biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Finanse > 32 proc. PIT już uderza w kolejne grupy. Jest zupełnie nowy plan z rządu na drugi próg podatkowy
Amelia Konopnicka
Amelia Konopnicka 07.04.2026 14:50

32 proc. PIT już uderza w kolejne grupy. Jest zupełnie nowy plan z rządu na drugi próg podatkowy

32 proc. PIT już uderza w kolejne grupy. Jest zupełnie nowy plan z rządu na drugi próg podatkowy
Adam Burakowski/East News

Drugi próg podatkowy znów wraca do centrum politycznego sporu. Tym razem nie chodzi jednak o odległą obietnicę, tylko o konkretną propozycję podniesienia limitu 120 tys. zł rocznie. Problem w tym, że po jednej stronie stoi ministra funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz zapowiadająca ofensywę, a po drugiej - Ministerstwo Finansów, które już dziś mówi o ryzyku dla budżetu i deficytu.

  • Drugi próg podatkowy znów stał się politycznym polem bitwy
  • 140 tys. zł zamiast 120 tys. zł. Jest konkretna propozycja i twarda zapowiedź
  • Drugi próg podatkowy uderza w coraz większą grupę. Budżet nie chce odpuścić

Drugi próg podatkowy znów stał się politycznym polem bitwy

Kwiecień to ostateczny moment na rozliczenie rocznych deklaracji PIT. Wraz z tym okresem co roku wraca debata o podniesieniu kwoty wolnej od podatku oraz zmianie wysokości progów podatkowych. Wokół drugiego progu podatkowego od lat narasta sporo nieporozumień i mitów. 

Jednym z najczęściej powtarzanych jest przekonanie, że po przekroczeniu określonego limitu wyższa stawka podatku obejmuje cały dochód podatnika. W praktyce tak nie jest - wyższy podatek naliczany jest jedynie od nadwyżki ponad próg, a nie od całości zarobków. Mimo to błędne wyobrażenie wciąż funkcjonuje wśród wielu pracowników i wpływa na ich decyzje zawodowe czy negocjacje wynagrodzeń.

Jednocześnie sam problem drugiego progu jest jak najbardziej realny i coraz bardziej odczuwalny. Od lat jego wysokość nie nadąża za dynamicznym wzrostem wynagrodzeń w Polsce. W efekcie obejmuje on coraz szerszą grupę osób – nie tylko najwyżej opłacanych specjalistów czy kadrę zarządzającą, ale również pracowników średniego szczebla, którzy jeszcze kilka lat temu nie byliby klasyfikowani jako osoby o ponadprzeciętnych dochodach. Jak informuje portal WNP, w 2024 roku próg ten został przekroczony już przez 7,6 proc. podatników rozliczających się z fiskusem.

32 proc. PIT już uderza w kolejne grupy. Jest zupełnie nowy plan z rządu na drugi próg podatkowy
Fot. Jakub Zerdzicki/Pexels/CanvaPro

To zjawisko sprawia, że system podatkowy przestaje być postrzegany jako w pełni sprawiedliwy. Coraz częściej pojawiają się głosy, że próg powinien być regularnie waloryzowany, tak aby lepiej odzwierciedlał realia gospodarcze i zmiany na rynku pracy. Brak takich korekt powoduje sytuację, w której wzrost wynagrodzeń nominalnych automatycznie przesuwa podatników do wyższych stawek, nawet jeśli ich realna siła nabywcza nie rośnie w takim samym tempie.

Spór o drugi próg podatkowy właśnie wszedł na nowy poziom po tym, jak ministra funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz w RMF FM zapowiedziała, że Polska 2050 chce podniesienia limitu, po którego przekroczeniu obowiązuje 32-procentowa stawka PIT. 

140 tys. zł zamiast 120 tys. zł. Jest konkretna propozycja i twarda zapowiedź

Dziś drugi próg podatkowy w Polsce wynosi 120 tys. zł rocznie - do tej kwoty obowiązuje 12 proc., a 32 proc. obejmuje tylko nadwyżkę ponad limit. Propozycja ze strony Polski 2050 zakłada uproszczony mechanizm - drugi próg podatkowy miałby zostać przesunięty z 120 tys. zł do 140 tys. zł rocznie. Z wypowiedzi ministry Pełczyńskiej-Nałęcz wynika, że jeśli nie będzie zgody koalicji, Polska 2050 może próbować forsować temat samodzielnie.

My wiemy, co trzeba zmieniać. Uważamy, że konieczna jest zmiana podatkowa i dzisiaj całościową zmianę podatkową proponujemy. My z tymi sprawami pójdziemy do przodu - zadeklarowała liderka ugrupowania w RMF FM.

32 proc. PIT już uderza w kolejne grupy. Jest zupełnie nowy plan z rządu na drugi próg podatkowy
fot. Pawel Wodzynski/East News

Kilka dni wcześniej w programie TVN24 “Jeden na Jeden” wyjaśniła, skąd należy pozyskać środki na sfinansowanie tego ruchu.

Wskazujemy też źródła, skąd te środki wziąć - zaznaczyła. - Po pierwsze podatek cyfrowy, naprawdę najwyższy czas, żeby Big Techy w Polsce zaczęły się wreszcie dokładać. Po drugie - jest zresztą nasza ustawa w tej sprawie - podwyższenie akcyzy na alkohol. Po trzecie, wreszcie likwidacja polskich rajów podatkowych - doprecyzowała.

Pełczyńska-Nałęcz wyraziła gotowość podjęcia rozmów w tej sprawie z szefem resortu finansów. Na razie nie ma jednak projektu ustawy, więc nie mówimy jeszcze o gotowej reformie. Dla podatników taka zmiana oznaczałaby późniejsze wejście w 32-procentową stawkę PIT. Najbardziej odczuliby to ci, którzy dziś przekraczają 120 tys. zł, ale nie zarabiają dużo więcej. To właśnie dla nich drugi próg podatkowy stał się realnym, a nie wyłącznie teoretycznym problemem.

Drugi próg podatkowy uderza w coraz większą grupę. Budżet nie chce odpuścić

Największy opór stawia Ministerstwo Finansów. Resort sygnalizuje, że podnoszenie drugiego progu podatkowego byłoby ryzykowne dla finansów publicznych. Polska jest objęta procedurą nadmiernego deficytu, więc rząd musi pilnować wydatków i dochodów budżetowych. W takim otoczeniu każda ulga podatkowa oznacza polityczny i fiskalny problem.

Stawka jest duża. Dochody powyżej 120 tys. zł osiąga już prawie 2 mln podatników rozliczających się według skali, a ta grupa odpowiada za znaczącą część wpływów z PIT. Dlatego spór o drugi próg podatkowy nie dotyczy tylko sprawiedliwości systemu, ale też pieniędzy potrzebnych państwu. Na razie próg pozostaje bez zmian, ale sam powrót tego tematu pokazuje, że podatki znów stają się jednym z najostrzejszych pól politycznej gry.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: