Ma dopiero 48 lat, a przelewy już spływają. Taką emeryturę otrzymuje Adam Małysz
Nic tak nie rozpala polskiego społeczeństwa, jak świadczenia pobierane przez powszechnie znane postacie świata sportu czy kultury. Jedną z takich osób jest niewątpliwie Adam Małysz, postać ikoniczna, która przez lata jednoczyła miliony Polaków przed telewizorami. Choć „Orzeł z Wisły” ma dopiero 48 lat, co w powszechnym systemie emerytalnym oznaczałoby jeszcze niemal dwie dekady aktywności zawodowej, formalnie jest już emerytem pobierającym specjalne świadczenie olimpijskie.
- Zasłużony odpoczynek mistrza i finansowe kulisy sukcesu
- Pięć tysięcy złotych za medal
- Nie tylko emerytura - Adam Małysz wciąż może mieć inne źródła dochodu
Zasłużony odpoczynek mistrza i finansowe kulisy sukcesu
„Polska wstrzymuje oddech. Małysz w powietrzu” – to hasło, które jeszcze kilkanaście lat temu towarzyszyło niemal każdemu weekendowi w zimowym sezonie, gdy miliony kibiców śledziły jego legendarne już skoki.
Dziś, choć sportowe emocje przeniosły się na inne pola, nazwisko byłego mistrza wciąż wywołuje ogromne zainteresowanie, szczególnie w kontekście jego obecnego statusu materialnego. Warto zauważyć, że droga do uzyskania prawa do tzw. emerytury olimpijskiej jest rygorystyczna i wymaga nie tylko nieprzeciętnego talentu, ale i spełnienia szeregu formalnych wymogów.

Podstawowym kryterium jest zdobycie przynajmniej jednego medalu na igrzyskach olimpijskich, paraolimpijskich lub igrzyskach głuchych. Świadczenie to nie jest przyznawane z urzędu – sportowiec musi złożyć stosowny wniosek do ministra odpowiedzialnego za sport.
Co istotne dla wielu kibiców, którzy pamiętają Małysza jako młodego chłopaka z Wisły, prawo do pobierania tych środków nabywa się po ukończeniu 40. roku życia, co czyni medalistów jednymi z najmłodszych emerytów w kraju.
Pięć tysięcy złotych za medal
Ile zatem wynosi olimpijska emerytura Adama Małysza? Od 1 stycznia 2026 roku kwota tego świadczenia wynosi dokładnie 5116,99 zł netto miesięcznie. Jest to suma, która trafia „na rękę” beneficjenta, ponieważ z mocy prawa jest ona całkowicie zwolniona z podatku dochodowego od osób fizycznych oraz składek na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne. W praktyce oznacza to, że kwota brutto jest w tym przypadku równa kwocie netto.

Wysokość świadczenia nie jest ustalana arbitralnie – opiera się na mechanizmie mnożnika 1,8 kwoty bazowej dla członków korpusu służby cywilnej. Każda zmiana tej stawki w budżecie państwa automatycznie przekłada się na waloryzację wypłat dla sportowców.
Warto podkreślić, że w polskim systemie panuje pełny egalitaryzm medalowy: niezależnie od tego, czy sportowiec wywalczył jeden brązowy krążek, czy – jak Kamil Stoch lub Robert Korzeniowski – wielokrotnie stawał na najwyższym stopniu podium, otrzymuje dokładnie taką samą kwotę co miesiąc. Liczba zdobytych trofeów nie multiplikuje wysokości emerytury.
Zobacz też: Zaskakujący komunikat ZUS. Marcowe emerytury wpłyną na konta w innych terminach
Nie tylko emerytura - Adam Małysz wciąż może mieć inne źródła dochodu
System emerytur olimpijskich został zaprojektowany tak, by nagradzać nie tylko wynik sportowy, ale i nienaganną postawę moralną. Beneficjentem nie może zostać osoba skazana prawomocnym wyrokiem za umyślne przestępstwo lub przestępstwo skarbowe. Dodatkowo rygorystycznie podchodzi się do kwestii dopingu – karalność dyscyplinarna w tym zakresie przekraczająca 24 miesiące dyskwalifikacji definitywnie zamyka drogę do państwowych pieniędzy. Sportowiec musi również oficjalnie zakończyć karierę i przestać uczestniczyć we współzawodnictwie organizowanym przez polskie związki sportowe.
Dla Adama Małysza, jak i innych medalistów, kluczową informacją jest fakt, że emerytura olimpijska nie koliduje z innymi źródłami dochodu. Byli mistrzowie mogą bez ograniczeń pracować zawodowo, prowadzić firmy czy pełnić funkcje społeczne, a w przyszłości pobierać standardową emeryturę z ZUS, o ile wypracują do niej prawo.
Świadczenie olimpijskie ma więc charakter dożywotniego, honorowego dodatku, który w 2026 roku pozwala ponad 600 wybitnym reprezentantom Polski na stabilizację finansową po latach morderczych treningów i wyrzeczeń. Warto przypomnieć, że obecnie Adam Małysz pełni funkcję prezesa Polskiego Związku Narciarskiego, odpowiadając za rozwój dyscyplin zimowych w kraju.