Niemcy rozważają przedłużenie lockdownu
BiznesInfo
Autor Maria Glinka - 10 Lutego 2021

Lockdown w Niemczech może zostać przedłużony nawet do połowy marca

Niemcy rozważają przedłużenie lockdownu o kolejny miesiąc przy minimalnym poluzowaniu obostrzeń. W środę 10 lutego w tej sprawie będą debatowali premierzy krajów związkowych oraz kanclerz Angela Merkel. Surowe restrykcje wkroczyły do rzeczywistości naszych zachodnich sąsiadów w połowie grudnia, ale sytuacja epidemiczna w dalszym ciągu nie pozwala na radykalne złagodzenie obostrzeń.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie pandemiczne scenariusze rozpatrują Niemcy
  • Jaka rozwija się koronawirus za naszą zachodnią granicą
  • Jakie są aktualne obostrzenia

Niemcy wydłużą lockdown? W grę wchodzi nieznaczne zmniejszenie obostrzeń

Niemcy stanęli przed kluczową decyzją, od której zależy, jak będzie wyglądała pandemiczna rzeczywistość przez najbliższych kilka tygodni. Portal bankier.pl podaje, że w środę 10 lutego odbędzie się spotkanie premierów landów pod przewodnictwem kanclerz Angeli Merkel. Jego głównym tematem ma być przedłużenie bądź poluzowanie obostrzeń w skali zarówno całego kraju, jak i poszczególnych regionów.

Jakie scenariusze rozważają Niemcy? Radykalny i umiarkowany. Pierwszy z nich oznacza, że lockdown w Niemczech zostanie przedłużony do 14 marca. Z kolei strategia umiarkowana wiązałaby się z otwarciem salonów fryzjerskich od 1 marca. Co więcej, decyzje w sprawie otwarcia szkół i przedszkoli miałyby od tej pory podejmować władze krajów związków. Dziennik „Die Welt” nie wyklucza, że ostatecznie Niemcy zdecydują się na połączenie scenariusza radykalnego i umiarkowanego.

Jednak projekt uchwały, nad którym pochylą się władze, wskazuje, że Niemcy nie powinni liczyć na szybki powrót do normalności w kontekście relacji społecznych. Spotkania prywatne nadal mają być ograniczone wyłącznie do członków własnego gospodarstwa domowego i jednej osoby spoza.

Kwestia poluzowania obostrzeń to nie jedyny punkt sporny za naszą zachodnią granicą. W dalszym ciągu nie ma konsensusu co do punktu odniesienia, na podstawie którego można byłoby łagodzić obostrzenia w Niemczech. Jednym z kryteriów może być „stabilny wskaźnik występowania maksymalnie 35 nowych zakażeń na 100 000 mieszkańców w całych Niemczech”. Co to oznacza dla obywateli? Ponowne uruchomienie handlu detalicznego, muzeów, galerii i firm usługowych. Jednak pod pewnymi warunkami.

Niemcy nadal walczą z koronawirusem

Niemcy to jedno z państw europejskich, w którym druga fala pandemii jest znacznie bardziej dotkliwa niż pierwsza. WHO podaje, że rekord w kontekście dobowej liczby nowych przypadków SARS-CoV-2 padł w Niemczech 18 grudnia 2020 r., kiedy to odnotowano aż 33 777 infekcji. Koronawirusem zaraziło się już łącznie ponad 2,2 mln osób.

Z najbardziej niepokojącą sytuacją epidemiczną w dalszym ciągu zmaga się Nadrenia Północna-Westfalia, gdzie odnotowano ponad 500 tys. zachorowań na COVID-19. Oznacza to, że pozytywny wynik testu otrzymuje tam jedna osoba na 36 obywateli. Niekorzystne są także dane z Bawarii, gdzie zakażenie potwierdzono u ponad 415 tys. Niemców. Zachorowalność w przeliczeniu na mieszkańców jest jeszcze wyższa - New York Times wyliczył, że na COVID-19 zapada jedna osoba na 31 obywateli tego regionu.

Jakie wskaźniki notują Niemcy w przeliczeniu na 100 tys. mieszkańców? Berliński Instytut im. Roberta Kocha (RKI), który nadzoruje walkę z pandemią, przekazuje, że w ciągu ostatnich siedmiu dni zarejestrowano średnio 68 nowych infekcji na 100 tys. obywateli. Podobny poziom odnotowano po raz ostatni w październiku 2020 r. Czy mimo tego Niemcy zdecydują się na przedłużenie kosztownego lockdownu?

Restrykcje były wydłużane kilkukrotnie, dlatego też niemiecka prasa zmieniła określenie „lockdown” na „longdown” (ang. długi). W dalszym ciągu zamknięte są placówki edukacyjne, gastronomia, miejsca kultury oraz duża część handlu detalicznego. Wyjątek od tej reguły stanowią tylko apteki oraz sklepy spożywcze z podstawowymi artykułami żywnościowymi.

Nadal w mocy pozostają również limity osobowe np. w budynkach sakralnych. Między uczestnikami nabożeństw w kościołach, synagogach i meczetach itp. musi być zachowana odległość co najmniej 1,5 m. Władza wprowadziła zakaz wspólnego śpiewa oraz nakaz noszenia maseczek wewnątrz świątyń.

Pandemiczne zmiany obejmują także pracę. Przełożeni mają obowiązek zlecić podwładnym pracę zdalną, jeżeli jest to możliwe, aż do 15 marca. Zatrudnieni, którzy muszą przychodzić do zakładu pracy ze względu na charakter zawodu, otrzymują cały pakiet środków ochronnych od pracodawcy.

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj biznesinfo.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News