biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Polska i Świat > Konflikt na Bliskim Wschodzie uderza w kursy walut. Niebywałe, co dzieje się ze złotym
Julia Bogucka
Julia Bogucka 03.03.2026 16:59

Konflikt na Bliskim Wschodzie uderza w kursy walut. Niebywałe, co dzieje się ze złotym

Konflikt na Bliskim Wschodzie uderza w kursy walut. Niebywałe, co dzieje się ze złotym
Fot. Jakub Zerdzicki/Pexels/CanvaPro

Pod koniec lutego 2026 roku ataki USA i Izraela na Iran doprowadziły do eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie. Rynki finansowe zareagowały wzrostem niepewności i spadkami bardziej ryzykownych aktywów. Dla państw rozwijających się oznacza to zwiększoną zmienność oraz presję na ich waluty. Wiadomo, co dalej ze złotym.

  • Atak Stanów Zjednoczonych i Izraela na Iran
  • Rynki reagują na konflikt na Bliskim Wschodzie
  • Rynek walutowy po działaniach militarnych

Atak Stanów Zjednoczonych i Izraela na Iran

Napięcia na linii Waszyngton-Teheran nie są nowym zjawiskiem, jednak ich obecna skala wykracza poza ramy znane inwestorom z ostatnich lat. Geneza tego sporu sięga rewolucji islamskiej z 1979 roku, kiedy to obalono proamerykańskiego szacha. Od tego momentu relacje obu państw pozostają w stanie permanentnej wrogości, przerywanej incydentalnymi próbami dyplomatycznej odwilży. Ostatnie dekady to nieustanna rywalizacja o wpływy w rejonie Zatoki Perskiej, nierzadko prowadzona za pośrednictwem organizacji zastępczych w Jemenie czy Syrii. 

Obecna, gwałtowna eskalacja jest bezpośrednim pokłosiem bezprecedensowego, skoordynowanego ataku Stanów Zjednoczonych oraz Izraela na strategiczne cele w Iranie. To wydarzenie o skali, której rynki nie wyceniały w najbardziej pesymistycznych scenariuszach. Pękła cienka granica oddzielająca zimną wojnę od otwartej konfrontacji.

Konflikt na Bliskim Wschodzie uderza w kursy walut. Niebywałe, co dzieje się ze złotym
Fot. IBRAHIM AMRO/AFP/East News

Dlaczego zdecydowano się na tak radykalny krok właśnie teraz? Według doniesień zachodniego wywiadu, powodem operacji było rosnące zagrożenie związane z błyskawicznym rozwojem irańskiego programu nuklearnego oraz wspieraniem bojówek na terytoriach państw ościennych. Zastosowano precyzyjne uderzenia lotnicze na obiekty infrastruktury krytycznej, w tym zakłady wzbogacania uranu i kluczowe bazy rakietowe.

Teheran odpowiedział błyskawicznie, wymierzając serię potężnych ataków w bazy sojuszników USA i grożąc zablokowaniem szlaków handlowych. Bezpośrednia konfrontacja zniszczyła nadzieje na rynkowy spokój i dyplomatyczny kompromis. Jak wskazuje portal MyBank.pl w analizie z marca 2026 roku, skoordynowany atak mocarstw wywrócił do góry nogami dotychczasowe założenia o wypracowanym zakulisowo porozumieniu. To czytelny sygnał, że ryzyko wojny stało się niezwykle realne.

Rynki reagują na konflikt na Bliskim Wschodzie

Każda wojna na Bliskim Wschodzie uderza w rynki w ich najbardziej czuły punkt. Mowa tu o surowcach energetycznych, których płynna podaż zależy od swobody transportu przez strategiczne szlaki morskie, w tym krytyczną cieśninę Ormuz. Inwestorzy w kilkanaście godzin rzucili się do kupowania kontraktów na ropę naftową w obawie przed nagłym przerwaniem łańcuchów dostaw. Taka nerwowość wprost przekłada się na globalne perspektywy wzrostu. 

Według analiz czołowych ekonomistów i instytucji finansowych, skokowy wzrost kosztów węglowodorów to prosta droga do ponownego wybuchu presji inflacyjnej, z którą banki centralne z ogromnym trudem walczyły przez kilkanaście miesięcy. Z każdym dniem konfliktu obawy o stagflację nabierają realnych kształtów.

Konflikt na Bliskim Wschodzie uderza w kursy walut. Niebywałe, co dzieje się ze złotym
Fot. Jakub Zerdzicki/Pexels/CanvaPro

Reakcja rynków towarowych była bezwzględna i niezwykle dynamiczna. Baryłka ropy Brent błyskawicznie przebiła psychologiczną barierę, a ceny europejskiego gazu ziemnego również uległy silnym wahaniom wzrostowym, podążając za nerwowym trendem na rynku węglowodorów. Ten nagły skok drastycznie obciąża perspektywy strefy euro, lawinowo zwiększając koszty funkcjonowania przedsiębiorstw. Równolegle główne parkiety giełdowe, od nowojorskiego Wall Street, przez Frankfurt, po azjatyckie Tokio, doświadczyły potężnej zmienności, a początkowe ostre spadki przeplatały się z próbami odrabiania strat, kończąc sesje w mieszanych nastrojach.

Kluczowe indeksy, w tym polski WIG20, znalazły się pod silną presją podażową w związku z globalną ucieczką od ryzyka, a międzynarodowy kapitał zaczął zamykać ryzykowne pozycje. W momentach zagrożenia potężne fundusze wycofują miliardy dolarów z rynków podwyższonego ryzyka, do których zalicza się Europa Środkowo-Wschodnia. To klasyczny mechanizm obronny, najpierw tniemy zmienne aktywa, a potem na chłodno analizujemy sytuację.

Zobacz też: Turystyczny raj Polaków zamyka granice. Ważny komunikat MSZ do osób planujących urlop

Rynek walutowy po działaniach militarnych, złoty się osłabia

Eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie, związana ze skoordynowanymi działaniami militarnymi Stanów Zjednoczonych i Izraela wobec Iranu, natychmiast przełożyła się na silne wahania na rynku walutowym. Złoty znalazł się pod wyraźną presją, tracąc wobec głównych walut rezerwowych w warunkach rosnącej globalnej awersji do ryzyka. Inwestorzy, reagując na niepewność geopolityczną oraz ryzyko zakłóceń w dostawach ropy przez cieśninę Ormuz, przenoszą kapitał do bezpiecznych przystani, przede wszystkim dolara amerykańskiego i franka szwajcarskiego.

Kurs USD/PLN wzrósł powyżej poziomu 3,60 zł, a indeks dolara (DXY) osiągnął najwyższy poziom od ponad miesiąca, co potwierdza dominującą pozycję amerykańskiej waluty w czasach kryzysu. Równolegle umacniał się frank szwajcarski, tradycyjnie postrzegany jako aktywo defensywne. Wzrost notowań CHF/PLN oznacza kolejne obciążenie dla kredytobiorców frankowych oraz zwiększenie presji inflacyjnej poprzez droższy import. Reakcja złotego wpisuje się w szerszy schemat obserwowany na rynkach wschodzących, waluty emerging markets tracą w momentach gwałtownego wzrostu niepewności, nawet jeśli dane państwo nie jest bezpośrednio zaangażowane w konflikt.

W bieżącym tygodniu kluczowym czynnikiem dla rynków będzie rozwój sytuacji na Bliskim Wschodzie. Ryzyko dalszej eskalacji działań militarnych oraz dłuższej blokady cieśniny Ormuz wzmocniłoby awersję do ryzyka i sprzyjałoby przepływowi kapitału do bezpiecznych przystani, m.in. dolara oraz franka szwajcarskiego - oznacza, że w horyzoncie tygodnia widzimy istotne ryzyko osłabienia złotego - napisali stratedzy PKO BP cytowany przez money.pl.

Dodatkowym czynnikiem ryzyka pozostaje skokowy wzrost cen surowców energetycznych. Notowania ropy Brent chwilowo przekroczyły 80 USD za baryłkę, a ceny europejskiego gazu wzrosły o około 25 proc., co pogarsza perspektywy gospodarcze strefy euro i pośrednio osłabia waluty regionu Europy Środkowo-Wschodniej.

Choć konflikt toczy się geograficznie daleko od Polski, jego finansowe konsekwencje są natychmiastowe. W krótkim terminie kierunek dla złotego wyznaczać będzie przede wszystkim rozwój sytuacji militarnej oraz ewentualna blokada kluczowych szlaków transportu ropy. Utrzymanie wysokiej zmienności na rynkach surowców i dalszy napływ kapitału do aktywów uznawanych za bezpieczne mogą oznaczać utrzymanie presji deprecjacyjnej na polską walutę w najbliższych dniach.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Sanatorium
Do sanatorium z NFZ z dnia na dzień. Tak ominiesz długą kolejkę, wystarczy ten wniosek
Unia Europejska ropa
Komisja Europejska wzywa kraje członkowskie w trybie pilnym. Chodzi o dostawy ropy
System kaucyjny
Zwrócił 611 butelek i puszek. Otrzymał voucher na taką kwotę, absolutny rekord w Auchan
Giełda Iran USA
Nie do wiary, co dzieje się po ataku USA na Iran. Niepokojąca sytuacja na warszawskiej giełdzie
Donald Tusk Iran
Atak na Iran. Co z Polakami w Teheranie? Tusk zabrał głos
telefon z PRL
Arcytrudny quiz o PRL. To nie tylko długie kolejki i kartki na mięso. Sprawdź się
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: