Wyszukaj w serwisie
BiznesINFO.pl > Polska i Świat > Szef ZNP: Szkoły potrzebują 4 mln sztuk maseczek na każdy dzień. Kto za to zapłaci?
Maria Glinka
Maria Glinka 22.03.2022 08:48

Szef ZNP: Szkoły potrzebują 4 mln sztuk maseczek na każdy dzień. Kto za to zapłaci?

Powrót do szkoły 1 września
Flickr/Dariusz Sieczkowski, https://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0/

Powrót do szkoły w trakcie pandemii

Stacjonarne zajęcia w szkołach wracają już we wtorek 1 września. W dalszym ciągu trwają wielkie przygotowania do nowego roku szkolnego. Zgodnie z ministerialnymi wytycznymi uczniowie będą mieli mierzoną temperaturę przed wejściem do szkoły, ale nie będą musieli nosić maseczek.

Mimo tego szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Michał Dworczyk oznajmił, że 1 września do szkół trafi 50 mln maseczek ochronnych oraz hektolitry płynu do dezynfekcji. Z kolei szef ZNP Sławomir Broniarz wylicza, że uczniowie potrzebują 4 mln maseczek na każdy dzień. Kto poniesie te astronomiczne koszty?

Samorządy w trudnej kondycji przez koronawirusa

W związku z pandemią w niekorzystnej sytuacji znalazły się przede wszystkim samorządy. Monika Ćwiklińska, rzeczniczka nauczycielskiej „Solidarności” wskazywała, że "na edukację łoży nie tylko rząd, ale też samorząd". Jednostki nie mają pieniędzy, aby zrealizować głośno zapowiadane podwyżki dla nauczycieli. Czy znajdą się środki, aby pokryć zakup maseczek i płynu do dezynfekcji?

Jak pisze portal money.pl, Broniarz podkreślał, że problemem nie będzie tylko brak nakładów pieniężnych, ale i absurdalne zasady autorstwa Ministerstwa Edukacji Narodowej. "W przedszkolu dzieci jest mniej, ale w szkole może być nawet 600 uczniów, co jest wielkim wyzwaniem w dobie walki z epidemią koronawirusa. Nie zamierzymy temperatury wszystkim. To niemożliwe", ocenił szef ZNP.

Powrót do szkoły według Sławomira Broniarza

Podkreślając niemożność realizacji wytycznych przygotowanych przez MEN, Broniarz opracował własny plan powrotu do szkół od 1 września. Jego zdaniem uczniowie klas 1-3 powinni uczestniczyć w zajęciach stacjonarnie, a starsze dzieci - rotacyjnie.

- Musimy się zastanowić, czy w klasach uczniowie nie powinni być rozdzieleni między sobą pleksi. Być może nauczyciel także będzie odgrodzony od nich w ten sam sposób. Jesteśmy w stanie rozstawić ławki, ale nie jesteśmy w stanie poszerzyć klas [...] Nie chcę kopać leżącego, ale minister zdrowia powinien o tym pomyśleć - podsumował Broniarz.

<