Nagła zmiana w systemie kaucyjnym. Ministerstwo wycofało zgodę, rynek musi ułożyć się na nowo
W systemie kaucyjnym doszło do ruchu, który może mieć znaczenie dla firm, sklepów i całego rynku opakowań zwrotnych. Decyzja Ministerstwa Klimatu i Środowiska o wycofaniu zezwolenia dla operatora zapadła zaskakująco szybko, choć sam system działa w Polsce dopiero od kilku miesięcy. Sprawa pokazuje, że układ sił w tym sektorze wcale nie jest jeszcze zamknięty.
- Operator systemu kaucyjnego: czym się zajmuje i ilu jest ich w Polsce?
- Komu Ministerstwo Klimatu i Środowiska wygasiło zezwolenie na prowadzenie systemu kaucyjnego?
- Dlaczego wniosek o wygaszenie pozwolenia złożono właśnie teraz?
Operator systemu kaucyjnego: czym się zajmuje i ilu jest ich w Polsce?
System kaucyjny w Polsce działa od 1 października 2025 roku i dla wielu klientów jest dopiero nową codziennością. Zasada jest prosta - kupujący płaci kaucję przy zakupie napoju, a po oddaniu opakowania odzyskuje pieniądze. Kaucja wynosi 50 groszy na butelki plastikowe i puszki metalowe oraz 1 zł na butelki szklane wielokrotnego użytku. Za tym prostym mechanizmem stoi jednak cały system rozliczeń, logistyki i organizacji odbioru. Właśnie tu kluczową rolę odgrywa operator systemu kaucyjnego.
To operator odpowiada za zbiórkę opakowań, transport, rozliczenia ze sklepami i finansowanie kosztów zbiórki. To do niego trafiają też środki z nieodebranych kaucji. Obecnie w Polsce zezwolenie na prowadzenie systemu kaucyjnego ma siedem firm - Zwrotka, PolKa, OK Operator Kaucyjny, Reselekt, KAUCJA.PL, Polski System Kaucyjny i Ecokaucja Polska. Dla rynku to ważna lista, bo właśnie w tym gronie zaszła zmiana, która może odbić się szerzej na branży.
Czytaj więcej: Miliard zł rocznie w nieodebranych kaucjach. Wiadomo, kto zgarnia pieniądze, gdy nie oddamy butelki

Komu Ministerstwo Klimatu i Środowiska wygasiło zezwolenie na prowadzenie systemu kaucyjnego?
Zgodnie z decyzją Ministerstwa Klimatu i Środowiska EKO-Operator wypada z grona podmiotów z ważnym zezwoleniem. Spółka wcześniej otrzymała zgodę na prowadzenie systemu kaucyjnego, a według jej założeń start działalności miał nastąpić 1 sierpnia 2026 roku. Do tego jednak nie dojdzie, bo resort wygasił zezwolenie, a decyzja - jak wynika z przekazanych informacji - jest już ostateczna. W obiegu funkcjonuje stanowisko resortu, zgodnie z którym:
Spółka Eko-operator otrzymała zezwolenie na prowadzenie systemu kaucyjnego. Data uruchomienia przez nią systemu kaucyjnego zgodnie z jej wnioskiem to 1 sierpnia 2026 r. Wnioskiem z 19 marca 2026 r. spółka zwróciła się o wygaszenie zezwolenia i minister zgodnie z jej wnioskiem to zezwolenie wygasił decyzją z 20 marca 2026 r. Decyzja jest ostateczna, gdyż spółka zrzekła się prawa do wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy”.
To oznacza jedno - powrót do systemu nie będzie prostym formalnym ruchem, a cała sprawa ma ciąg dalszy.
Wniosek o wygaszenie pozwolenia złożyła w marcu 2026 r. firma Remondis
W tle tej sprawy pojawia się Remondis, strategiczny partner biznesowy EKO-Operatora. To firma obecna w Polsce od 1992 roku, działająca w obszarze recyklingu, usług komunalnych i gospodarki wodnej. Z dostępnych informacji wynika, że wniosek o wygaszenie zezwolenia złożono w marcu 2026 roku, a procedura została zamknięta bardzo szybko.
Dla rynku to wyraźny sygnał, że system kaucyjny w Polsce nadal się układa. Dla klientów przy sklepowej półce nic nie zmienia się ze skutkiem natychmiastowym, ale dla firm to jasny znak, że układ operatorów nie jest jeszcze ostateczny. System działa dalej, lecz branża wciąż wchodzi w etap mocnych przetasowań.
