Kurs dolara mówi, że coś się święci. Spór o "marionetkę Trumpa" nabiera tempa
Proces wyłaniania nowego prezesa Rezerwy Federalnej wchodzi w kluczową fazę przesłuchań parlamentarnych. Choć nominacja Kevina Warsha budzi emocje wśród polityków, rynek walutowy wykazuje dużą odporność na doniesienia z Kapitolu, utrzymując kurs dolara na stabilnym poziomie.
Spokój na rynku walutowym mimo politycznych deklaracji
Analiza notowań dolara amerykańskiego (USD) z ostatnich dni pokazuje, że rynki finansowe podchodzą do politycznych zawirowań w USA z dużym spokojem. W poniedziałek, 20 kwietnia, kurs dolara wynosił ok. 3,59 zł. W kolejnych dniach obserwowaliśmy lekkie umocnienie amerykańskiej waluty – we wtorek wieczorem kurs osiągnął poziom ok. 3,61 zł, by w środę rano (22.04) nieznacznie skorygować się do poziomu 3,6076 zł.

Dolar zyskał na wartości względem złotego w porównaniu z początkiem tygodnia. Stabilność ta przekłada się również na rynek surowców, gdzie złoto wyceniane jest obecnie na około 4760 USD za uncję.

Dolar - mimo turbulencji administracyjnych i geopolitycznych zawirowań - pozostaje kluczową walutą międzynarodową i nic nie wskazuje na to, by obecny proces legislacyjny miał zachwiać jego pozycją jako globalnego bezpiecznika.
Zobacz także: Czy w 2026 roku nadal warto inwestować w złoto? Ekspert nie ma wątpliwości
Przesłuchanie Kevina Warsha i kwestia autonomii Fed
Głównym punktem uwagi w Waszyngtonie było wystąpienie ekonomisty Kevina Warsha przed Komisją Bankową Senatu. Kandydat nominowany przez prezydenta Stanów Zjednoczonych na szefa Systemu Rezerwy Federalnej, czyli podstawowego organu pełniącego funkcję banku centralnego USA, zarysował plan reformy komunikacji z rynkami oraz nową strategię walki z inflacją. Podczas sesji pytań kluczowym wątkiem była niezależność instytucji od nacisków politycznych. Na pytanie senatora Johna Kennedy'ego o bycie “ludzką marionetką prezydenta Trumpa” Warsh kategorycznie zadeklarował, że suwerenność Fed w podejmowaniu decyzji monetarnych jest dla niego kwestią nadrzędną.

Zobacz także: Tyle zarabiają astronauci Artemis II. Ich pensje mogą mocno zdziwić
Mimo tych zapewnień w środowisku analitycznym wciąż pobrzmiewają głosy sceptycyzmu dotyczące faktycznej odporności kandydata na presję z Białego Domu. Niezależność banku centralnego jest bowiem fundamentem zaufania rynków, a każda sugestia jej naruszenia mogłaby w przyszłości wpłynąć na płynność dolara, który od lat 70. funkcjonuje w systemie kursu płynnego, czyli wartości waluty kształtowanej przez popyt i podaż na rynku.
Choć nominacja wydaje się logicznym krokiem dla administracji, na drodze stanęła matematyka parlamentarna i wewnątrzpartyjne spory w obozie Republikanów.
Parlamentarny klincz i warunki senatora Tillisa
Kandydatury Warsha nie popiera także Thom Tillis, republikański senator z Karoliny Północnej, który wyrósł w Kongresie na jednego z najbardziej zdecydowanych krytyków Donalda Trumpa. Zapowiedział zablokowanie kandydatury Kevina Warsha, co przy minimalnej przewadze Republikanów w Komisji Bankowej (13 do 11) uniemożliwia przekazanie wniosku pod głosowanie całego Senatu. Postawa Tillisa nie jest jednak podyktowana merytoryczną oceną Warsha, lecz chęcią ochrony obecnego szefa Fed, Jerome'a Powella. Senator żąda wstrzymania dochodzenia karnego w sprawie kosztownej renowacji siedziby Fed (wycenianej na 2,5 mld dol.), uznając te działania za formę politycznego nacisku na urzędującego prezesa.
Sytuację zaognia fakt, że Tillis pozostaje w konflikcie z prezydentem m.in. w kwestii dymisji Kristi Noem, byłej sekretarz bezpieczeństwa krajowego, która odeszła w atmosferze kontrowersji. Ponadto w ostatnich miesiącach konsekwentnie sprzeciwiał się różnym decyzjom amerykańskiego prezydenta, w tym jego zapowiedziom dotyczącym przejęcia Grenlandii.
Choć Donald Trump bagatelizuje opór senatora, brak konsensusu w Senacie może w dłuższej perspektywie wprowadzić nerwowość na rynki. Jeśli proces wyłaniania szefa Fed ulegnie znacznemu wydłużeniu, dolar może zareagować większą zmiennością, kończąc okres obecnej stabilizacji.