Zmiana w finansowaniu oświaty. Dowiedz się, kto musi czekać na pieniądze
Nowa ustawa opublikowana w Dzienniku Ustaw 13 stycznia 2026 r. zmienia sposób, w jaki część szkół i przedszkoli dostaje pieniądze z budżetu. Nie chodzi o wysokość dotacji, lecz o moment wypłaty. Dla niektórych placówek to drobna korekta, dla innych - konieczność przeczekania nawet kilkunastu miesięcy.
- Kto dostanie pieniądze później?
- Od czego zależy termin wypłaty?
- Co z zaległymi dotacjami i nowymi centrami BCU?
Dlaczego państwo to robi? Chodzi o „szare starty” i fikcyjne dane
Choć zmiany mogą wyglądać jak biurokratyczna korekta, w tle jest konkretny problem, z którym państwo zmaga się od lat. Chodzi o placówki, które formalnie ruszały pod koniec roku, by „załapać się” na dane do systemu i szybciej sięgnąć po pieniądze, mimo że faktyczna działalność była ograniczona lub krótkotrwała. Nowe przepisy odcinają ten mechanizm: jeśli szkoła lub przedszkole startuje późno, finansowanie przychodzi później - po pełnym roku funkcjonowania i po zweryfikowaniu danych.
Z punktu widzenia budżetu to sposób na większą kontrolę i porządkowanie systemu. Z punktu widzenia placówek - sygnał, że planowanie „na ostatnią chwilę” przestaje się opłacać. W praktyce premiowane są te podmioty, które:
- startują wcześniej w roku,
- stabilnie działają przez pełny cykl,
- mają uporządkowaną dokumentację i dane.
Data startu ma znaczenie. To ona decyduje o pieniądzach
Kluczowa zmiana dotyczy nowo otwieranych szkół, przedszkoli i placówek. Ustawodawca powiązał wypłatę dotacji z konkretną datą rozpoczęcia działalności i przekazaniem danych do systemu oświatowego.
W praktyce wygląda to tak:
- jeśli placówka ruszy na początku roku (styczeń–połowa czerwca) – pieniądze pojawią się od kolejnego roku,
- jeśli start nastąpi w wakacje lub wczesną jesienią – część dotacji będzie później,
- jeśli placówka ruszy po 1 października – na pieniądze trzeba będzie czekać aż do drugiego kolejnego roku.
Dla organów prowadzących oznacza to jedno: termin otwarcia placówki zaczyna realnie wpływać na jej budżet.
Co z pieniędzmi sprzed 2025 roku i nowymi centrami BCU?
Ustawa porządkuje też stare sprawy. Jeśli dotacja należała się przed 1 stycznia 2025 r., ale nie została wypłacona, samorząd lub inny organ ma 30 dni na jednorazową wypłatę od momentu wejścia przepisów w życie.
Dodatkowo rząd wskazał, że branżowe centra umiejętności (BCU) – ważne dla szkolnictwa zawodowego – dostaną finansowanie w drugiej połowie 2026 r., od lipca do grudnia. To jasny sygnał, że państwo utrzymuje kurs na rozwój kształcenia zawodowego, ale w ściśle określonych ramach czasowych.
Najdłużej czekają placówki otwierane pod koniec roku. Choć formalnie działają i uczą dzieci lub dorosłych, pełne finansowanie pojawi się dopiero po czasie. To szczególnie odczują:
- nowe przedszkola i szkoły niepubliczne,
- placówki dla dorosłych,
- podmioty startujące „na szybko”, np. w IV kwartale.
W praktyce oznacza to konieczność pokrycia kosztów z własnych środków lub kredytu pomostowego.
Źródła: Dziennik Ustaw 2026 poz. 34, ustawa o finansowaniu zadań oświatowych (art. 33 – warunek SIO), Prawo oświatowe, ustawa z 30.08.2023 r. – zmiany w Prawie oświatowym (BCU).