Rząd zmienia zasady dla emerytów. Dostaną nawet o 400 zł więcej, wiadomo od kiedy
Seniorów od 2027 roku czekają ważne zmiany w systemie świadczeń. Wdowy i wdowcy będą mogli otrzymywać jedno świadczenie w pełnej wysokości oraz drugie w wysokości 25 proc., czyli więcej niż dziś. Co ważne, ZUS ma przeliczyć wypłaty automatycznie - bez konieczności składania kolejnych wniosków.
- Milion osób już pobiera świadczenie po zmarłym małżonku
- Od 2027 roku renta wdowia będzie wyższa
- Jak ZUS przeliczy nowe kwoty?
Milion osób już pobiera świadczenie po zmarłym małżonku
Na koniec lutego rentę rodzinną po zmarłym małżonku pobierało około miliona osób. Chodzi o ogromną grupę seniorów, dla których każdy dodatkowy przelew z ZUS to często różnica między spokojem a nerwowym liczeniem rachunków. Dane resortu rodziny już przy uchwalaniu przepisów pokazywały, że z rozwiązania może skorzystać nawet około 2 mln osób, a zainteresowanie świadczeniem od początku było bardzo duże.
Renta wdowia pozwala łączyć własne świadczenie emerytalno-rentowe z rentą rodzinną po zmarłym małżonku. Senior może wybrać wariant korzystniejszy dla siebie - 100 proc. własnego świadczenia i część renty rodzinnej albo 100 proc. renty rodzinnej i część własnego świadczenia. To właśnie ten drugi składnik jest dziś kluczowy, bo od jego wysokości zależy, czy zmiana będzie odczuwalna tylko symbolicznie, czy rzeczywiście zasili domowy budżet.

Od 2027 roku renta wdowia będzie wyższa. Udział drugiego świadczenia wzrośnie z 15 do 25 proc.
Dziś renta wdowia działa według zasady: jedno świadczenie jest wypłacane w całości, a drugie tylko w 15 proc.. To rozwiązanie obowiązuje do końca 2026 roku. Od 1 stycznia 2027 r. udział drugiego świadczenia ma wzrosnąć do 25 proc., co dla wielu osób przełoży się na realny wzrost wypłat. ZUS w swoich materiałach wprost wskazuje, że od tego dnia uprawnieni będą dostawać już nie 15 proc., ale właśnie 25 proc. drugiego świadczenia. To może brzmieć jak korekta w tabelce, ale w praktyce dla seniorów oznacza kilkaset złotych więcej miesięcznie.
Obecna renta wdowia na poziomie 2300 zł brutto może wzrosnąć do 2494 zł, świadczenie 2837 zł do 3062 zł, 3700 zł do 4000 zł, a 5100 zł do 5500 zł. Właśnie stąd bierze się powtarzana dziś kwota nawet 400 zł więcej miesięcznie. Trzeba jednak pamiętać o jednym hamulcu systemowym - maksymalna kwota wypłaty w zbiegu nie może przekroczyć trzykrotności najniższej emerytury. Po marcowej waloryzacji 2026 najniższa emerytura wynosi 1978,49 zł brutto, więc limit to 5935,47 zł brutto. I tu państwo, jak to państwo, rozdaje trochę szerzej, ale tylko do wyznaczonej kreski. Dla seniorów najważniejsza jest teraz kwestia praktyczna - czy konieczne będzie składanie dodatkowych dokumentów, aby otrzymać wyższą wypłatę.
ZUS przeliczy nowe kwoty automatycznie. Bez wniosków, bez kolejek, bez nowej papierologii
Najważniejsza wiadomość dla osób, które już dziś pobierają rentę wdowią, jest bardzo konkretna: ZUS ma przeliczyć świadczenia z urzędu. To oznacza, że przy przejściu z 15 proc. na 25 proc. drugiego świadczenia nie będzie potrzeby składania nowego wniosku tylko po to, by dostać wyższą wypłatę. W materiałach ZUS i w cytowanych przez media wyjaśnieniach instytucji pada jasny przekaz:
„Świadczenie w przeliczonej wysokości zostanie wypłacone w styczniu 2027 r., w dotychczasowych terminach płatności”.
Z punktu widzenia seniorów to kluczowe, bo każdy dodatkowy formalny próg zwykle oznacza chaos, opóźnienia i tysiące pytań w placówkach.
To nie zmienia faktu, że sama renta wdowia nadal pozostaje świadczeniem obwarowanym warunkami. Prawo do łączenia wypłat nie przysługuje automatycznie każdej osobie po stracie małżonka - znaczenie mają m.in. status renty rodzinnej i własnego świadczenia oraz kryteria ustawowe. Ale dla tych, którzy już są w systemie, styczeń 2027 roku może oznaczać jedną z najbardziej odczuwalnych podwyżek od momentu uruchomienia programu.