Koniec z noszeniem butelek i puszek do sklepu. Tak działa nowy model zwrotu kaucji
System kaucyjny w Polsce działa już od pewnego czasu, a dla wielu osób największym problemem jest wygodny zwrot butelek i puszek. Teraz pojawia się rozwiązanie, które może skrócić drogę do punktu zbiórki. Nowa usługa sprawi, że odzyskanie kaucji może stać się zdecydowanie łatwiejsze.
System kaucyjny w Europie. Tak działa zwrot butelek i puszek
System kaucyjny od lat działa w wielu państwach Europy. Jego zasada jest prosta: przy zakupie napoju klient płaci dodatkową kaucję za opakowanie, a po oddaniu pustej butelki lub puszki odzyskuje pieniądze. Mechanizm ma zachęcać do zwrotu opakowań, ograniczać zaśmiecanie przestrzeni publicznej i zwiększać poziom recyklingu. Najbardziej znane przykłady pochodzą z krajów północnej i zachodniej Europy. Systemy kaucyjne funkcjonują m.in. w Niemczech, Norwegii, Finlandii, Danii czy Szwecji. W części państw obejmują głównie plastikowe butelki i puszki, w innych także wybrane opakowania szklane.

W Niemczech poziom zwrotu opakowań objętych kaucją przekracza 98 proc., w Norwegii wynosi około 92 proc., a na Litwie po wprowadzeniu systemu zwrot wzrósł z poziomu poniżej 34 proc. do około 92 proc. w ciągu dwóch lat. To pokazuje, że kaucja działa, jeśli punktów odbioru jest dużo, a zwrot jest prosty dla klienta. W praktyce większość systemów opiera się na automatach kaucyjnych ustawionych w sklepach, marketach i punktach zbiórki. Klient wkłada opakowanie do urządzenia, automat rozpoznaje kod, sprawdza, czy butelka lub puszka jest objęta systemem, a następnie wydaje potwierdzenie albo zwraca pieniądze w innej formie.
Dobrze działający system kaucyjny musi być wygodny. Jeśli klient musi przechowywać puste opakowania w domu, jechać z nimi do dużego sklepu, stać w kolejce, a potem rozliczać bon przy kasie, część osób szybko traci motywację. Dlatego w Europie coraz większe znaczenie mają rozwiązania, które przybliżają punkt zwrotu do miejsca zamieszkania.
System kaucyjny jest też częścią szerszej polityki recyklingu. Chodzi nie tylko o odzyskanie kaucji przez konsumenta, ale także o pozyskanie czystego, dobrze posegregowanego surowca. Butelki PET, puszki i szkło z systemu kaucyjnego mogą łatwiej wracać do obiegu niż odpady zmieszane z innymi frakcjami.
System kaucyjny w Polsce. Kaucja, zasady i pierwsze problemy
W Polsce system kaucyjny obejmuje opakowania po napojach oznaczone specjalnym znakiem. Dotyczy to plastikowych butelek o pojemności do 3 litrów, puszek metalowych o pojemności do 1 litra oraz butelek szklanych wielokrotnego użytku o pojemności do 1,5 litra. Za butelki plastikowe i puszki klient odzyskuje 50 gr, a za butelkę szklaną wielokrotnego użytku 1 zł. Punkty zbiórki działają w sklepach powyżej 200 mkw., które sprzedają napoje w opakowaniach objętych systemem. Do systemu mogą przystępować także mniejsze sklepy, automaty kaucyjne poza handlem oraz inne punkty odbioru. Co ważne, do zwrotu kaucji za opakowanie ze znakiem systemu nie jest potrzebny paragon.

Według danych Ministerstwa Klimatu i Środowiska do końca maja 2026 r. w ramach systemu zwrócono około 1,6 mld pustych opakowań po napojach. Około 85 proc. tej puli oddano przez automaty kaucyjne, które działają w 13 tys. lokalizacji. Łącznie w całym kraju funkcjonuje 62 tys. miejsc, w których można oddać opakowania. Mimo tych liczb wielu Polaków narzeka na praktyczne niedogodności.
Najczęściej chodzi o konieczność przechowywania pustych butelek i puszek w mieszkaniu, wożenia ich do sklepu, kolejki do automatów, awarie urządzeń albo sytuacje, w których automat nie przyjmuje konkretnego opakowania. Problem szczególnie mocno odczuwają mieszkańcy bloków, osoby bez samochodu i seniorzy. Kłopotem bywa też forma zwrotu. W części sklepów klient otrzymuje bon do wykorzystania przy kasie, a nie bezpośredni przelew na konto. Dla niektórych osób oznacza to, że pieniądze z kaucji są związane z konkretną siecią lub zakupami.
Im więcej takich drobnych utrudnień, tym większe ryzyko, że część opakowań nadal będzie trafiać do zwykłych koszy. Dlatego rozwój systemu kaucyjnego w Polsce zależy nie tylko od przepisów, ale też od wygody. Sama kaucja ma zachęcać do zwrotu, ale jeśli oddanie opakowań jest zbyt czasochłonne, motywacja słabnie. Właśnie w tym miejscu pojawia się pomysł recyklomatów bliżej miejsca zamieszkania.
Zobacz też: Od lipca szczegółowe kontrole śmieci. Takich nawet nie wystawiaj, zostawią przed domem
Recyklomat pod blokiem. Kaucja ma trafiać prosto na konto
Pierwszy osiedlowy recyklomat uruchomiono na warszawskich Młocinach, przy ul. Wrzeciono 14. Projekt realizują wspólnie Kaucja.pl, Recyclo oraz Warszawska Spółdzielnia Mieszkaniowa. Mieszkańcy mogą oddać butelki i puszki bez konieczności wizyty w sklepie, a zwrot kaucji ma trafiać bezpośrednio na konto użytkownika.
Założenie jest proste: recyklomat ma stać tam, gdzie odpady rzeczywiście powstają, czyli blisko mieszkań. Dzięki temu opakowania można oddać przy okazji wyjścia z domu, spaceru, drogi do pracy albo wyrzucania innych śmieci. System kaucyjny przestaje wtedy wymagać osobnej wyprawy do marketu z torbą pustych butelek i puszek.
Chcemy, żeby system kaucyjny był jak najprostszy w codziennym użyciu, zwłaszcza że powinien być rozwiązaniem powszechnym. Jeśli można oddać opakowania przy swoim bloku, rośnie szansa, że mieszkańcy naprawdę będą z niego korzystać - mówi Dariusz Dworzecki, dyrektor ds. rozwoju i sieci zbiórki Kaucja.pl cytowany przez Portal Samorządowy.
Takie rozwiązanie może być szczególnie ważne na dużych osiedlach. Warszawska Spółdzielnia Mieszkaniowa obejmuje 16 jednostek, blisko 490 budynków i ponad 27 tys. mieszkań. Jeśli pilotaż sprawdzi się w takiej skali, podobne urządzenia mogą zainteresować kolejne spółdzielnie i wspólnoty mieszkaniowe. Model ma też znaczenie dla zarządców nieruchomości. Zwrot kaucji nadal należy do mieszkańca, który oddaje opakowanie, ale spółdzielnia może udostępnić miejsce pod urządzenie. W praktyce przypomina to mechanizm znany z paczkomatów: operator obsługuje usługę, użytkownik korzysta z urządzenia, a właściciel terenu udostępnia lokalizację.
Efektem może być większa wygoda i lepszy recykling. Jeśli mieszkańcy będą mogli oddać opakowania pod blokiem, mniej butelek i puszek powinno trafiać do zwykłych pojemników albo zalegać w mieszkaniach. Krótsza droga do punktu zwrotu może też ograniczyć kolejki przy automatach sklepowych. Na razie to pilotaż, więc o skali efektów zdecyduje zainteresowanie mieszkańców, sprawność urządzeń i łatwość rozliczania kaucji. Jeśli recyklomaty pod blokami okażą się wygodne, mogą stać się ważnym uzupełnieniem systemu kaucyjnego w Polsce. Jak deklaruje Kaucja.pl, do końca bieżącego roku nawet 500 podobnych urządzeń ma pojawić się między innymi na Śląsku, w Poznaniu, Łodzi czy Gdańsku.