biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Finanse > Nawet 5 tys. zł kary za zbieranie tych grzybów. W niektórych miejscach dodatkowe zakazy
Julia Bogucka
Julia Bogucka 06.10.2026 08:23

Nawet 5 tys. zł kary za zbieranie tych grzybów. W niektórych miejscach dodatkowe zakazy

Nawet 5 tys. zł kary za zbieranie tych grzybów. W niektórych miejscach dodatkowe zakazy
Fot. Ivan Marjanovic/Getty Images/CanvaPro

Jesień to dla wielu Polaków czas regularnych wypraw do lasu. Grzybobranie najczęściej kojarzy się z rozpoznawaniem okazów jadalnych i unikaniem tych, które mogą powodować zatrucie. To jednak nie wszystkie zasady, o których trzeba pamiętać. Nawet dobrze rozpoznany i nadający się do jedzenia grzyb może należeć do gatunku, którego zabieranie z naturalnego stanowiska jest objęte zakazem.

Przepisy chronią w Polsce określone gatunki, a osobne ograniczenia dotyczą również miejsc, w których odbywa się grzybobranie. Złamanie zasad może uderzyć po kieszeni znacznie mocniej niż koszt całego koszyka leśnych zbiorów.

Grzyby w polskich lasach można zbierać za darmo. Są jednak miejsca objęte zakazem

Polskie przepisy są dla grzybiarzy stosunkowo liberalne. W lasach państwowych grzyby można co do zasady zbierać na własny użytek bez opłat i bez limitu kilogramów. Nie oznacza to jednak, że koszyk można napełniać w dowolnym miejscu i bez zwracania uwagi na oznaczenia znajdujące się przy wejściu do lasu.

Lasy Państwowe wskazują kilka obszarów, na których zbieranie jest zabronione. Należą do nich m.in. uprawy leśne o wysokości do 4 metrów, drzewostany nasienne i powierzchnie doświadczalne, ostoje zwierząt oraz tereny wojskowe. Ograniczenia obowiązują również w parkach narodowych i rezerwatach przyrody.

Ustawa o ochronie przyrody przewiduje w parkach narodowych i rezerwatach zakaz zbierania dziko występujących roślin i grzybów, poza miejscami wyraźnie do tego wyznaczonymi. Nie wystarczy więc założenie, że skoro dany okaz jest popularnym gatunkiem jadalnym, można go zabrać ze sobą.

Nawet 5 tys. zł kary za zbieranie tych grzybów. W niektórych miejscach dodatkowe zakazy
Fot. fotoblend/pixabay/CanvaPro

Podczas grzybobrania znaczenie ma też sposób poszukiwania okazów. Nie powinno się rozgarniać i niszczyć ściółki ani uszkadzać grzybni. Kodeks wykroczeń przewiduje za takie zachowanie grzywnę albo naganę. W praktyce chodzi o to, by zbieranie nie prowadziło do niszczenia miejsca, z którego grzyby wyrastają.

Warto też pamiętać, że lokalny zakaz może dotyczyć tylko konkretnego fragmentu lasu. Dlatego przed wejściem na mniej znany teren dobrze zwrócić uwagę na tablice informacyjne i oznaczenia.

Osobną kategorię stanowią jednak gatunki chronione. Tutaj problemem nie jest miejsce zbioru, lecz sam fakt zerwania konkretnego grzyba.

Borowik królewski, soplówka i maślak trydencki. Tych grzybów nie wkładaj do koszyka

Listę gatunków objętych ochroną określa rozporządzenie Ministra Środowiska w sprawie ochrony gatunkowej grzybów. Przepisy rozróżniają m.in. ochronę ścisłą i częściową oraz wprowadzają zakazy umyślnego zrywania, uszkadzania, niszczenia siedlisk, pozyskiwania i zbioru chronionych okazów.

Wśród jadalnych grzybów objętych ochroną znajdują się m.in. maślak trydencki, boczniak mikołajkowy, trufla wgłębiona, borowik królewski oraz soplówka jeżowata. Dziko rosnących okazów nie można po prostu zabrać z lasu tylko dlatego, że nadają się do spożycia.

Ochroną częściową objęte są również m.in. maślak błotny, ozorek dębowy, siedzuń dębowy oraz smardz jadalny. Częściowa ochrona nadal oznacza konkretne ograniczenia dotyczące pozyskiwania tych gatunków.

