Chiny po koronawirusie
Snappy Goat
Autor Maria Glinka - 12 Grudnia 2020

Chiny wcale nie aż tak mocne. O niektórych problemach wolą nie wspominać

Chiny, które stały się pierwszym epicentrum pandemii, szybko odnalazły sposoby na jej przezwyciężenie. Choć na horyzoncie jawi się jeszcze wiele wyzwań, to Państwo Środka jest bez wątpienia jednym ze zwycięzców w kontekście gospodarczym. Jak tego dokonało? Co jeszcze wymaga poprawy? Czy pandemia wyłoni nowego ekonomicznego lidera? Pytamy eksperta z Ośrodka Studiów Wschodnich dr Michała Bogusza.

Gospodarka Chin po koronawirusie. Wzrost eksportu, spadek importu

Chiny wyciągnęły u siebie ze skrajnej biedy kilkaset milionów ludzi. I to bez jednego dolara pomocy rozwojowej z Zachodu”, czytamy w książce Dariusza Rosiaka zatytułowanej „Żar. Oddech Afryki”. Również i w przypadku pandemii można mówić o samodzielności, która sprawiła, że gospodarka Chin (ChRL) radzi sobie stosunkowo dobrze. Wzrost gospodarczy w III kwartale 2020 r. wyniósł 4,9 proc., co w porównaniu z danymi ze Starego Kontynentu plasuje Chiny na pozycji relatywnego zwycięzcy.

- Nawet jeżeli można mieć pewne wątpliwości wobec oficjalnych danych i faktycznie Chiny odnotują pewien spadek PKB, to będzie on o wiele mniejszy niż w większości państw świata. Bardzo dobrze sobie radzi eksport, napędzany popytem na jednorazowy sprzęt medyczny, czy elektronikę. Załamał się za to całkowicie import, co pokazuje, że przedsiębiorstwa mało inwestują. Import rudy żelaza jest jednym z nielicznych parametrów, który wzrósł - wskazuje w rozmowie z BiznesInfo dr Michał Bogusz, analityk i główny specjalista ds. Chin w Ośrodku Studiów Wschodnich (OSW).

Największe ożywienie widać w przemyśle, który jest napędzany przez przedsiębiorstwa państwowe. - To przede wszystkim efekt bezrobocia, które oficjalnie w lutym osiągnęło rekordowe 6,2 proc., aby w marcu spaść już do 5,9 proc. i od tamtej pory utrzymuje się na powyżej 5 proc. Problem w tym, że w ChRL bada się bezrobocie tylko wśród ludności miejskiej. […] W rzeczywistości na wiosnę bez pracy mogło być ok. 90 mln ludzi, czyli w granicach 20 proc. całej chińskiej siły roboczej. Od tamtej pory liczba ludzi bez pracy spadła, ale na pewno jest jeszcze daleko do poziomu sprzed pandemii - tłumaczy ekspert z OSW.

Szybki sukces oparty o wątpliwe metody. Chiny na czele świata czy w izolacji?

W czym tkwi klucz do sukcesu? W stosunkowo szybkim opanowaniu pandemii. Dane WHO wskazują, że po tysiącach nowych przypadków koronawirusa dziennie nie ma już śladu. Od początku marca liczba potwierdzonych infekcji nie przekracza 100 w ciągu doby. Państwo Środka nie zmaga się z drugą falą pandemii. Surowa taktyka natychmiastowych lockdownów, wprowadzanych, gdy tylko pojawi się ryzyko nowego epicentrum, sprawiła, że Chiny mogły skupić się na odbudowie poszczególnych gałęzi gospodarki. Jednak zdaniem dr Bogusza „ szybki sukces ChRL, osiągnięty brutalnymi metodami dzięki autorytarnemu modelowi politycznemu może stać się w przeciągu roku problemem ”.

Jaką strategię zastosowało Państwo Środka? Pekin postawił na stymulowanie gospodarki dużymi projektami infrastrukturalnymi. W ocenie Stephena Roacha, profesora Uniwersytetu Yale, kluczowe było także odcięcie własnych rynków finansowych od zagranicznych aktyw. - Generalnie chińska gospodarka wygląda dobrze na tle reszty świata, ale zobaczymy, co będzie, kiedy skończy się program stymulacyjny - przyznaje dr Bogusz.

Czy fakt, że to Chiny wyszły z pandemii obronną ręką jako pierwsze będzie miał duże znaczenie dla ekonomicznego układu sił w postpandemicznej rzeczywistości? - Sytuacja zmieniła się już kilka razy i pewnie czekają nas jeszcze poważne zawirowania. […] Jeżeli większość Zachodnich społeczeństw się zaszczepi i uodporni się na koronawirusa, to Chiny zostaną zamkniętą bańką, odizolowaną od świata. Co prawda w ChRL opracowuje się szereg szczepionek, ale nie opublikowano do tej pory danych z testów klinicznych. Pekin zresztą nie ma planów masowych szczepień, ponieważ oznaczałoby to konieczność zaszczepienia co najmniej ok. 900 mln ludzi - komentuje specjalista z OSW.

W poszukiwaniu nowej roli w świecie pogrążonym w kryzysie

Działania Chin w zakresie pandemii, odbierane przez część państw jako zwłoka czy dezinformacja, tylko przyspieszyły proces podupadania relacji na linii Chiny-Zachód. Rozdźwięk w stosunkach zapoczątkowało niewywiązywanie się Chin z obowiązków wynikających z przystąpienia do WTO w 2001 r. Chiny dopuściły się nie tylko wielu nieuczciwych praktyk, lecz także stały się technologicznym konkurentem przede wszystkim dla USA. Sztandarowym przykładem jest ekspansja chińskiej firmy Huawei, która dąży do rozciągnięcia technologii 5G na wszystkich kontynentach. Gigant technologiczny jest wspierany przez rząd, który negocjuje kontrakty z potencjalnymi zainteresowanymi. Niefortunnie więc na czas pandemii przypadł ostatni moment na podjęcie działań, które pozwolą Stanom Zjednoczonym utrzymać pozycję światowego hegemona gospodarczego.

Zachód może okazać się jednym z największych przegranych pandemii. UE prognozuje, że gospodarka strefy euro skurczy się o 7,8 proc. w 2020 r. Ekonomiści banku JP Morgan szacują, że wzrost amerykańskiego PKB spowolni do 2,8 proc. w IV kwartale 2020 r., a na początku przyszłego roku zmaleje o 1 proc.

Jednak pogrążone w koronakryzysie państwa nie będą mogły liczyć na wsparcie Chin. Państwo Środka nie zamierza wspierać pozostałych krajów w procesie wychodzenia z recesji. - Posiadane środki przeznaczą na próbę zmiany modelu rozwoju społeczno-gospodarczego i uczynienia motorem wzrostu konsumpcji wewnętrznej i w tym celu będą chronić rynek wewnętrzny jeszcze bardziej niż do tej pory - wyjaśnia dr Bogusz.

Uwaga Chin zostanie przeniesiona na innowacje i rozwój. Przyjęta w lipcu nowa strategia „podwójnego obrotu” to program przekształcania Państwa Środka w organizm oparty na zaawansowanych technologiach. Do planu zostanie dołączony dotychczasowy projekt „Made in China 2025” oraz wizja Pasa i Szlaku, również w wersji informatycznej (Cyfrowy Jedwabny Szlak).

Jednak ekspert z OSW zwraca uwagę, że „plany reaktywacji tzw. Nowego Jedwabnego Szlaku jeszcze przed pandemią zostały odłożone w Pekinie na półkę”. Projekt, podtrzymywany ze względów propagandowych, zaczął wyhamowywać już w 2015 r. - Pandemia to tylko ostatni akord. Oczywiście, są aspekty Nowego Jedwabnego Szlaku, które się rozwijają i w przewidywalnej przyszłości będą elementem pejzażu, jak kolejowa droga z Azji Wschodniej do Europy, ale to tylko niewielki element całości i na pewno nie zapewni Chinom światowej dominacji - ocenia specjalista.

Chińskie powiedzenie mówi, że „gdy wieje wiatr zmian, jedni budują mury, a inni wiatraki”. W przypadku Chin wiatrakami zmian mogą okazać się nowe inwestycje i technologie. Rozpędzona w procesie rozwoju chińska gospodarka może pozostawić w tyle państwa Zachodu, pogrążone w obudowie po pandemii. Choć bez wątpienia na gruntowną zmianę układu sił trzeba jeszcze poczekać.

Tusk widzi pozytywy w przyjęciu budżetu. Zapowiada też ostre kroki ws. OrbanaTusk widzi pozytywy w przyjęciu budżetu. Zapowiada też ostre kroki ws. OrbanaCzytaj dalej

Zobacz także w naszych serwisach:

  1. Miasto nie będzie odśnieżać ścieżek rowerowych. Powodów jest kilka, ludzie są oburzeni
  2. Druzgocące loty Polaków na MŚ w Planicy. Tak źle nie było od dawna
  3. Masz stary samochód? Niebawem do miasta już nie wjedziesz

KONIECZNIE OBEJRZYJ:

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj biznesinfo.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News