie PiS wprowadziłoby 153 posłów, Konfederacja 72, a formacja Brauna 26 przedstawicieli. Taka konfiguracja zapewnia realną szansę na utworzenie rządu większościowego, aczkolwiek prawicowa koalicja trzech partii, mimo posiadania stabilnej większości parlamentarnej, nie dysponowałaby siłą niezbędną do zmiany Konstytucji, do czego zabrakłoby jej 56 mandatów.
Wnioski z sondażu dotyczące przyszłości sceny politycznej w Polsce
Głównym wnioskiem płynącym z badania jest paradoks, w którym zwycięska Koalicja Obywatelska może mieć trudności z sformowaniem rządu. Sondaż wskazuje na wzrost siły prawicy, co stwarza scenariusz przejęcia władzy przez PiS mimo zajęcia drugiego miejsca w głosowaniu powszechnym.
Prognozy dla partii tworzących dawniej Trzecią Drogę są negatywne, gdyż zarówno PSL, jak i Polska 2050 znajdują się aktualnie pod progiem wyborczym. Sojusz KO z Lewicą dysponujący 209 mandatami nie zapewnia stabilnych rządów. Potencjalne przejęcie sterów państwa przez PiS wymagałoby porozumienia z Konfederacją oraz partią Grzegorza Brauna.