Nawet 5 tys. zł kary za zbieranie tych grzybów. W niektórych miejscach dodatkowe zakazy
Fot. mirceax/Getty Images/CanvaPro

Dla grzybiarza szczególnie ważne jest to, że część chronionych gatunków wygląda atrakcyjnie i może przypominać inne jadalne grzyby. Wątpliwości mogą pojawić się zwłaszcza przy mniej popularnych okazach, których nie spotyka się podczas każdej wyprawy do lasu.

Ciekawy wyjątek dotyczy smardzów. Dziko rosnących okazów nie wolno zbierać z naturalnych stanowisk leśnych, ale ograniczenie nie obejmuje okazów pojawiających się m.in. w ogrodach, uprawach ogrodniczych, szkółkach leśnych i na terenach zieleni. Dlatego smardz znaleziony we własnym ogrodzie jest traktowany inaczej niż ten sam gatunek znaleziony podczas wyprawy do lasu.

Przed zerwaniem mniej znanego okazu warto więc sprawdzić nie tylko, czy jest jadalny, lecz również czy nie znajduje się na liście gatunków chronionych. Sama znajomość grzybów pod kątem kulinarnym nie zawsze wystarczy.

Zobacz też: Sprzedajesz grzyby z lasu? Skarbówka stawia jeden warunek, w innym wypadku trzeba zapłacić podatek

Za zebranie chronionych grzybów grozi grzywna nawet do 5 tys. zł

Naruszenie zakazów dotyczących chronionych gatunków może zostać potraktowane jako wykroczenie. Ustawa o ochronie przyrody przewiduje za naruszanie zakazów wobec grzybów objętych ochroną gatunkową karę aresztu albo grzywny.

Kodeks wykroczeń określa ogólną wysokość grzywny za wykroczenie na od 20 do 5000 zł, jeżeli szczególny przepis nie przewiduje innego zakresu. W przypadku sprawy zakończonej przed sądem zebranie chronionego gatunku może więc oznaczać wydatek sięgający 5 tys. zł.

To niejedyny sposób, w jaki podczas wyprawy można stracić pieniądze. Przepisy zabraniają także niszczenia chronionych grzybów i ich siedlisk. Osobny przepis kodeksu wykroczeń dotyczy rozgarniania ściółki oraz niszczenia grzybów i grzybni w lesie.

Znaczenie ma też samo miejsce. Nawet zwykłego borowika czy podgrzybka nie należy zbierać tam, gdzie obowiązuje zakaz, np. w parku narodowym, rezerwacie czy na objętym ograniczeniami fragmencie lasu.

Do problemu może dojść również wtedy, gdy ktoś celowo zabiera bardzo rzadkie okazy mimo świadomości, że są chronione. Przy ocenie sprawy liczą się okoliczności konkretnego przypadku, liczba zebranych okazów i rodzaj naruszenia.

Dlatego przed wyjściem na grzybobranie warto znać dwie rzeczy: listę gatunków objętych ochroną i zasady obowiązujące na terenie, na który się wybieramy. Jadalność grzyba sama w sobie nie przesądza jeszcze, że można legalnie zabrać go do domu.

Nawet 5 tys. zł kary za zbieranie tych grzybów. W niektórych miejscach dodatkowe zakazy
Fot. vetrestudio/CanvaPro
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Julia Bogucka
O autorze
Julia Bogucka
Redaktor BiznesINFO
Redaktorka specjalizująca się w tematyce nowych technologii, innowacji oraz ich wpływu na gospodarkę i codzienne życie. W swojej pracy łączy doświadczenie dziennikarskie z zainteresowaniem sztuczną inteligencją, mediami cyfrowymi i rozwojem nowoczesnych rozwiązań technologicznych.Obszary specjalizacji:Nowe technologie, sztuczna inteligencja, innowacje, media cyfrowe, biznes i gospodarka.Doświadczenie dziennikarskie zdobywała między innymi w radiu akademickim. Obecnie pracuje jako redaktorka portalu biznesowo-finansowego, gdzie przygotowuje materiały dotyczące technologii, gospodarki, rynku pracy, finansów i zmian istotnych dla konsumentów. Do redakcji BiznesINFO dołączyła w styczniu 2025 roku, w Iberionie pracuje od stycznia 2024 roku.Absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie Marii Curie Skłodowskiej w Lublinie. Jej zainteresowania naukowe koncentrują się wokół komunikacji człowieka ze sztuczną inteligencją, mediów oraz relacji rozwijanych z technologiami komunikacyjnymi.Stypendystka Stypendium im. Leopolda Ungera w X edycji. Do jej osiągnięć należą również działalność w radiu akademickim oraz rozwijanie dorobku naukowego w obszarze komunikacji społecznej, mediów i sztucznej inteligencji.
Zobacz wszystkie artykuły autora >
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: