Browar Janusza Palikota wystawiony na OLX. Syndyk ujawnia, ile wynoszą długi upadłego biznesmena
Budowa potężnej grupy kapitałowej opartej na rzemieślniczych trunkach miała być wielkim powrotem Janusza Palikota do pierwszej ligi polskiego biznesu. Zamiast spektakularnych zysków i rynkowej dominacji, inwestorzy oraz pracownicy zostali z gigantycznymi długami, a serce całego projektu – historyczny zakład produkcyjny – właśnie szuka nowego właściciela za pośrednictwem popularnego serwisu ogłoszeniowego. Wycena majątku to jednak tylko ułamek długu.
- Janusz Palikot jest winien swoim wierzycielom setki milionów złotych
- Ile pieniędzy pochłonął alkobiznes Palikota? Browar Tenczynek trafił na licytację
- Ostatnia szansa na ratunek tenczyńskiej legendy
Janusz Palikot jest winien swoim wierzycielom setki milionów złotych
Historia nowoczesnego Browaru Tenczynek rozpoczęła się w 2018 roku, kiedy Janusz Palikot odkupił zakład o niemal 500-letniej tradycji od innego przedsiębiorcy i polityka, Marka Jakubiaka. To właśnie tam miało bić źródło sukcesu Manufaktury Piwa Wódki i Wina, która dzięki agresywnemu marketingowi i rozpoznawalności swojego lidera, przyciągnęła tysiące drobnych inwestorów.
Model biznesowy oparty na crowdfundingu pożyczkowym, czyli finansowaniu społecznościowym w formie pożyczek, wydawał się wówczas innowacyjny, jednak rzeczywistość brutalnie zweryfikowała te plany. W grudniu ubiegłego roku sąd oficjalnie ogłosił upadłość Manufaktury, co otworzyło drogę do wyprzedaży pozostałego majątku przez syndyka.

Obecnie proces restrukturyzacji przeszedł w fazę likwidacyjną, co dla wierzycieli jest jedyną szansą na odzyskanie choćby części zamrożonych kapitałów. Jak podaje “Fakt”, skala finansowego dramatu jest porażająca – były poseł i biznesmen jest winien swoim wierzycielom łącznie ponad 240 milionów złotych. W tej masie długów znajdują się nie tylko zobowiązania wobec wielkich instytucji czy kontrahentów, ale przede wszystkim wobec ponad 5 tysięcy osób prywatnych, które uwierzyły w wizję alkoholowego imperium i zainwestowały swoje oszczędności.
Ile pieniędzy pochłonął alkobiznes Palikota? Browar Tenczynek trafił na licytację
Gdy sytuacja finansowa spółki stała się krytyczna, na jaw zaczęły wychodzić kolejne zaniedbania, w tym te najbardziej dotkliwe dla bezpośredniego otoczenia biznesmena. Według ustaleń Państwowej Inspekcji Pracy, dług wobec pracowników samego browaru sięgnął niemal 2,3 miliona złotych, z czego uregulowano zaledwie ułamek tej kwoty – około 220 tysięcy złotych.
Lista podmiotów czekających na pieniądze jest długa i różnorodna. Znajduje się na niej między innymi gigant energetyczny Tauron z roszczeniem przekraczającym 800 tysięcy złotych, firma Blue Sky Travel, której spółka winna jest ponad pół miliona, a nawet gmina Krzeszowice, czekająca na ponad 460 tysięcy złotych z tytułu zaległego podatku od nieruchomości.
Największym problemem dla wszystkich zaangażowanych stron może okazać się jednak fakt, że majątek wystawiony na sprzedaż jest znacznie mniej wart niż suma długów. Cena wywoławcza Browaru Tenczynek została ustalona na poziomie 23 773 720 złotych.
Tymczasem, jak wynika z zapisów w księgach wieczystych, same tylko roszczenia obligatariuszy (osób posiadających papiery dłużne spółki) zabezpieczonych rzeczowo na majątku browaru wynoszą ponad 33 miliony złotych. Oznacza to, że nawet jeśli uda się sprzedać zakład za cenę wywoławczą, nie wystarczy to na zaspokojenie potrzeb nawet tej pierwszej grupy uprzywilejowanych wierzycieli.

Zobacz też: TVN zmienia właściciela. Zapadła ważna decyzja w sprawie pracowników
Ostatnia szansa na ratunek tenczyńskiej legendy
Co dokładnie może kupić inwestor, który zdecyduje się wyłożyć niemal 24 miliony złotych? Syndyk masy upadłości, Lesław Kolczyński, wystawił na sprzedaż kompleksowy pakiet aktywów. W skład oferty wchodzą prawa do nieruchomości gruntowych o łącznej powierzchni przekraczającej 4,2 hektara, na których posadowiony jest historyczny zakład.
Nowy nabywca przejmie również całą infrastrukturę techniczną, w tym maszyny i urządzenia produkcyjne niezbędne do warzenia piwa oraz znaki towarowe, które mimo kryzysu wizerunkowego wokół właściciela, wciąż posiadają określoną rozpoznawalność na rynku.
Terminarz sprzedaży jest już ściśle określony. Otwarcie ofert ma nastąpić 4 kwietnia, natomiast ostateczne rozstrzygnięcie konkursu ofert zaplanowano na 7 kwietnia w jednej z krakowskich kancelarii notarialnych. Cały proces odbywa się w cieniu poważnych zarzutów prokuratorskich wobec samego Janusza Palikota. Były polityk i biznesmen został zatrzymany przez CBA, natomiast postawione mu zarzuty dotyczyły oszukania przeszło 5 tys. osób na kwotę ponad 70 mln zł, Lista osób pokrzywdzonych z czasem została zaktualizowana i rozwinięta.