Niemcy już raz odczuli wpływ wysokich temperatur na swoje autostrady. Miało to miejsce w 2013 roku, kiedy to doszło do uszkodzenia jednej z dróg w Bawarii. Spowodowane gorącem zniszczenia nawierzchni doprowadziły do wypadku, w którym zginął motocyklista. Kilka kolejnych osób odniosło rany na skutek tego wypadku. Wówczas temperatura wynosiła 34 stopnie Celsjusza.Nic więc dziwnego, że Niemcy wolą dmuchać na zimne, a raczej gorące. Według prognoz pogody w południowych landach Niemiec w środę temperatura ma osiągnąć nwet zawrotne 40 stopni Celsjusza. Media niemieckie już donoszą o pękających autostradach oraz o "wysadzeniach", jak nazywają wypukłości powstałe poprzez nagrzanie nawierzchni dróg.