biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Finanse > Rozwód w 2026 roku? Ten jeden błąd może kosztować cię fortunę. Ekspert ostrzega
Anna  Badurska
Anna Badurska 06.02.2026 12:53

Rozwód w 2026 roku? Ten jeden błąd może kosztować cię fortunę. Ekspert ostrzega

Rozwód w 2026 roku? Ten jeden błąd może kosztować cię fortunę. Ekspert ostrzega
Zmiany w rozwodach Fot. Mateusz Ostrowski Facebook/CanvaPRO

Wchodzimy w nową erę rozstań, w której czas staje się walutą, a pośpiech najgorszym doradcą. Choć wizja błyskawicznego zakończenia małżeństwa kusi tysiące Polaków, pod warstwą nowoczesnych przepisów kryją się finansowe i prawne pułapki, które mogą rzutować na całe Twoje przyszłe życie. Na ten temat porozmawialiśmy z ekspertem prawa rodzinnego, prawnikiem Mateuszem Ostrowskim.

  • Szybciej nie znaczy lepiej. Uproszczone procedury mogą zaszkodzić
  • Zdrada może zrujnować portfel winowajcy
  • Jak dobro dziecka może być wykorzystane w sądzie?
     

Pułapka uproszczonych procedur

Od lat polskie sądy kojarzą się z całymi miesiącami oczekiwania na pierwszą rozprawę, duszne korytarze i przesłuchania świadków, które wyciągały na światło dzienne najbrudniejsze sekrety pożycia. Rok 2026 przynosi pewne zmiany, na które wielu czekało z zapartym tchem. Mowa o możliwości rozwodu w Urzędzie Stanu Cywilnego. Uproszczenie procedur stało się faktem, a ustawodawca wychodzi naprzeciw tym, którzy chcą zamknąć za sobą drzwi przeszłości bez zbędnej zwłoki. Jednak to właśnie w tym „uproszczeniu” drzemie największe ryzyko, którego nie widać na pierwszy rzut oka w urzędowych formularzach.

Wielu małżonków, skuszonych wizją uniknięcia sądowej traumy, już teraz dopytuje o możliwość zakończenia związku poza salą rozpraw. Choć kierunek zmian jest wyznaczony, diabeł tkwi w szczegółach legislacyjnych i realnym terminie ich wejścia w życie.

– Procedura rozwodu w Urzędzie Stanu Cywilnego jest projektowana na 2026 rok, ale na dziś nie została jeszcze uchwalona i nie weszła w życie. Jest jednak bardzo prawdopodobna legislacyjnie, bo prace nad nią są zaawansowane i kierunek zmian jest jednoznaczny: uproszczenie rozwodów bezspornych – wyjaśnia mecenas Mateusz Ostrowski.

To, co wydaje się cywilizowanym rozstaniem przy kawie, po kilku miesiącach może okazać się prawnym szafotem. Małżonkowie często nie zdają sobie sprawy, że administracyjne tempo odbywa się kosztem rzetelnej analizy ich majątku.

– Najczęstszy błąd to wybór tej ścieżki tylko dlatego, że jest szybka. Może to być prawnie niebezpieczne, gdy istnieją nierozliczone sprawy majątkowe, wspólne długi, nakłady lub potencjalne roszczenia alimentacyjne między małżonkami - bo tryb administracyjny nie bada sytuacji ekonomicznej stron – ostrzega ekspert.

Rozwód w 2026 roku? Ten jeden błąd może kosztować cię fortunę. Ekspert ostrzega
Fot. evgenyatamanenko/Getty Images/Canva

Zdrada w dobie sztucznej inteligencji

Mogłoby się wydawać, że w świecie zdominowanym przez technologię i liberalizację obyczajów, orzekanie o winie odejdzie do lamusa. Nic bardziej mylnego. Choć trendy społeczne sugerują odchodzenie od publicznego prania brudów, kodeks rodzinny pozostaje nieubłagany dla tych, którzy złamali małżeńską przysięgę. Wina to nie tylko kwestia moralności – to przede wszystkim potężne narzędzie finansowe, które może zapewnić dożywotnie wsparcie od byłego partnera.

Pojawia się jednak nowy, mroczny gracz: sztuczna inteligencja (AI). W dobie deepfake’ów i zmanipulowanych nagrań, dowiedzenie niewierności stało się polem bitwy technologicznej. Zdjęcia, które wyglądają jak prawdziwe, i nagrania głosowe, które brzmią identycznie jak głos współmałżonka, coraz częściej trafiają na wokandę, budząc popłoch wśród podsądnych.

– Dowody cyfrowe są badane technicznie - możliwa jest analiza biegłego, metadanych i śladów manipulacji. Nagranie bez potwierdzeń pomocniczych jest słabym dowodem. Prawnik sprawdza źródło pliku, daty, ciągłość i spójność z innymi dowodami. Materiały AI mogą być skutecznie podważane – uspokaja mecenas Mateusz Ostrowski.

Mimo tych trudności, gra o winę wciąż toczy się o wysoką stawkę. Jeśli jeden z małżonków zostanie uznany za wyłącznie winnego, sytuacja materialna drugiego jest pod szczególną ochroną prawną, co dla wielu jest jedyną szansą na godne życie po rozstaniu.

– To nadal realna droga finansowa. Wyłączna wina może uzasadniać długotrwałe alimenty na byłego małżonka bez wykazywania niedostatku. Opłaca się wtedy, gdy różnice dochodowe są duże. Nie opłaca się, gdy sytuacja finansowa stron jest podobna, bo koszt konfliktu jest wysoki – tłumaczy prawnik.

Gorzka prawda o opiece nad dziećmi

Największe emocje budzi jednak kwestia dzieci. Standardem w 2026 roku stała się piecza współdzielona, co teoretycznie powinno być triumfem dobra dziecka nad egoizmem dorosłych. Niestety, rzeczywistość bywa znacznie bardziej cyniczna i zupełnie inaczej postrzegana przez większość rodziców. Sądy coraz częściej muszą rozstrzygać, czy nagłe ojcowskie lub matczyne „powołanie” do opieki naprzemiennej wynika z miłości, czy z chłodnej kalkulacji zmierzającej do uniknięcia obciążeń finansowych.

Wielu rodziców błędnie zakłada, że równe dzielenie czasu z dzieckiem automatycznie zeruje licznik alimentów. To mit, który bywa boleśnie weryfikowany na sali rozpraw. Sędziowie stali się wyczuleni na tzw. „strategie finansowe”, gdzie dobro malucha jest jedynie przykrywką dla ochrony własnych dochodów.

– Sąd patrzy na historię opieki sprzed procesu: kto był zaangażowany, kto organizował życie dziecka, kto uczestniczył w leczeniu i edukacji. Nagłe „przebudzenie opiekuńcze” dopiero przy pozwie alimentacyjnym jest oceniane sceptycznie – wyjaśnia mecenas Ostrowski.

Co więcej, próby blokowania opieki naprzemiennej poprzez ataki personalne często odnoszą skutek odwrotny do zamierzonego. Brak realnego planu i eskalowanie konfliktu stawia rodzica w złym świetle, pokazując jego brak woli współpracy.

– Opieka naprzemienna nie zawsze znosi alimenty, często tylko je modyfikuje. Same deklaracje nie wystarczą, liczą się wcześniejsze działania – dodaje mecenas.

Mieszkanie warte mniej niż dług – rozwód w cieniu banku

Na koniec pozostaje kwestia, która spędza sen z powiek tysiącom par: wspólny kredyt hipoteczny. W 2026 roku wiele małżeństw staje przed dramatem „ujemnego kapitału”. Mieszkanie, które miało być gniazdem, staje się kotwicą, której nie sposób odciąć bez zgody instytucji trzeciej.

Sąd może orzec o rozwodzie, może podzielić majątek, ale dla banku te decyzje są często nieistotne. Solidarna odpowiedzialność oznacza, że dopóki dług nie zostanie spłacony, oboje małżonkowie są zakładnikami kredytu, niezależnie od tego, kto zawinił w związku i kto faktycznie zajmuje lokal.

– Rozwód nie zmienia umowy z bankiem. Odpowiedzialność kredytowa pozostaje solidarna. Możliwe rozwiązania to sprzedaż, przejęcie długu za zgodą banku, refinansowanie albo rozliczenia między byłymi małżonkami. Ujemna wartość mieszkania może być uwzględniona przy podziale majątku, ale nie zwalnia wobec banku – podsumowuje Mateusz Ostrowski.

W świecie, gdzie wolność osobista wydaje się być na wyciągnięcie ręki, finansowe kajdany potrafią trzymać najmocniej. Zanim więc zdecydujesz się na "szybką" ścieżkę, upewnij się, że nie podpisujesz na siebie cywilnego wyroku.

Źródło: BiznesInfo

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
ZUS, pracownicy
ZUS zalany wnioskami. Polacy masowo upominają się o pieniądze
Kontrole ZUS, B2B
Prawnik ostrzega: ZUS ruszył na łowy. Te umowy są teraz pod lupą
Pożeracz energii
To największy "pożeracz" energii w twoim domu. Polacy prawie nigdy nie odłączają go od prądu
800 plus
ZUS ma prawo odebrać 800 plus. Zasady są jasne, w tych wypadkach pożegnasz się z pieniędzmi
trzynasta emerytura, ZUS
ZUS zmienia zasady wypłat trzynastek. Ujawniono cały harmonogram
telefon z PRL
Arcytrudny quiz o PRL. To nie tylko długie kolejki i kartki na mięso. Sprawdź się
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: