Janów Podlaski w złej kondycji
ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER
Autor Maria Glinka - 22 Maja 2020

Janów Podlaski po głośnej kontroli. O "zbrodni na zwierzętach" mówi cała Polska, interweniował sam minister

Stadnina w Janowie Podlaskim nie zapewnia odpowiednich warunków higienicznych dla zwierząt – do takich wniosków doszły posłanki Koalicji Obywatelskiej, które zwizytowały ośrodek. Te niepokojące doniesienia dotarły do ministra rolnictwa Jana Krzysztofa Ardanowskiego, który zapowiedział, że sytuacja zostanie zbadana, a wobec sprawców – wyciągnięte konsekwencje.

Janów Podlaski w złej kondycji

Do Janowa Podlaskiego wybrały się dwie posłanki KO - Joanna Kluzik-Rostkowska i Dorota Niedziela, które w trakcie poniedziałkowej konferencji prasowej podzieliły się swoimi uwagami dotyczącymi warunków higienicznych, w jakich przetrzymywane są zwierzęta. Ich zdaniem sytuacja jest „dramatyczna” – podaje bankier.pl.

Boksy koni pozostają w dalszym ciągu nieposprzątane, a zwierzęta stoją w odchodach. Liczba osób do opieki nad nimi jest niewystarczająca. Część z nich nie ma aktualnych szczepień i dokumentów. Stan krów oceniają jako skandaliczny. Za tę tragiczną kondycję stadniny w Janowie Podlaskim odpowiada, zdaniem posłanek, przede wszystkim jej były szef – Grzegorz Czochański.

Minister zdrowia ostrzega, że niewykluczone jest ponowne zamknięcie niektórych usług. Być może już w lipcuMinister zdrowia ostrzega, że niewykluczone jest ponowne zamknięcie niektórych usług. Być może już w lipcuCzytaj dalej

Jan Krzysztof Ardanowski przystąpił do działania

W sprawie stadniny w Janowie Podlaskim zabrał głos minister rolnictwa – Jan Krzysztof Ardanowski. Szef resortu wyznał, że gdy tylko dotarły do niego niepokojące wieści, wysłał „wszelkie możliwe kontrole”. Do Janowa Podlaskiego udał się Krajowy Ośrodek Wsparcia Ratownictwa (KOWR), do którego stadnina przynależy, oraz Główny Lekarz Weterynarii i naukowcy z Państwowego Instytutu Weterynarii, aby sprawdzić, „co jest przyczyną tego stanu zwierząt” – oznajmił Jan Krzysztof Ardanowski.

Instytucje oraz profesorowie mają zbadać, czy niegodziwe warunki życia zwierząt są wynikiem nieumiejętności zatrudnionych, którzy pracują w Janowie Podlaskim od lat i pamiętają czasy poprzedniego szefa stadniny. Minister nie wyklucza, że przyczyny tej sytuacji mogą być jednak inne. Bez względu na to, kto okaże się ostatecznym winowajcą, Jan Krzysztof Ardanowski zapowiedział, że „jeżeli jest jakaś odpowiedzialność personalna osób, które do tej sytuacji przyczyniły - będą wyciągane konsekwencje”.

DZISIAJ GRZEJE:
1. Rząd właśnie wprowadził 4 bardzo ważne zmiany dot. emerytur. Tarcze antykryzysowe rządu kryją nowe przepisy
2. Nowe ognisko koronawirusa w Polsce? Niepokojące doniesienia

500 plus po nowemu, wiemy kiedy ujawnią szczegóły programu. Zamiast pieniędzy dla 7 mln Polaków dostać ma każdy500 plus po nowemu, wiemy kiedy ujawnią szczegóły programu. Zamiast pieniędzy dla 7 mln Polaków dostać ma każdyCzytaj dalej

Resort wspomoże Janów Podlaski

Jan Krzysztof Ardanowski przedstawił dzisiaj pierwsze wyniki analiz, które zostały przeprowadzone w Janowie Podlaskim. Z oglądu stadniny wynika, że „konie mają wszystkie zabiegi związane z kopytami przeprowadzone”. Szefa resortu zdziwił fakt, że część z nich jest nawet „zapasiona”. Ta sytuacja może być związana ze słabą jakością paszy zbieranej w ubiegłym roku, jak również z brakiem umiejętności jej przechowywania. W związku z tym oznajmił, że resort dostarczył do Janowa Podlaskiego świeży owies i siano.

Minister zabrał głos także w sprawie stada krów. Podkreślił, że problem krów „występuje w wielu dużych gospodarstwach”. Jednak nie zaprzeczył, że śmiertelność tych zwierząt przekracza średnią krajową. „W związku z tym trzeba to sprawdzić. To będzie wyjaśniane” – zadeklarował Jan Krzysztof Ardanowski.

Szef resortu pokłada duże nadzieje w programie naprawczym, który jest „realokowany w tej chwili przez nowego szefa stadniny pod nadzorem pełnomocnika ministra rolnictwa ds. hodowli koni (...) Tomasza Chalimoniuka". Zdaniem Jana Krzysztofa Ardanowskiego wypowiedzi posłanek KO dotyczące stadniny były „tendencyjne” i weryfikacja sytuacji przez instytucje wysłane z ramienia resortu rolnictwa udowadniają, że ponowne podnoszenie wątku stadniny ma charakter wyłącznie polityczny.

Ile zarabiają Polacy? Znamy już Ile zarabiają Polacy? Znamy już "granicę bogactwa", GUS podaje konkretną kwotęCzytaj dalej

Stadnina od kilku lat notuje straty pieniężne i wizerunkowe

Stadnina koni istnieje w Janowie Podlaskim od 1817 r. Jest to najstarszy ośrodek hodowli koni arabskich w Polsce, który przez lata uchodził za jeden z bardziej prestiżowych na arenie międzynarodowej. Wszystko zmieniło się wraz z odwołaniem przez państwową Agencję Nieruchomości Rolnych w 2016 r. szefa stadniny Marka Treli z powodu „braku zaufania”. Z roku na rok upada prestiż ośrodka, który notuje ogromne straty – w 2018 r. były szacowane na 3,2 mln zł.

O niegodziwych warunkach przetrzymywania koni głośno było już w zeszłym roku, kiedy to KOWR stwierdził, że pomieszczenia są zapleśniałe i zawilgocone. Tragiczne były nie tylko warunki sanitarne w Janowie Podlaskim, ale i kondycja koni, które również były zabrudzone i stały godzinami we własnych odchodach – podają fakty.interia.pl.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Zerwany dach zabił mu żonę i córki. Po miesiącach on i rodzina przerywają milczenie
  2. Policja nie nadąża z wypisywaniem mandatów. Na plaże wyszły tłumy ludzi
  3. IBERION grupą mediową przyszłości. Jakie wartości wyznaje firma?
  4. 1200 zł dla 50 tys. Polek. Po pieniądze wystąpić mogą też mężczyźni
  5. Czekają nas znaczne zmiany w wywozie śmieci. Segregacja nie będzie konieczna dla części Polaków
  6. Nic lepszego dziś już nie zobaczysz. Genialny film z Polski podbija internet
Jak otrzymać pieniądze na zbieranie deszczówki? Programy dofinansowania, wyjaśniamy krok po krokuJak otrzymać pieniądze na zbieranie deszczówki? Programy dofinansowania, wyjaśniamy krok po krokuCzytaj dalej

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj biznesinfo.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News