Fot. Jakub Kaminski/East News, Warszawa, 17.11.2020. Druga fala COVID-19 w Polsce. N/z zamknieta restauracja.
East News, Jakub Kamiński
Autor Kamila Jeziorska - 6 Lutego 2021

Gastronomia w końcu z pomocą. Jednak wcale nie od rządu

Gastronomia od początku pandemii wydaje się być pomijaną branżą przez polski rząd. Choć otrzymała pomoc, ta nie przystaje do szkód, jakie wyrządziło sektorowi przeciągające się zamknięcie. Okazuje się, że z pomocą gastronomii przychodzi władza samorządowa szykująca zwolnienia z opłat oraz zwrot pieniędzy. Na jaką pomoc załapią się restauratorzy?

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jaką pomoc dla gastronomii szykują samorządowcy
  • Czy będzie ona przydatna
  • Jakie miasta w Polsce dotychczas wyszły z taką inicjatywą

Gastronomia z pomocną dłonią

Przez cały czas trwania pandemii koronawirusagastronomia pozostaje jedną z branż w najcięższym stanie. Właściciele lokali przyznają, że tarcze antykryzysowe nie pomagają w momencie, gdy rządzący od prawie roku nie pozwalają im na prowadzenie biznesu bez ograniczeń. Co więcej, obecne zdejmowanie obostrzeń także pominęło gastronomię.

Rządzący swoje postępowanie tłumaczą faktem, że w restauracjach najłatwiej jest się zarazić. Z kolei działający w branży gastronomicznej bezradnie rozkładają ręce i mówią "Otwórzcie nas!". Obecnie można wydawać posiłki, jednakże tylko na wynos. To zaś jest gwóźdź do trumny dla pubów, barów, piwiarni oraz knajp położonych w wielkich miastach, gdzie klienci wchodzili zazwyczaj "z ulicy".

Gastronomia nie dostanie także żadnej dodatkowej pomocy finansowej od rządu. Zasada "radźcie sobie sami" doprowadziła do buntu przedsiębiorców, którzy jeden po drugim zaczęli otwierać swoje biznesy. Przyczynił się do tego wyrok WSA w Opolu, a także fakt, że chętnych na wsparcie gastronomii nie brakuje.

Otwierać powoli zaczynają się siłownie, które często funkcjonują jako ośrodki szkolenia sportowców. Ostatecznie okazuje się, że obostrzenia rządu wykształciły swego rodzaju "podziemie", z którego Polacy chętnie korzystają, aby choć odrobinę poczuć dawnego życia.

Okazuje się, że gastronomia może liczyć na pomoc od władzy samorządowej. Jak informuje Business Insider, Sopot, Katowice, Bytom i Chorzów zwolnią lokale z branży gastronomicznej z części opłaty za licencję na alkohol. Jednakże to nie wszystko bowiem przewidują zwrot środków za dotychczas opłacone raty w 2021 r.

Gastronomia nadal na lodzie

Wcześniej taką decyzję podjęło Zabrze, które także chce pomóc gastronomii w tym ciężkim czasie. Rezydenci kurortów w Sopocie oceniają wprowadzone rozwiązania jako konkretną pomoc, która przyczyni się do przetrwania ciężkiego czasu w gastronomii.

W kierunku podobnego rozwiązania dla gastronomii zerka Piotrków Trybunalski. - Takie opłaty można uiszczać za cały rok lub w trzech ratach. Przedsiębiorcy, którzy zapłacili za cały rok z góry będą mieli zwracaną wysokość drugiej raty. Ci, którzy opłatę uiszczają w ratach po prostu drugiej raty nie zapłacą - powiedział cytowany przez BI prezydent miasta.

Okazuje się, że Łódź również wyciąga pomocną dłoń w kierunku gastronomii. Miasto również zwolni restauratorów opłaty koncesyjnej na sprzedaż alkoholu. Ci, którzy opłatę uiścili, dostaną zwrot środków.

- Dlatego uznałam, że miasto musi zadziałać. Podjęłam decyzję o zwolnieniu z opłaty za koncesję na sprzedaż alkoholu w 2021 roku wszystkich lokali gastronomicznych, w których spożycie alkoholu odbywa się na miejscu. Tym, którzy już zapłacili, pieniądze zostaną zwrócone - powiedziała cytowana przez portal dla handlu.pl prezydent Łodzi Hanna Zdanowska.

Wygląda na to, że gastronomia nie zostanie na lodzie, a podobne rozwiązania będą najprawdopodobniej wdrażać kolejne miasta w Polsce.

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj biznesinfo.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News